WKOPI.PL Poniżej przedstawiamy kopię sfotografowanej strony internetowej http://netsociety.nowyekran.pl/post/90456,liberalizm-ostateczne-starcie przez WKOPI.PL. Kopia przedstawia stan strony na 2013-04-08 22:38:00 CEST z pominięciem treści ładowanych dynamicznie przy każdym wyświetleniu danej strony internetowej. Aktualnie strona może wyglądać zupełnie inaczej.

| START | Fotografia poniższej strony | Zrób zdjęcie strony internetowej | Szukaj | Zgłoś naruszenie zasad | Regulamin | Kontakt |
 



Korzystając z serwisu wkopi.pl akceptujesz postanowienia regulaminu.
Liberalizm – ostateczne starcie - Jerzy Wawro - NowyEkran.pl
191 postów 4666 komentarzy

Wiek XXI to już teraz

Jerzy Wawro - Rewolucja naukowo techniczna przechodzi w fazę, w której jej społeczne skutki będą coraz większe. Świat jest na zakręcie. Przestańmy więc myśleć o jego dogonieniu ale szukajmy optymalnej ścieżki rozwoju.

Liberalizm – ostateczne starcie

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Liberalizm to źródło zorganizowanego zła, którego tolerować nie wolno.

Życie w Polsce nie jest łatwe. Ludzie czynu buntują się, gdy utrudnia im się działanie lub brakuje im na chleb. Osoby bardziej refleksyjne najboleśniej odczuwają panowanie głupoty. A w Polsce mamy totalitarne rządy idiotów (jeśli ktoś ma wątpliwości, to proponuję uważną lekturę poprzedniej mojej notki wraz z komentarzami). Czyż może być coś bardziej tragicznego? Mądrzy ludzie zawsze buntowali się przeciw głupocie. Począwszy od Chrystusa, dla którego głupota była przejawem zła, a skończywszy na Herbercie z jego „potęgą smaku”.

Ewangeliczna przypowieść o pannach mądrych i głupich objaśnia nam, czym jest głupota. Nie chodzi o brak inteligencji lub wykształcenia, tylko brak wytrwałości w czynieniu dobra. To chrześcijańskie dobro ma symbolizować oliwa, której zabrakło głupim pannom. Dobro czynione z miłości ku bliźnim w sposób roztropny (a więc dzięki mocy Ducha Świętego).

Przeciwieństwem mądrości jest więc działanie bezrefleksyjne i egoistyczne. Taka głupota może się przejawiać w formie pychy, pogardy lub egocentryzmu. Głupota nie jest więc jakąś drobną ułomnością. To jest absolutnie najgorsza przypadłość ludzkości. Bez niej zło nie mogłoby przyjmować zorganizowanych form. Zło wypływające z pożądliwości lub głupoty pojedynczych osób ma ograniczony zasięg. Zorganizowane formy zła mogą działać z olbrzymią siłą, niszcząc życie całym pokoleniom. Przykładem takiej zorganizowanej formy zła jest liberalizm, niszczący współczesną Polskę.

 

Głupota liberalizmu.

 

Często w dyskusjach z liberałami ogarniało mnie zażenowanie z powodu jakości ich wypowiedzi. Na podstawie licznych doświadczeń, sformułowałem tezę, że liberalizm oferując prymitywne wyjaśnienie rzeczywistości, jest atrakcyjny dla ludzi o marnym intelekcie. Niedawno natrafiłem jednak na tekst profesora Artura Śliwińskiego („Niemoralność ludzi władzy: ogromne znaczenie społeczne głupców w nowoczesnym społeczeństwie”), który uświadomił mi, że moja hipoteza jest słaba i nie ukazuje istoty problemu.

 

Artur Śliwiński odwołuje się do pracy greckiego filozofa, politologa i ekonomisty Evangelos Lempesisa pod tytułem „Ogromne znaczenie społeczne głupców w nowoczesnym społeczeństwie”.

Przytoczę kluczowy fragment tekstu, zachęcając do lektury całości:

Zwykli ludzie uważają – pisze Lempesis, że oszuści i spryciarze są ludźmi niemoralnymi, lecz na ogół inteligentnymi (zarówno w kręgu władzy, jak też w szerokich warstwach społecznych). Jednak nie jest to opinia potwierdzona naukowo. Oszustwo i spryt są bowiem sposobem rekompensowania niesprawności intelektualnej. Inteligentni ludzie nie mają powodu, by uciekać się do oszukańczych sztuczek. Oszustwo i spryt są przymiotami głupców.

 

To rozumowanie może być kamieniem milowym lub ożywiającym prysznicem na drodze zrozumienia, co się w Polsce dzieje obecnie […]. Co do oceny wyjściowej, nie ma większych wątpliwości; oszustwa i krętactwo ludzi tworzących krąg władzy jest dzisiaj powszechnie dostrzeganą plagą społeczną. Trudno również zaprzeczyć, że zachowania oszukańcze i pokrętne są normą w wielu grupach polskiego społeczeństwa, w szczególności związanych z biznesem. Prawdziwy festiwal niemoralności odbywa się na scenie światowej, na której politycy i ekonomiści rzucają w tłumy fałszywe idee, projekty, oskarżenia i groźby, a za kulisami toczą gry, które są przesiąknięte do cna ich interesami grupowymi.

 

Na świecie panuje kryzys, za który obwinia się działających na skalę globalną oszustów i spryciarzy (finansistów, skorumpowanych polityków, kłamliwe media). Towarzyszy temu oburzenie moralne. Czy to oburzenie jest uzasadnione, skoro są to kretyni (czyli są to ludzie w pewnym sensie niesprawni intelektualnie). Niemoralność jest wyłącznym przywilejem kretynów.

[...]

Pogląd, iż ludzi niemoralnych można zidentyfikować w prosty sposób, jako ludzi ułomnych intelektualnie lub duchowo, stanowi znaczne ułatwienie dla zrozumienia tego, co dzieje się w życiu społecznym, gospodarczym i politycznym. Na przykład założenie leżące u podstaw ekonomii liberalnej, że ludzie zachowują się mądrze (racjonalnie) nie daje się utrzymać, co stawia całą ekonomię liberalną pod znakiem zapytania.

 

Nie ma wątpliwości, że chodzi w tym tekście o liberałów. Świadczy o tym fragment, w którym autor przypomina, że „starożytni Ateńczycy nazywali kogoś, kto żył sprawami czysto prywatnymi idiotą. To jest oczywiście rodowód słowa „idiota””.

 

Bardziej konkretny opis polskiego liberalizmu przedstawia Grzegorz Kołodko w wywiadzie, którego fragmenty cytuję poniżej:

 

Dziennikarz: Komu powinna służyć ekonomia?

KG: Na szczeblu państwowym – społeczeństwu, a na szczeblu ogólnym – cywilizacji, ludzkości, a nie grupom specjalnych interesów.

 

Dziennikarz: Tylko pod tym mógłby podpisać się właściwe każdy.

GK: Nie, pod tym nie może się podpisać każdy i pod tym się większość nie podpisuje. Większość opiniotwórczych osób traktuje ekonomię jak instrument załatwiania różnych spraw, które służą konkretnym interesom, niejednokrotnie kosztem ogółu czy też innych grup, słabszych graczy uczestniczących w rynkowej gospodarce.

Ekonomia, rozumiana jako dziedzina wiedzy o społecznym procesie gospodarowania, ma służyć dochodzeniu do prawdy. Jeśli ktoś potrafi zbudować większy gmach z rozpoznanych naukowo i uogólnionych prawidłowości i praw obiektywnie rządzących procesami gospodarczymi, to wtedy mamy teorię. Tak być powinno, natomiast w wielu przypadkach tak nie jest. Dla niektórych ekonomia nie jest dyscypliną naukową, lecz instrumentem lobbingu, czyli zabiegania o interesy poszczególnych grup, albo instrumentem ideologii, a więc walki o forsowanie jakiegoś systemu wyznawanych wartości, który jedni chcą narzucać drugim, niekoniecznie we wspólnym interesie.

 

Dziennikarz: Które grupy interesu są dziś najsilniejsze w Polsce?

GK:W Polsce jest wiele grup interesu, natomiast najbardziej wpływowym z punktu widzenia manipulowania opinią publiczną i posługiwania się w tych manipulacjach pseudoekonomią, jest skompromitowany zarówno moralnie jak i profesjonalnie nurt neoliberalny. Czasami z przekąsem nazywam go nadwiślańskim neoliberalizmem (gdyż ma swą lokalną konotację), który poprzez swoje wpływy w polityce, w mediach i w niektórych sektorach gospodarki – zwłaszcza w organizacjach pośrednictwa finansowego i konsultingu – troszczy się o poprawę sytuacji materialnej nielicznych kosztem większości. Do tego sprowadza się istota neoliberalizmu. 

 

Dziennikarz: A jednak w swojej książce pisze Pan, że dobiega nas dźwięk wbijania przedostatnich gwoździ do trumny neoliberalizmu.

GK:Neoliberalizm jest główną, zasadniczą przyczyną obecnego kryzysu. Jest to kryzys bardzo rozległy, dotyczący nie tylko sfer finansowej i produkcji, lecz również sfery społecznej, politycznej oraz ideowo-moralnej. To jest kryzys systemowy, ale nie kapitalizmu i nie gospodarki rynkowej w ogóle, tylko ich dewiacji w postaci neoliberalizmu.

 

 

Zła nie wolno tolerować.

 

Tekst Artura Śliwińskiego kończy się apelem, by głupców „traktować z większą doza obiektywizmu i ze zdecydowanie mniejszym ładunkiem zrozumienia i sympatii”. Odpowiadając na ten apel, wskażę na główne przejawy zła liberalizmu, z jakimi ja się spotkałem.

 

1. Niszczenie debaty publicznej.

W czasach przełomu, w jakich przyszło nam żyć, trudno oczekiwać, że ktoś zaproponuje całościowe rozwiązanie wszystkich problemów. Dlatego tak ważna jest publiczna debata. Wystarczy jednak, że pojawi się jakaś niezależna myśl lub choćby intrygujące pytanie, a z miejsca atakuje jakiś liberał ze swymi prymitywnymi receptami na wszystko. Liberałowie występujący anonimowo ograniczają się często do bluzgów i bezzasadnych ocen. Dziennikarze działający w mediach głównego nurtu stosują nieco bardziej wyszukane metody, ale merytoryczna wartość ich wypowiedzi nie jest większa niż bluzgi internetowe. Wystarczy przeczytać pierwszy lepszy felieton w mojej ulubionej gazecie, chcącej zresztą uchodzić za konserwatywną (by nie być gołosłowny, podaję przykład pierwszy z brzegu).

 

2. Występowanie przeciw wolności gospodarczej.

To działanie jest szczególnie przewrotne, gdyż liberałowie chętnie posługują się wolnościową retoryką. Grzegorz Kołodko w cytowanym powyżej wywiadzie dość dobrze opisał ich rzeczywiste cele i metody. Chciałbym jednak dodać do tego kilka uwag. Przede wszystkim bezzasadne utożsamianie liberalizmu i wolnego rynku daje okazję do łatwej krytyki idei wolnorynkowych. Bardzo pouczające jest zestawienie refleksji Ludwiga Erharda, który wniósł chyba największy wkład w budowę obecnej potęgi gospodarczej Niemiec, z wymysłami naszych liberałów. Erhard opisuje swe zmagania kartelami (obecnie taką rolę pełnią duże korporacje). Z jednej strony opierał się stanowczo przed regulacjami, jakie w Polsce prezentuje się jako porządkowanie ryku, a z drugiej wprowadzał regulacje ograniczające swobodę działania karteli w imię wolności gospodarczej! On doskonale rozumiał to, czego nasi liberałowie nie chcą zrozumieć (i co stanowi jeden z najpoważniejszych dowodów ich głupoty): wolny rynek jest możliwy jako obszar swobodnej działalności osób w lokalnej skali. Duże organizmy gospodarcze mają swoją ważną rolę do spełnienia, ale rząd powinien w sposób roztropny regulować zasady ich funkcjonowania, mając na uwadze dobro słabszych podmiotów (czyli obywateli swego państwa). Polscy liberałowie szermując wolnościową retoryką, występują jako rzecznicy tych najsilniejszych – często występując równocześnie przeciw polskiej racji stanu. To zasada stale i niezmiennie obecna w polskiej polityce gospodarczej po 1989 roku.

 

3. Niszczenie społeczeństwa.

Występowanie przez liberałów przeciw wolności gospodarczej nie jest jedynie wynikiem dążenia do osobistych korzyści, które można osiągnąć spieniężając dobro wspólne. Nawet działając w imię czystych idei (w tym wypadku: z czystej głupoty), liberałowie niszczą tkankę społeczną, przedkładając indywidualizm działaniom we wspólnocie. Rozbite społeczeństwo staje się zbiorowiskiem producento-konsumentów wykorzystywanym przez korporacje. Społeczeństwo zintegrowane staje się naturalnym zapleczem gospodarczej aktywności drobnych podmiotów lokalnych.

Równie wielkie znaczenie ma podkopywanie podstaw egzystencji coraz większych grup społecznych (w Polsce po 1989 roku szczególnie dotyczy to terenów wiejskich). To stwarza problemy społeczne, tak wielkie, że każda próba zaradzenia im prowadzi do wzrostu fiskalizmu i biurokratycznych obciążeń. To znowu uderza w najsłabsze podmioty gospodarcze, potęgując problem.

Trzecim – równie ważnym - aspektem tej sprawy jest występowanie przeciw idei sprawiedliwości społecznej, co sprawia, że w rolę rzeczników krzywdzonych warstw społecznych wciela się zgraja komuchów i dewiantów uchodzących w Polsce za lewicę.

 

4. Amoralność.

Jednym z fundamentów polskiego społeczeństwa podkopywanych przez liberałów jest chrześcijańska etyka. Nie ma takiego draństwa, do którego nie byliby oni zdolni, jeśli uznają, że to zgodne z ich chorą ideologią. Dla przykładu w każdym normalnym społeczeństwie za szczególnie godne potępienia uznaje się okradanie biednych. W Polsce indywidualistyczne podejście do unijnych funduszy pozwala na wydawanie miliardów przeznaczanych na „fundusz spójności” do zwiększania dysproporcji między bogatymi i biednymi. Sytuacja tych drugich wiele się nie poprawia, pomimo wydawanych miliardów (stąd ostatnia „dobra rada” by jedli szczaw i mirabelki brzmi szczególnie obrzydliwie). W tej sferze zwraca uwagę działalność „liberalnych intelektualistów” (jakby to określenie śmiesznie nie brzmiało). Sadzę, że „myśliciele” tacy jak Janusz Korwin-Mikke lub Grzegorz Świderski (bloger GPS) są w stanie uzasadnić każdą niegodziwość. Nawet jeśli dostrzegają sprzeczność swych poglądów z chrześcijańską doktryną (wszak „sprawiedliwość społeczna” to jedno z centralnych pojęć społecznej nauki Kościoła Katolickiego), pomijają to milczeniem, lub stwierdzeniem, że widocznie w Katechizmie Kościoła Katolickiego są pomyłki. Czyż potrzebny jest bardziej przekonujący dowód głupoty?

 

PS.

Mnie szczególnie oburza występowanie liberałów przeciw sprawiedliwości społecznej na zasadzie  skojarzenia z ZUS. Tak, jakby ZUS miał cokolwiek wspólnego ze sprawiedliwością w jakimkolwiek sensie.

 

KOMENTARZE

  • A autor słyszał o scholastykach z Salamanki?
    Bo na pewno nie czytał. Kiepski tekst. Celem liberalizmu jest wolność, a nie zysk. Ale tłumaczyć to zwolennikowi obecnego systemu? Wrogowi wolności? Bo ten tekst jest de facto admiracja obecnej rzeczywistości.
  • Erhard i Prokuratoria Generalna
    „Erhard opisuje swe zmagania kartelami (obecnie taką rolę pełnią duże korporacje). Z jednej strony opierał się stanowczo przed regulacjami, jakie w Polsce prezentuje się jako porządkowanie ryku, a z drugiej wprowadzał regulacje ograniczające swobodę działania karteli w imię wolności gospodarczej!”
    ……….
    Dla przeciwdziałania wyprzedaży naszego majątku (stoczni, hut, cementowni,…) za bezcen i przeciwdziałaniu korupcji w procesach prywatyzacji „AWS” uchwaliła ustawę o Prokuratorii Generalnej (PG).
    Prezydent A. Kwaśniewski zawetował PG.
    Do odrzucenia weta prezydenta zabrakło 58 głosów wybranych z listy AWS (Głos. Nr 17, Pos.45,4.03.99).
    Czy 58 posłów z listy AWS to liberałowie?
    …..
    Bardzo cenny artykuł (5)
  • Trzeba być bardzo ograniczonym człowiekiem i oszustem
    Żeby przypisywać zmyślone cechy idei konserwatywno-liberalnej -patrz JKM, kol.Świderski.

    Te zarzuty są trafne dla lump liberałów rządzących w Polsce.

    Proszę mi wyjaśnić czym różni się sprawiedliwość społeczna od SPRAWIEDLIWOŚCI.

    CZEKAM
  • @H.Połcik 09:45:23
    Ja mam tak złe zdanie o AWS, że wcale bym się nie zdziwił, gdyby się okazało, że te głosy zostały wcześniej dokładnie policzone.
    Czasy wcześniejsze można od biedy uznać za błędy młodości polskiego kapitalizmu. Buzka tak nie da się usprawiedliwić, bo wówczas już mieliśmy (albo powinniśmy mieć) wiedzę o rzeczywistości w jakiej żyjemy,
  • Autor.
    Tytuł ma sugerować , że już Pan nie będzie pisał na ten temat....?

    Oby.
  • Kto jest wrogiem wolnego rynku?
    Nieudacznik albo obibok. Dla prawdziwego mężczyzny to jest najlepszy system.
  • @autor
    Są dwie poważne choroby niszczące nasz organizm państwowy i narodowy -liberalizm i chrześcijaństwo.

    To pierwsze Pan rozumie, ale drugiego nie, dlatego 3*
  • @Skanderbeg 10:48:03
    Dla prawdziwego meżczyzny czyli byłego ZOMOwca, UBowca, ORMOwca, trepa LWP, sekretarza POP. Dla bolszewickich złodziei i morderców i dla innych Skanderbegów.
  • @Skanderbeg 10:48:03
    Albo osoba, która wolną ręką nie sprzeda nikomu resztek polskiej państwowości w ręce banksterów i korporacji.

    Do autora: rozważania na temat liberalizmu to ciężki orzech do zgryzienia, gdyż większość z nich to w swojej ideologii ludzie równie zagorzali co komuniści. Podobnie jak komuniści, są bez jakiejkolwiek skazy na ich idei przekonani, że jest najlepszą ideologią na świecie. Podobnie jak komuniści, chcieliby z Jezusa Chrystusa uczynić "swojego", prekursora ich ideologii. Podobnie jak komuniści, czerpią swoją filozofię kultu mamony i ekonomię od tej samej koszernej nacji. Na prawdę oni niczym się od siebie nie różnią. To ten sam typ sekciarstwa, a brak etyki i moralności objawia się sposobami dochodzenia do wymarzonego celu.

    Pozdrawiam
  • @Autor
    //Oszustwo i spryt są przymiotami głupców.//

    Mówię o tym od lat. Lecz jak głupcowi wytłumaczyć, że jest niesprawny umysłowo?
    Trzeba więcej bezwzględności, by z nimi walczyć.
  • @Antysowiet
    Czyli dla ojca Jareczka i renegata Lecha.
    @Robert Grunholz. Ty jesteś inteligentny i oczytany. Ciebie traktuję poważnie. Aloe czytałeś Rybarskiego?
  • @wawro:
    fajnie, że zacząłeś; mam nadzieję, że się w tej walce wszyscy wzajemnie wydusicie
  • @ALL
    DEFINICJA słowa "LIBERALIZM" ...

    A może ktoś z was, przeciwników "liberalizmu" ZDEFINIOWAĆ to pojęcie ?

    Problem w tym, że w USA oznacza to ideologię LEWICOWĄ i INTERWENCJONISTYCZNĄ.

    W Europie z kolei może odnosić się do spraw kulturowo-obyczajowych lub do spraw gospodarczych.

    W zakresie samych spraw gospodarczych może mieć też różne odcienie.

    Napiszcie więc teraz WASZE definicje "LIBERALIZMU" oraz napiszcie też, czy według was pojęcia "LIBERALIZM" i "WOLNY RYNEK" są TOŻSAME, czy też jedno zawiera się w drugim, lub też że mają jedynie niektóre części wspólne.
  • @jazgdyni 11:18:35
    Chyba nie ma innego wyjścia
  • @Skanderbeg 11:20:49
    Owszem, czytałem. Nie wydaję mi się, aby Rybarski pozwolił w obecnej sytuacji na wyprzedanie polskich szkół, albo szpitali. Ale może się mylę? Z chęcią porozmawiam o tym na PW, chyba że autor nie ma nic przeciwko by ta dyskusja toczyła się tutaj. Podobnie sądzę, że Rybarski zgodziłby się ze mną, iż rolą państwa powinna być odbudowa polskich stoczni, kopalni, hut, cukrowni, produkcji zbrojeń, rolnictwa i rybołówstwa. Nie chodzi nawet o to, aby wszystko to było państwowe, lecz żeby było POLSKIE. Fakt, że oznacza to zazwyczaj "państwowe" wynika z tego względu, iż narodowcy jak ja znajdują się w patowej pozycji, otóż kapitał Polacy mają, lecz są to głównie produkty tamtego systemu, oszuści i agenci celowo niszczący naszą produkcję np. Jan Kulczyk. Ciężko w obecnym systemie znaleźć bogatych Polaków, którzy dla dobra kraju, swojego i rodaków, mogliby prowadzić jakieś duże zakłady pracy np. odzieżowe "Warmia" w Mrągowie. Ale ten zakład przynosi obecnie państwu ogromne dochody! Należy więc stworzyć nową klasę średnią i elitę w Polsce, lecz nie obrażać się o to, by do tego czasu czymś się zajmowało państwo, skoro równie dobrze mogą to robić uczciwi Polacy. Zresztą spłata np. emerytów wymaga dochodów państwa. Państwa, które produkuje i ma z tego zysk. Nie III RP w której kopalnie czy stocznie były "nierentowne" bo po prostu MIAŁY TAKIE być. Nie wydaje mi się, aby forma własności miała wpływ na dochody zakładu. Singapur jakoś się trzyma...

    Pozdrawiam
  • Ludzie to się buntują
    ale w Bułgarii,co się z nami stało?Knut i nahajka naszym godłem ?
  • @Robert.Grunholz 12:24:41
    " Należy więc stworzyć nową klasę średnią i elitę w Polsce (...)"

    Ale kto miałby ją tworzyć, pytanie... Najpierw trzeba byłoby powołać Ministerstwo Tworzenia Elit.

    pozdrawiam
  • Kto jest zwolennikiem wolnego rynku?
    ten kto w imię wolności nakradł miliony a reszta niech za grosz zabija
  • Pod notką tylko jeden komentarz z pytaniem
    Pytaniem o znaczenie liberalizmu. Bo autor nie precyzuje, tylko krytykuje jakieś swoje zbiorcze pojęcie. Co ciekawe pan Wawro liberalizm wrzuca do jednego worka, a sprawiedliwość już rozdziela: na sprawiedliwość (ogólną) i sprawiedliwość społeczną. Czy to nie jest niekonsekwencja.

    Angielski "liberal" to dosłownie przeciw konserwatyzmowi, lewicujący.

    Liberalizm gospodarczy (mądrze od niedawna, wiązany z ruchem libertarianizmu, gdyż lepiej oddaje sprawę wolności gospodarczej związanej z tym pojęciem), to ukierunkowanie na wolność gospodarczą, ochrona własności każdego obywatela i ograniczenie związków państwa z jakimikolwiek (dużymi czy małymi biznesami) - czyli małe państwo, duża przestrzeń wolności dla obywateli.

    Liberalizm kulturowy, to cała ta lewicująca chołota (wydaje się, że pojęcie liberalizmu gospodarczego, umyślnie zostało zmącone z kulturowym w polskiej nowomowie, narzuconej przez tą bolszewicką chołotę w mediach).

    Konfucjusz dobrze pisał, że naprawę państwa trzeba zacząć od naprawy pojęć, czyli przywrócenia nazwom ich znaczenia.

    Platforma Obywatelskie puszczając obywatelom śmierdzące bąki w twarz, podnosząc podatki, zwiększając narzędzia kontroli, represji, podsłuchów, zwiększając biurokrację, obsadzając stanowiska państwowe "kolegami" i zozkradając nie tylko majątek państwowy, ale grabiąc swoich obywateli, mówi nam ciągle, że jest liberalna gospodarczo ( KTO W TO JESZCZE W OGÓLE WIERZY W OGÓLE?! Poza panem Wawro może? ).

    Jedyne co można by z liberalizmem związać z tą partią (PO), że jest umiarkowanie liberalna kulturowo, wiążąc się z tą lewacką trzodą z Ruchu Palikota.

    Ostatnia istotna decyzja liberalna gospodarczo jaka zapadła w polskim sejmie, to bodajże w 2007 roku, zlikwidowanie przez Zytę Gilowską ( co śmieszne za rządów PiS ) podatków od darowizn i spadków w najbliższej rodzinie. Czyli czytając wprost: odczepienie się państwa od własności obywateli, przynajmniej w tym małym obszarze.

    Takiego liberalizmu gospodarczego nie chce Pan Wawro? To może wprost pisać, że chce przywrócenia podatków od spadków i darowizn?
    Żebyśmy z pieniędzy na czesne na studiach, samochodu, czy mieszkania dla dziecka, musieli się solidnie rozliczyć z wielkim aparatem państwowym, bo przecież rosnąca armia urzędników musi z czegoś żyć.
    Mam nadzieję, że jednak takie przykłady liberalizmu gospodarczego pan Wawro popiera, bo strach w oczach na samą myśl.

    Z pozdrowieniami (oschłymi),
  • @Robert.Grunholz 12:24:41
    A jak stworzyć warstwę średnią, jak nie przez pozwolenie tzn.przestać okradać podatkami na dorabianie się .A to tylko można zrealizować na wolnym rynku.Oczywiście ,że trzeba jednocześnie zlikwidować warstwę PASOŻYTNICZĄ.

    Na stocznie można zrobić ściepkę narodową dla prywatnego przedsiębiorcy,który będzie zmuszony oddać z zysków na fundusz np. narodowy -który pozwoli odbudować inne branże.

    To oczywiście wymaga stabilnych warunków ekonomicznych tzn. stabilnej waluty niezależnej od tzw.ekonomistów i polityków.
  • @liberalkonserwatywny 13:19:27
    Zapomiałem o reprywatyzacji ,

    Pozdrawiam
  • Ciepła woda w kranach
    Ten artykuł to jeden wielki sofizmat, czy raczej duży ich zbiór. Na podstawie prawdziwych przesłanek w sposób pokrętny jest stawiana fałszywa teza. Jest to działanie wysoce niemoralne, bo z definicji sofizmat jest działaniem celowym. Człowiek, który świadomie ukrywa fałsz w rozumowaniu jest oszustem. Pytanie po co to robi?
    Liberałami są ci, którzy postulują i wprowadzają niskie podatki, ograniczenie roli państwa, a nie ci, którzy mówią, że są liberałami, albo o których się tak mówi. W państwach cywilizacji zachodniej poziom podatków i różnych obowiązkowych obciążeń wynosi coś koło 80%, przynajmniej tyle jest w Polsce. To jest system typowo etatystyczny, staczający się w totalitaryzm. Tymczasem ktoś nas bierze za naiwnych i próbuje przekonywać, że źródłem patologii jest panoszący się jakoby liberalizm. Polecam książkę "Globalizacja. Zamach na demokrację i dobrobyt". Tam jest podana prawdziwa przyczyna napięć we współczesnym świecie. Globalizacja nie jest liberalna, tylko jako system odgórnie narzucany metodą przekupstw, szantaży i gróźb, antywolnościowa i skierowana przeciw człowiekowi, chociaż w zamyśle mająca zapewnić wszystkim ciepłą wodę w kranach.
    Trzeba przypomnieć: liber=wolny, libertas=wolność. To są wartości elementarne dla naszej cywilizacji. I nie warto ich zamieniać na ciepłą wodę w kranach. Zresztą to się nie kłóci. Może tylko trzeba się więcej napracować, żeby ją mieć.
  • @liberalkonserwatywny 13:19:27Zmiana przepisów prawnych aby Polacy mieli minimum praw obywatelskich
    jak w EU zachodniej.One zostały podeptane przez PiS z poparciem PO.
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Karta_praw_podstawowych

    Model węgierski jest już w Polsce aby skorzystać z pomocy Chiny i Rosji.
    Nie można oczekiwać zmian w Polsce.

    Pewien Pan na moim Blogu wytłumaczy wszystkim
    w komentarzach (to nie premier)czyli KulaLis:
    http://mareklipski.nowyekran.pl/post/90444,donald-tusk-ja-nic-nie-wiem-wideo

    POPIS gra z Europą aby utrzymać się u władzy ale i utrzymać armię urzędników czyli wyborców.Ja osobiście ich rozumię.Takie są brutalne reguły gry politycznej ale potępiam za anty rodzinną politykę.
  • @ratus 13:00:51 @liberalkonserwatywny 06.04.2013 13:19:27
    Myślę, że w wolnej Polsce elity z czasem się wytworzą, potrzeba jednak na to czasu. Przede wszystkim tego typu osoby nie mogą być podjęte obecnym systemem edukacji, gdyż on żadnych elit nie stworzy. Wiem, że dla niektórych najprostszy sposób to po prostu edukację sprywatyzować, ale proszę chwilę o powagę. Wszyscy dobrze rozumiemy kto w Polsce posiada kapitał i jacy "Polacy" chcieliby te szkoły wykupić. Rozumiemy też kto narzuca obecnej III RP pewne standardy edukacji, a jest to o wiele bardziej majętna zagranica. Ci ludzie po utracie władzy w Polsce nie odpuszczą i zrobią wszystko, aby ponownie nas zagarnąć. Nie można dać im pretekstu do dalszego procesu demoralizacji i degeneracji polskiej młodzieży, zresztą państwowa edukacja wyższa opłaca się Azjatom, gdyż ich władza nie ma (jak w Polsce) rozkazów zawalania tego systemu, więc nawet jeśli finansowo jest to niekorzystne, opłaca się w dłuższej perspektywie czasu, gdyż tworzy prawdziwą warstwę wyższą społeczeństwa. Najlepszą edukację na świecie ma z kolei Finlandia nie posiadająca ani jednej prywatnej szkoły. Za to jaka jest jakoś uczelni wyższych w Polsce? Albo ogólnie jak wyglądają prywatne szkoły w Niemczech, Francji, czy w Stanach? Są czasami bogatsze, bo państwo nie poskąpi na szafki dla uczniów, albo basen. Czy jednak są one w rzeczywistości elitarne? Te najsłynniejsze uczelnie produkują w istocie największych debili! Niemcy, Japonia, Chiny, Korea Poludniowa, Finlandia czy Singapur mają narodowy jednolity program nauczania, który daje uczniom możliwość równego startu. Szkoły prywatne są dla uprzywilejowanych nowobogackich, dla dzianych uczniów, których stać na podręczniki. Szkoły prywatne reprezentują prywatny interes biznesmenów i ich kast, tworzą matołów z dyplomami. W tych szkołach nikt nie pyta rodziców o zdanie, bezlitośnie niszczy się też normalną konkurencję. Elity zatem wykształci nowy narodowy system edukacji. A pal licho prywatne szkoły, mogą być. Istnieją w Polsce np. dwie szkoły Bractwa Świętego Piusa X. Nie wmawiajmy jednak ludziom, że zwiększy to poziom nauki. Ma to u liberałów jedynie na celu niedokładnie się na wspólny cel pod postacią podatków i nie dyskutujmy o tym, czy mają w tym słuszność, czy też nie. Skupmy się na fakcie, że potrzeba odpowiedniego systemu, a studia muszą być elitarne. Popatrzcie na zdjęcia z II RP jak wyglądały wtedy wykłady i jacy ludzie tam siedzieli... Wymaga to jednak czegoś więcej, a mianowicie odbudowy Polaków jako społeczeństwa. Piętnowanie złodziejstwa i chamstwa, a odnowa kultury. Jeśli nie zmieni się rzeczywistość, to nowa generacja mając nawet idealne szkoły, będzie się nurzać w tym chamstwie i prymitywizmie na ulicy, w domu i przed telewizorami. Aby więc powstała elita, zmienić się musimy my wszyscy. Wspominałem o tym w moim ostatnim artykule o autorytetach. W II RP mieliśmy 2 miliony harcerzy, dziś jest ich nieco ponad 140.000, uczy się ich o wspaniałości żydowskiej kultury, nie uczy się prawdziwej historii, a osobiście znałem takich "harcerzy" spędzających weekendy na chlaniu i ćpaniu. Rozumiecie więc co mam na myśli? Nie chodzi o samą powłokę czy cząstkę, gdyż zmianę Polski trzeba dokonywać na każdej płaszczyźnie. Inaczej ryba będzie miała świeżą głowę i zgniłą resztkę.

    To co proponuję, to również ułatwienie zakładania firm. Jeden papierek, godzina w urzędzie na zarejestrowanie działalności (nie przesadzajmy, to nic wielkiego) i mamy przedsiębiorstwo. Polskie przedsiębiorstwa nie powinny płacić podatku od dochodów firmy, zwłaszcza te małe rodzinne. Myślę jednak, że firmy duże i zagraniczne powinny w tej sytuacji płacić podatek obrotowy. To żadne łupienie, lecz obrona.

    W sytuacji gdyby pojawili się już bogaci i uczciwi Polacy gotowi prowadzić część produkcji, wystarczy wtedy Złota Akcja - państwo nie musi czerpać z ich działalności korzyści, lecz w razie czego zastrzega sobie prawo do nacjonalizacji zakładu np. gdyby celowo szkodzono nam prowadząc źle elektrownie, wodociągi itp.

    Natomiast waluta stabilna będzie złotym, którego tworzeniem zajmie się Mennica i Narodowy Bank Polski. Pozwolenie bankom na tworzenie pieniędzy to błędne koło: jest to przyczyną naszych problemów, a ognia nie pokonamy ogniem.

    Pozdrawiam
  • @Robert.Grunholz 14:20:23
    Na tym kończę dyskusje.Przecież My to samo mówimy.Dlatego zapraszam do jedynej Partii w Polsce Nowej Prawicy nie umazanej w układy,mającej w swoich szeregach wielu młodych ideowych ludzi pragnących zmieniać ten PRL bis.

    Pozdrawiam
  • @Robert.Grunholz 14:20:23
    Masz kolego miły zwyczaj odpowiadania obficie i wyczerpująco, ale jednocześnie ta obfitość powoduje dylematy, bo żeby odpowiedzieć Ci równie wyczerpująco trzeba by rąbnąć elaborat kilka razy dłuższy od Twojej odpowiedzi. Co w przypadku takich leni jak ja - graniczy z cudem.

    Postaram zatem choć cząstkowo odpowiedzieć.
    Co do systemów nauczania: u jednych nacji sprawdza się model państwowy, jak to jest u skomunizowanych Skandynawów i mrówczo zorganizowanych Azjatów. Natomiast u ludzi wolnych, tak jak u anglosasów - sprawdza się model prywatny. Jeśli zaś mierzyć poziom wiedzy ilością noblistów - to raczej lepszy jest prywatny.

    Poza tym: nauczanie nie jest tym pierwszym kamyczkiem od którego trzeba zacząć naprawę. Pierwszym jest przywrócenie uczciwości należnego jej miejsca w życiu. Drugim jest wyprostowanie krzywd po komunie. Dalej poleci samo.

    pozdrawiam
  • @torquemada2 14:16:27
    > a podstawie prawdziwych przesłanek w sposób pokrętny jest stawiana fałszywa teza.

    Stawiając takie zarzuty, należałoby jeszcze je uzasadnić. Sama hermeneutyka słowa "liberalizm" to odrobinę mało. Bo wolność można rozumieć zarówno jako swawolę, jak i niezawisłość. Ja dość jasno pokazałem róznicę między ordoliberalizmem a liberalizmem w kwestii wolności gospodarczej. W sferze obyczajowej to w ogóle nie ma o czym mówić.
  • Zabawne
    Rozumiem, że niemoralnym jest wg. Szanownego Autora traktowanie ludzi jak ludzi, czyli nie odbieranie im wolnej woli? Albo Autor celowo myli liberalizm z libertynizmem, albo zwyczajnie nie ma podstawowej wiedzy. Długo zajęłoby mi wyjaśnianie wszystkich błędów w tym tekście, ale może taka najprostsza sprawa... Św. Paweł pisał, jak mi się zdaje, "Kto nie pracuje niech też nie je". Zdaje mi się, że jest to właśnie element etyki Chrześcijańskiej, czyż nie? I to jest jedna z zasad liberalizmu (prawdziwego, ja nie mieszam pojęć) żeby każdy "jadł" za to co sam wypracuje, za swoje pieniądze. Liberalizm nie uznaje jakichś powinności bogatych wobec biednych, gdyż nikt nie odpowiada za złą sytuację swojego bliźniego jeśli sam jej nie spowodował. Liberalizm nie usprawiedliwia moralnie żadnej kradzieży (także okradania bogatych na rzecz biednych), gdyż kieruje się właśnie jednym z elementów etyki Chrześcijańskiej, czyli twierdzeniem, że cel nie uświęca środków. Poza tym liberalizm kieruje się też rozsądkiem, liberałowie zauważają, że biedni żyją dzięki bogatym (pracują u nich, właściciele firm służą konsumentom, bogaci działają charytatywnie - przykładów mogę wymieniać do woli), dlatego też na podstawie zwykłej matematyki wychodzi na to, że jeśli bogaci są bardziej opodatkowani od biednych to właśnie biedni na tym tracą.
  • @liberalkonserwatywny 14:54:42
    Nowa Prawica postuluje nieprywatyzowanie szkół?! Panie liberalkonserwatywny... Byłem administratorem na portalu Janusza Korwin-Mikke, pomagałem wam w UPR-WiP, koordynowałem też jego kampanię wyborczą w internecie na czas wyborów prezydenckich z KNP. Nigdy nie byłem członkiem tych partii, lecz pomagałem na ile mogłem, udzielałem się itp. Pamiętam więc program...
    Macie być może inteligentnych i ambitnych młodych ludzi, ale zbyt bardzo dają się oni nabierać na szkodliwe szkoły ekonomii i filozofii. Są przede wszystkim mało konserwatywni, pamiętam z waszych for ile było osób zdolnych do legalizacji związków pederastów, ułatwienia aborcji, eutanazji i postulatów świeckiego państwa. Pamiętam też, że ich głównym postulatem było "po wygraniu wyborów znosimy wszystkie ustawy powstałe po 91' i prywatyzujemy wszystko: szkoły, szpitale, drogi itp. po radykalnej obniżce podatków". Na prawdę mówimy tym samym językiem? Bo ja widząc jak mało ma teraz Państwo Polskie, na prawdę niczego bym nikomu nie sprzedał...

    Pozdrawiam
  • @wrzask 13:12:11,@Ultima Thule
    1. Liberalizm to ideologia zbudowana na indywidualizmie. To jest wspólną podstawą działania wszystkich liberałów. Z indywidualizmem wiąże z nominalizmem wraz z wszystkimi konsekwencjami. Dalej - ignorowanie postawy odpowiedzialności wynikającej z poświęcenia dla dobra wspólnego. W to miejsce wchodzi odpowiedzialność tylko wobec prawa rozumianego w sposób formalny. Różnice w kwestii interwencjonizmu etc... mają charakter jedynie werbalny - w praktyce działania są bardzo podobne.

    2. Nie jest prawdą, że traktuję inaczej pojęcia "liberalizm" i "sprawiedliwość". Nie ma fundamentalnej różnicy między liberalizmem gospodarczym i obyczajowym, tak jak nie ma fundamentalnej różnicy między sprawiedliwością, i sprawiedliwością społeczną. w obu przypadkach można jednak stosować takie rozróżnienia. Analogicznie jak mówiąc o latających zwierzętach używamy pojęcia "ptak", ale możemy w dalszych analizach stosować bardziej szczegółowe rozróżnienie.

    3. Mój tekst nie jest o tym, czego ja chcę, tylko czego się możemy spodziewać po liberałach. W działaniach Tuska można się dopatrzeć wielu złamanych liberalnych obietnic, ale w sprawach fundamentalnych pozostaje on wierny swym poglądom. Liberałowie od zawsze głosili, że liczy się tylko indywidualne dobro i prywatna własność i nie można im zarzucić zmiany zdania. Wręcz przeciwnie: prywata o jakiej się nikomu wcześniej nawet nie śniło.

    4. Jeśli już Pan pyta czego chcę, to mogę to powiedzieć. Przede wszystkim likwidacji składek ZUS (a przy okazji podatku dochodowego od osób nie prowadzących działalności gospodarczej): http://netsociety.nowyekran.pl/post/60347,sprawiedliwe-podatki-bez-skladek, ubezpieczeń społecznych na wzór Kanady lub Australii, samorządności i podatków lokalnych (można brać wzór z Amerykanów). Chcę postawienia przed sądem rządzących nami zdrajców (z Buzkiem i Balcerowiczem na czele). No i zakazu tworzenia partii głoszących zbrodnicze ideologie takie jak komunizm, faszyzm i liberalizm.
  • Panie Jerzy
    Jako jeden z niewielu na NE potrafi Pan wyartykułować oczywiste sprzeczności nauki Kościoła z doktryną ściśle indywidualistyczną - liberalizmem. A Objawienie to droga do zbawienia. Potem powstały i liberalizm i socjalizm - jako odpowiedź zwiedzionego stworzenia na wiekuistą Prawdę.
    Socjalizm zakończył się porażką ( bez Boga, za to w grupie ). Obecnie plajtuje liberalizm ( Bóg to wybór jednostki - grupa to przeżytek )...

    Obok Pana ciekawie pisze "Czaro" Bielik i ostatnio - pasmall.

    Ps Świadomość katolików wzrasta.
  • @ratus 15:04:03
    Wszystko zależy od postawy. Finlandia ma bogatą tradycję wolności jednostki, nikt tam nie postuluje odbierania ludziom broni, ani nie wprowadza zakazu pędzenia bimbru. Są więc tak "skomunizowani", że mają więcej wolności od nas. Nie, po prostu odpowiednio kierowane społeczeństwo by po pewnym czasie nie wpaść w degenerację spowodowaną nadmiernym dobrobytem, ma w zwyczaju kierowanie się na systemy społeczne i oddawanie części swoich dochodów na różne cele. Robi się to dobrowolnie, a nie w wyniku "prania mózgu".

    Tak samo jak po dwudziestu latach może nie mielibyśmy w Polsce studentów, którzy na korytarzach uczelni klną gorzej od żuli spod budy z piwem. Nie mielibyśmy być może znerwicowanego społeczeństwa w którym można dostać w mordę za uśmiech do obcej osoby.

    Za to u anglosasów tak się sprawdza ten system prywatnego nauczania, że ciągle pieje się o jego beznadziejności, produkuje się tam stada debili no i... Proszę porównać wiedzę przeciętnego Amerykanina z Polakiem. Cudem będzie, jeśli wskaże czym są Alpy, a czym są Andy. Rzecz jasna uczony był w prywatnej szkole, bo tam wysłali go dziani rodzice i jest managerem sporej korporacji. Co nie przeszkadza mu w byciu ignorantem.

    Pierwszym kamyczkiem do zmiany społeczeństwa będzie budowanie społeczeństwa na wierze katolickiej przedsoborowej i etyce chrześcijańskiej, aby nikt nie usprawiedliwiał swojego złodziejstwa.

    Pozdrawiam
  • @KasperG 15:05:56
    Dziękuję za efektowną ilustrację tezy o głupocie liberałów. Ponieważ z durniami dyskusja sensu żadnego nie ma, pozostawiłbym tą wypowiedź bez komentarza (jak większość komentarzy powyżej), gdyby nie zawierała ordynarnego fałszerstwa Pisma św.
    W liście św. Pawła napisano bowiem: "Kto nie chce pracować, niech też nie je!" !!!!!
  • @KasperG 15:05:56
    Gospodarka chrześcijańska w średniowieczu polegała między innymi na tym, że nie pozwalała na nieskończone bogacenie się. Za to liberalizm XIX-wieczny umożliwił takim gnojom jak Rockefeller zgromadzić fortunę o wartości 500 miliardów dolarów, która (podobnie jak i jemu podobnych) stała się przyczyną problemów całego XX-wiecznego świata.

    Pozdrawiam
  • @Jerzy Wawro 15:16:37
    Szkoda, że nie raczył Szanowny Pan napisać: "Z racji na brak argumentów nazwę Pana durniem i nie doniosę się do Pańskiej wypowiedzi".
  • @Robert.Grunholz 15:20:27
    Jeśli ktoś i 500 miliardów dorobi się UCZCIWIE to w czym problem?
  • @Robert.Grunholz 15:20:27
    Ciekawa książka o ustroju gospodarczym średniowiecza. Myślę, że warta polecenia:

    http://kpbc.umk.pl/dlibra/docmetadata?id=49663&from=publication

    Pozdrawiam
  • @KasperG 15:31:30
    Ale czy Rockefeller dorobił się tych miliardów UCZCIWIE?
    Chodzi o związek między przyczynami, a skutkami. Umożliwiając jedno, umożliwiamy nieświadomie drugie. Umożliwiliśmy więc wyzysk anglosasów, a w nagrodę dostaliśmy dwie wojny światowe, kilka rewolucji, stworzenie komunizmu i socjalizmu, ludobójczego państwa Izrael, hitlerowskich Niemiec, a potem Unii Europejskiej. Chwała bogatym, chwała bankierom! Bo przecież od zawsze działają tak bardzo dla dobra ludzkości...

    Pozdrawiam
  • @ Skandeberg
    Mógłbyś przybliżyć myśl scholastyków z Salamanki... Byłbym wdzięczny niezmiernie...

    Bo na razie to w twoim wykonaniu pustosłowie (- głowie :))
  • @KasperG 15:30:57
    Skoro wykazanie oczywistego fałszerstwa nie jest argumentem, to pozostawiam sprawę bez komentarza.
  • @Robert.Grunholz 15:14:18
    Odnosząc się do ostatniego akapitu pana komentarza - nie inaczej.

    Tylko wtedy będzie to działać.
  • @chess 15:40:16
    Niestety, ale na NE mamy ludzi, których z bólem można nazwać katolemingami :( Nie chcą oni Polski opartej na Tradycji i Ewangelii, tylko na Watykanie, choćby wydano z niego oświadczenie o zniesieniu celibatu, umożliwieniu brania ślubów przez pederastów i o wyświęcaniu na księży lesbijek. Ci idioci pieją też z zachwytu nad Franciszkiem, który myje nogi islamistom, a święty po którym przyjął swoje imię spogląda na to i kręci głową - bo to nie kto inny, jak św. Franciszek z Asyżu ryzykując swoim życiem poszedł do sutanna i w obecności jego imamów mówił, że błądzą, oraz że ich religia jest fałszywa. Ale co tam, mamy nowego papieża! Będzie liberalizm/modernizm/ekumenizm, czy jak to coś zwać, lecz nie ma się czego bać! Świętujmy, trzymajmy się za ręce i śpiewajmy Kubaya! A niech księża (wzorem tych z Ameryki Południowej) zakładają sutanny z Supermanem, aby przyciągać do Kościołów młodzież.

    A na koniec, Ci durnie po swoich peanach na cześć nowego papieża, bojowników tradycji i Pisma Świętego wyzwą od protestantów i heretyków. A cały NE widząc to woli milczeć, ucieka w inne kąty, komentuje gdzie indziej byle się nie narazić "katolikom", których język jest gorszy od naszych rodzimych elit za kulisami, kiedy myślą, że nikt ich nie nagrywa.

    Pozdrawiam
  • @Robert.Grunholz 15:48:41
    A tu akurat się nie zgodzę :)

    Panie Robercie - Kościół to wieczność... Od Vaticanum Secundum raptem kilkadziesiąt lat...

    Ja obserwuję. Krytykować nie będę - bo naokoło wystarczająco wilków...
    Jak zobaczę sprzeciw "pierwszej linii' walki ze ZŁym- powiem dość.
  • @Jerzy Wawro 15:38:35
    Liberałom chodzi właśnie o to, żeby każdy kto chce pracować miał taką możliwość. A jeśli już ktoś jest inwalidą i o skręcaniu długopisów, byciu pucybutem nie można mówić, wtedy z pewnością pojawią się organizacje charytatywne (ludzie odczuwają potrzebę pomocy bliźniemu) i nie trzeba w takim celu okradać bogatych.
  • @KasperG 15:54:52
    Panie Kasper

    Jak Pan rozumie "wolność"... W kontekście nauk Jezusa Chrystusa....

    Czy wolność liberalna jest tożsama z wolnością katolika ( chrześcijanina ) ? :)
  • @chess 15:53:23
    Obawiam się, że Duch Święty opuścił Watykan... Ale być może jestem nadto pesymistyczny. Przekonamy się za kilka lat.

    Pozdrawiam
  • @chess 15:58:05
    Konserwatywny liberalizm jest tak długo "chrześcijański", dopóki nie poczytamy dyskusji na tematy obyczajowe na ich forach i nie przekonamy się, że ten konserwatyzm dotyczy małej części z nich. Chyba, że można być dobrym chrześcijaninem i zgadzać się na aborcje, eutanazje, świeckie państwo, prostytucje itp?

    Pozdrawiam
  • Wołanie o dfinicję
    Stwierdzenie, że liberalizm oparty jest na indywidualizmie to za mało.
    Z treści wynika ponadto, że neoliberalizm = wolno kraść a zwolennicy liberalizmu to głupki itp.
    Bez konkretniejszej definicji dyskusja jest raczej bezprzedmiotowa.
  • @chess 15:58:05
    Oczywiście, w nauce Kościoła człowiek jest bytem rozumnym mającym wolną wolę i duszę na dodatek. Odbieranie wolnej woli przekreśla potrzebę istnienia duszy. Zgrzeszyć można myślą, mową, uczynkiem i zaniedbaniem, czyli... nawet jeśli kogoś zmusimy do czegoś dobrego (odbierzemy mu wolną wolę) to i tak grzeszy myślą i dobry uczynek trudno brać mu za zasługę. Gdzie tu sens?
  • @Robert.Grunholz 16:04:32
    Panie Robercie, koniec tych bredni, kto z konserwatywnych liberałów popiera aborcje albo eutanazję? Prostytucji też nie popieram czynem, aczkolwiek zdelegalizować jej nie sposób. Jeśli nieprzymuszona kobieta chce współżyć z nieprzymuszonym do tego mężczyzną to jak tego zakazać? A że ktoś na tym korzysta materialnie... No cóż, a jeśli bez ślubu żyje mężczyzna z kobietą i ją utrzymuje to jest prostytucja? Świeckie Państwo to jest szeroki termin, nikt nie kwestionuje w każdym razie tego aby prawo w Państwie podlegało moralności Chrześcijańskiej która to moralność jest podstawą Cywilizacji.
  • Jest rzeczą oczywistą że radykalnie liberalne koncepcje przyciągają najgorszą hołotę.
    (Te skrajnie liberalne koncepcje to wolność bez ograniczeń i życie bez norm społecznych i moralnych, utożsamianych przez nich ze zniewoleniem. )
    Przyciągają w istocie mentalny element kryminalny, tylko od zwykłych złodziei samochodów nieco lepiej uformowany intelektualnie i wykształcony.
    Jest dobre pytanie dlaczego radykalni liberałowie nigdzie na świecie nie dorobili się własnego państwa? Odpowiedź na to pytanie jest taka sama, jak na pytanie dlaczego nigdzie na świcie kryminaliści nie dorobili się własnego państwa.
    A kto by k...a na nich robił?
  • @KasperG 16:07:34
    Panie Kasper

    Sens jest dla podążającego drogą Chrystusa - Boga Człowieka - oczywisty...

    Ktoś, kto podąża drogą Chrystusa - i wybiera jego drogę ( wszyscy zapominają, że istniejący drugi wybór - "nie - Chrystusa" ) - realizuje dobro... Wybór drogi drugiej - zła - to potępienie wieczne ( jaki pierwszego z serafinów ). Człowiek ma wolny wybór - wolność - do wyboru albo dobra, albo zła...

    Wybiera Pan co ? Od tego zacznijmy...
  • @KasperG 16:14:12
    Panie Kasper

    "Konserwatywny liberał" to brzmi jak "święty diabeł" :)

    Coś takiego nie istnieje - wbrew twierdzeniom dyletanta w muszce :)

    Radzę zapoznać się z pracami prof. Bartyzela.
  • @vortex 16:14:59
    5.7 Liberalizm

    5.7.1 Liberalizm katolicki
    5.7.2 Obrona indywidualizmu przez Humboldta
    5.7.3 Wolność współczesnych w ujęciu Constanta
    5.7.4 Doktrynerzy
    5.7.5 Radykalizm polityczny i filozoficzny Benthama
    5.7.6 Liberalizm wobec demokracji w ujęciu Tocqueville’a
    5.7.7 Demoliberalizm Johna Stuarta Milla
    5.7.8 Liberalizm II poł. XIX wieku
    5.7.8.1 Liberalizm konserwatywny
    5.7.8.2 Początki socjalliberalizmu

    który to ten radykalny?
  • @chess 16:20:26
    Aha, czyli "konserwowanie" zasad naszej Cywilizacji która jest liberalna nie istnieje? Nasza Cywilizacja opiera się na Prawie Rzymskim, filozofii Greckiej i moralności Chrześcijańskiej, a więc jest... liberalna (proszę dobrze definiować to słowo). Zasada tej Cywilizacji to np. volenti non fit iniuria, co komusze plemię zadomowione także na NE nieustannie kwestionuje.
  • @wojnier 16:27:25
    Pan wykreśli 5.7.1 jako bujdę :)

    Encyklika Leona XIII "Libertas" wraz z "Syllabusem".

    Katolik nie może być świadomie liberałem. A nieświadomych katolików należy uświadamiać - co czyni Pan Wawro.
  • @KasperG 16:34:17
    Powolutku Panie Kasper - kto tu jest "komuchem"... Rozwiązanie tej zagadki zobaczy Pan na końcu :)

    Na razie niech Pan odpowie na pytanie - czy podąża Pan drogą Chrystusa, czy Lucyfera ?
  • @wojnier 16:27:25
    Znaczna część nadwiślańskiego. Oni nie mają takich filozoficzno intelektualnych problemów jak ty, oni mają problem jak tutaj usprawiedliwić gangsterke-bandyterke.
    A kryminaliści zwykli, podobnie jak liberałowie radykalni, też bardzo nie lubią państwa z jego okropnym aparatem przemocy, który ich zawsze niewinnych do więzień pakuje. Obydwie te grupy mają ten sam problem, państwo nie pozwala rozwinąć się ich pomysłowości i inicjatywie. Człowiek tyle ślicznych inicjatyw by przeprowadził, tyle ma pomysłów, a tutaj musi garować 10 lat, bo ohydne państwo o coś się czepia i ciemięży okrutnie.
  • Piąteczka z plusem (5+) panie Wawro!
    Na pochybel imbecylom, kretynom i idiotom!
  • @KasperG 16:34:17
    Panie Kasper - specjalnie dla Pana...

    "...Liberalizm jest dziś nową, ogromną falą, idącą po nacjonalizmie, faszyzmie, socjalizmie, marksizmie, neokapitalizmie. Jest on oczywiście wieloraki i wieloznaczny, a jego początki wystąpiły w tzw. libertynizmie jeszcze w starożytnych kulturach, gdzie również pojawiały się opozycyjne jednostki lub całe grupy występujące przeciwko klasie panującej lub/i przeciwko tradycji, prawom społecznym i religijnym w imię wolności, jak np. Gudea, Demokryt, Epikur, Euhemer, Lukrecjusz i liczni inni. Swoiste uwalnianie się od dyscypliny wiary i Kościoła przewijało się i w chrześcijaństwie, głównie w postaci niezliczonych sekt, jak manichejczycy, którzy odrzucali etykę seksualną, adamici, żyjący nago w lasach ("raj"), wiklefici, którzy ogłaszali się wolni od państwowych i kościelnych przełożonych ciężko grzeszących, czy husyci, którzy ponadto chcieli wyzwolić społeczeństwo od podatków. Nową jednak jakość i szerszy zakres zaczął liberalizm uzyskiwać od końca XVIII wieku, stając się ogólnoeuropejskim systemem buntu przeciwko tradycyjnemu porządkowi i rygorystycznym prawom, zarówno państwowym, jak i kościelnym. Łączyło się to z odkryciem znaczenia wolności w życiu osobistym i publicznym.
    Bardziej radykalną formę socjalno-ekonomiczną przyjął liberalizm w wieku XIX, kiedy to wystąpił przeciwko całemu sterowaniu życia z góry. Na przełomie wieku XIX i XX złagodniał, ustępując jakby miejsca fali przeciwnej: nacjonalizmu, faszyzmu, marksizmu. Ale po II wojnie światowej wybuchł ze zdwojoną siłą, stając się naczelnym nurtem umysłowym i kulturowym w cywilizacji zachodniej, i dziś wchłania w siebie niemal wszystkie inne ruchy ekonomiczne i społeczno-polityczne, łącznie niekiedy z poglądami lóż masońskich. Liberalizm dzisiejszy wychodzi już daleko poza sferę ekonomiczną i ustrojową, a chce się "uwolnić" w całości od instytucji państwa, od całej klasycznej tradycji we wszystkich dziedzinach, od wszelkiej dyscypliny społecznej, a wreszcie od "determinizmu prawdy" i od wyższej etyki, zwłaszcza katolickiej, tym bardziej od Kościoła. I tak liberalizm ekonomiczny przekształcił się w cały kierunek umysłowo-duchowy i w światopogląd. Przy tym nie przedstawia właściwie żadnego programu pozytywnego poza rewolucyjnym, ale mglistym hasłem "wolności". Staje się więc "powiększonym", mamucim dzieckiem wielkich rewolucji, burzącym całe już dziedzictwo europejskie i ogólnoludzkie.
    Zasięg liberalizmu ciągle się poszerza, i doktrynalny, i praktyczny. Obejmuje nie tylko gospodarkę i życie socjalne, lecz także prawodawstwo, sądownictwo, wymiar sprawiedliwości, wychowanie, szkolnictwo, kulturę, sztuki, język, dyplomację, nauki humanistyczne, światopogląd, moralność i religię. Wszystko to ma podlegać gruntownemu przetworzeniu, a raczej zburzeniu w imię uwolnienia się jednostki od jakichkolwiek ograniczeń i obowiązków oraz naturalnych determinacji zewnętrznych. Oczywiście, rzadko jeszcze pojawia się liberalizm pełny i czysty, obejmujący całego człowieka i wszystkie dziedziny życia, najczęściej występuje on w postaci cząstkowej i wybiórczej, zwłaszcza w Polsce, ale ciągle się poszerza, radykalizuje i zatacza coraz szersze kręgi wśród inteligencji i młodzieży, której imponuje nowość i beztroskie hasło "wolności". I tak liberalizm należy do szeregu wielkich i modnych kierunków umysłowo-kulturalnych, jak: oświecenie, romantyzm, pozytywizm, egzystencjalizm i inne. Oczywiście, jest on, jak i tamte, przejściowy, ale wielu ludzi niesamodzielnych intelektualnie i nierozważnych oczarowuje, porywa i zaślepia, jakoby był kierunkiem już najwyższym w dziejach ludzkości, ostatecznym i wiecznym. Ludziom bardzo zainfekowanym liberalizmem trudno, jak na razie, cokolwiek wytłumaczyć, ale sumienie pedagoga nie pozwala milczeć. Czasami słyszy się demagogiczne powiedzenie, że i sam Pan Bóg jest "liberałem", bo dał człowiekowi wolną wolę. Ale autor tego powiedzenia nie rozumie pojęcia wolności i myli wolność do dobra z wolnością do zła, wolność twórczą z wolnością niszczącą, wolność powrotu do Boga z wolnością przejścia na służbę szatanowi.
    Liberalizm, zwłaszcza najnowszy, który wyrasta na ateizmie publicznym w Europie spustoszonej przez laicyzm, marksizm i demoralizację, zajmuje miejsce najnowszej ideologii, przejmuje rolę nowego burzyciela i niszczyciela i staje się coraz wyraźniej ideologią i postawą antyreligijną, zwłaszcza antykatolicką. Idzie przez Europę jak tsunami. Jest to wielka tragedia ludzka, bo przecież wolność jest jednym z największych darów Bożych dla człowieka, ona czyni człowieka człowiekiem i otwiera przed nim nieskończone horyzonty naturalne i nadprzyrodzone, doczesne i wieczne, ludzkie i boskie. W każdym razie bez wolności, choćby tylko częściowej, nie ma osoby ludzkiej i człowiek byłby tylko rzeczą lub zwierzęciem. Tymczasem motyw "wolności" stał się dziś jednym z głównych czynników antyreligijnych, a jest tak powabny i kuszący, że zaślepił nawet wielu duchownych na Zachodzie i u nas. Nierzadko więc katolicy dołączają do jakiegoś mitologicznego pochodu przez współczesny świat z jakąś boginią Wolności, greckiej Eleuterii i z mitologiczną na ustach "Odą do radości". Takiej apokalipsy Europa chyba jeszcze nie przeżywała.
    Jeżeli chodzi o Kościół katolicki, to pierwszą większą falę liberalizmu w XIX wieku, falę nie tylko religijną, lecz także moralną i gospodarczo-społeczną, potępili Papieże: Grzegorz XVI, bł. Pius IX, i św. Pius X. Kościół hierarchiczny krytykował otwieranie pola dla walki klas, bezlitosnej walki bogaczy z biednymi, silnych ze słabymi, podział społeczny na nadludzi i podludzi, na wygranych życiowo i przegranych, żyjących w pałacach i na śmietnikach, pomijanie ogólnej miłości społecznej jako wyższego spoiwa społeczeństw, a wreszcie pomijanie Boga i Jego przykazań.
    Pod wpływem krytyki ze strony chrześcijańskiej, a także ze strony naukowej na przełomie wieku XIX i XX fala radykalna liberalizmu osłabła i rodził się powoli tzw. neoliberalizm lub ordoliberalizm (wolność związana z porządkiem), czyli liberalizm umiarkowany, uporządkowany, ucywilizowany. Polegał on na tym, że zaczęto odchodzić od modelu gospodarki absolutnie wolnej, rynkowej, zaczęto humanizować zasadę bezwzględnej konkurencji, która zastępowała marksistowską walkę klas, oraz przyjmowano możliwość określonych prawem ingerencji państwa, wyznaczającego jakieś ramy rynkowe i granice wolności, nie tylko przy pomocy anonimowych i papierowych praw, ale także czynnika ludzkiego (por. o. prof. Jan Mazur).
    Jednakże w jakiś czas po II wojnie światowej stało się coś złego. Oto zmutowany socjalizm czy nawet marksizm zniósł w gnieździe kapitalizmu zachodniego swoje kukułcze jajo, z którego wykluła się jakaś hybryda w postaci socjalistyczno-liberalistycznego neokapitalizmu. W każdym razie zawarły ze sobą ślub socjalizm i liberalizm, a ich potomstwo miało z nową siłą zwalczać porządek społeczny, zwłaszcza dotychczasowy ład społeczny, tradycję, no i każdą religię. Liberalizm neokapitalistyczny stał się znacznie bardziej radykalny niż ów pierwszy z XIX wieku i przybrał sobie charakter mesjański i niemal objawiony. Coś z tego np. udzieliło się również niektórym naszym ludziom z Centrum Adama Smitha, którzy przemawiają w sprawach ekonomiczno-społecznych w duchu dogmatu liberalistycznego, jakby byli co najmniej papieżami ekonomicznymi. A i tak polski liberalizm jest bardziej stonowany i rozsądny niż zachodni, bo tam z liberalizmu tworzy się nową ewangelię. Ludzie poszukują ciągle choćby namiastki religii.

    Współczesna krytyka liberalizmu
    Najbardziej światoburcza faza liberalizmu przypadła na czasy papiestwa Jana Pawła II i złączyła się ona z najgłębszą laicyzacją Europy Zachodniej, w której dziś nie być liberałem równa się być oszołomem, zapleśniałym konserwatystą, a nawet przestępcą społecznym. W każdym razie liberalizm staje dziś jako jedno z głównych wyzwań dla kultury euroatlantyckiej. I wydaje się, że podstawowe nauczanie i działanie sługi Bożego Jana Pawła II miało na celu odpowiednie ustawienie Kościoła katolickiego wobec liberalizmu, wobec liberalistycznego świata. Papież uznał pośrednio i częściowo koncepcję społecznej gospodarki rynkowej, czyli wolny rynek, który korzysta najlepiej z zasobów ziemi i sił pracowniczych. Następnie, zgodnie z tradycją katolicką, uznał własność prywatną i wolną inicjatywę. Przy tym sam rozwinął twórczą zasadę wolności osoby ludzkiej i zasadę demokracji. Ale trzeba podkreślić, że przy tym starał się ustawicznie tę wolność mocno obwarowywać i porządkować. Ukazywał mianowicie zagrożenia ze strony liberalizmu absolutnego i wywracającego wyższe wartości. Domagał się koniecznie wiązania porządku liberalnego z prawdą i moralnością, prymatu dobra wspólnego, nie tylko jednostkowego, ograniczenia wolności jednostki przez prawo do wolności drugiej jednostki, a także wolności danej grupy społecznej, narodu i państwa oraz Kościoła. Nieograniczona wolność jednostkowa prowadzi do totalnej walki człowieka z człowiekiem i w efekcie do zabicia życia zbiorowego.
    Wolny rynek nie jest ani wszechmocny, ani nie jest najwyższą kategorią społeczną. Zresztą jest on wolny tylko w majaczeniach teoretyków. W UE jest on niewolniczo krępowany w każdym szczególe przez prawa i urzędy brukselskie. Poza tym i wszędzie indziej stoi pod dyktatem wielkich koncernów, korporacji, monopoli, układów i umów wszelkiego rodzaju. Zwłaszcza nie jest w niczym wolne rolnictwo. Chłopu wydaje się rozporządzenia odnośnie do każdego zwierzęcia, każdego kartofla i każdego ziarnka pszenicy. W ogóle jest to ciężka choroba psycho-gospodarcza. Również własność prywatna ma służyć w pewnym zakresie dobru wspólnemu. Państwo zaś nie może zaniknąć ani starać się tylko o dobro i zysk bogatych, lecz musi także chronić, stwarzać odpowiednie warunki i pomagać ubogim, przegrywającym życiowo i dźwigającym się z nędzy. Musi być też również odpowiedzialność za środki produkcji wobec społeczeństwa. A wreszcie cały liberalizm musi być ujęty w ścisły system prawny, przede wszystkim musi przestrzegać ogólnej etyki społecznej oraz danej religii. Musi uwzględniać wymagania polityczne, obyczajowe, kulturowe, indywidualne i zbiorowe, bo wszystkie dziedziny życia są współzależne i dziedzina społeczno-gospodarcza nie jest ani samoistna, ani królową ducha ludzkiego, inaczej mielibyśmy znany "ekonomizm marksistowski" Michaiła Pokrowskiego.
    Nasz Papież ostrzegał przed uogólnionymi konsekwencjami pełnego liberalizmu, którymi są: absolutyzacja wolności, indywidualizm, utylitaryzm, materializm, laicyzm, konsumpcjonizm oraz bezwzględna walka o byt zamiast miłości chrześcijańskiej. Ostatecznie też liberalizm stwarza podatny grunt pod takie zjawiska, jak skrajny egoizm, chaos duchowy, nieład moralny, skrajny feminizm, wzrost łamania prawa, a wreszcie tzw. aborcja, eutanazja, wrogość wobec rodziny, nieczułość wobec ojczyzny i narodu i w ogóle pierwszeństwo rzeczy przed osobą ludzką. Papieska krytyka liberalizmu ciągle się pogłębiała w encyklikach: "Laborem exercens", "Sollicitudo rei socialis", "Centesimus annus", "Evangelium vitae", "Veritatis splendor".
    W rezultacie między liberalizmem a katolicyzmem rozciąga się w zasadzie przepaść, mimo pewnych zbieżności peryferyjnych. Niedawno pewna moja młodsza koleżanka, profesorka z KUL-u, powiedziała w TV, że jest "liberałem chrześcijańskim", co konkretnie znaczy: katoliczką i liberałką. Obawiam się, że jest w tym logiczny błąd wieloznaczności (aequivocatio). Jeśli ktoś jest katolikiem w pełnym znaczeniu, tzn. nie tylko ochrzczonym, to nie może być jednocześnie liberałem w pełnym znaczeniu, ponieważ obie te doktryny się wykluczają. Nie można mówić: jestem katolikiem, ale ateistycznym. Można mówić jedynie następująco: jestem katolikiem i zarazem liberałem, lecz tylko liberałem w pewnym aspekcie, np. co do wolnej gospodarki, a nie liberałem w ogóle.
    Jeszcze wyraźniej odnosi się to do duchownych. Nie mogą oni być pełnymi katolikami i zarazem pełnymi liberałami. Wprawdzie niektórzy duchowni katoliccy, jak Michael Novak z USA i Józef Tischner z Polski, uważali się za liberałów, ale tylko w wąskim zakresie, bądź tylko w gospodarce, bądź w większym docenianiu wolności ludzkiej. Słowo "katolik" oznacza przede wszystkim chrześcijanina przyjmującego nienaruszoną całość nauki Chrystusa, a nie tylko jakąś jej wybraną sobie część, jak czynili to sekciarze. Kto zatem przyjmuje liberalizm wraz z jego światopoglądem, musi się wyrzec wielu dogmatów katolickich, a przynajmniej nie może ich wyznawać w życiu publicznym, np. zakazu zabijania poczętych. Toteż jeśli pewni liberałowie polscy ze znanych ośrodków nie przyjmują niektórych prawd katolickich podstawowych, bo chcą być "wolni" również w wierze objawionej, to nie są już w istocie katolikami, choćby dla innych mienili się katolikami. A jest już parodią, kiedy tacy liberałowie, także duchowni, odrzucający całą społeczną naukę Kościoła i nauczanie Papieży, uważają się za katolików "lepszych" niż w pełni wierni. Oczywiście, zawsze są i liberałowie, i katolicy tylko częściowi, ale to nie jest model.
    A czy nie może ktoś być sobie spokojnie w duszy katolikiem, a w działaniu publicznym liberałem? Byłaby to jakaś schizofrenia, jaka zdarzała się za czasów przymusowego komunizmu. Chodzi o to, że liberałowie w ogólności odmawiają katolikom i całemu Kościołowi prawa obecności społeczno-politycznej na forum publicznym. Liberałowie mieliby ochotę wysłać Kościół na jakieś odległe ciało niebieskie, żeby nie było go widać na ziemi. Tymczasem inna jest nasza nauka. "Prawo i obowiązek uczestniczenia w polityce - nauczał Jan Paweł II - dotyczy wszystkich i każdego" ("Christifideles laici", nr 42). Z kolei Papież Benedykt XVI wezwał Episkopat Polski do utrzymania w Polsce tożsamości narodowej w duchu katolickim: "Jednym z ważnych zadań wynikających z procesu integracji europejskiej jest odważna troska o zachowanie tożsamości katolickiej i narodowej Polski" (Przemówienie do II grupy polskich biskupów, Watykan 3 XII 2005 r.). "Autonomia" zaś, o której Papież wspomniał, oznacza niemieszanie instytucji kościelnych z państwowymi w obu kierunkach. Według nauki Soboru Watykańskiego II, Bóg jest Bogiem nie tylko Kościoła, ale i państwa, choć instytucje te są wobec siebie autonomiczne ("Gaudium et spes", nr 36, 41). Liberałowie natomiast głoszą wolność w dziedzinach doczesnych tylko dla siebie, a katolików odsyłają do wolności w niebie.
    Tymczasem Kościół, choć nie jest z tego świata, nie może uciec całkowicie od tego świata. Samo zjawisko Kościoła jest rzeczywistością polityczną. Tak też jest bez względu na to, czy krajem rządzą wierzący, czy ateiści. Kościół zatem w swym działaniu nie może być apolityczny, on ma jedynie bardziej duchowe i bezstronne formy wpływu na kształtowanie doskonalszego człowieka i doskonalszej społeczności. Jest postulat, żeby Kościół nie wiązał się z partią społeczno-polityczną, czyli żeby był apartyjny. Jest to postulat bardzo słuszny, ale również musi być doprecyzowany. Na przykład w wyborach winien popierać wszystkie partie jednakowo lub nie popierać żadnej, tylko stać na uboczu. Ale i tu są problemy. Czy może stać na uboczu, gdy jakaś partia chce zniewolić naród, jak np. partia bolszewicka? Lub nazistowska w Niemczech? Albo: czy może popierać wszystkie partie bez względu na ich stan moralny? Otóż nie! Powinien subtelnie i bez zrażania wiernych popierać partie, ale dobre, natomiast nie może popierać na równi partii złych, u nas np. antypolskich. Wręcz przeciwnie: powinien Polskę bronić przed partiami przestępczymi, jakie bywają, zwłaszcza po dogłębnym u nas rozbiciu społeczeństwa przez bezwzględne zaborcze siły. A jeśli w partiach złych trafiają się jednostki godne, to Kościół w nie nie godzi, bo albo są one tam omyłkowo, czy przymusowo, czy w sposób grzeszny, np. w PPR, albo należałoby je właśnie stamtąd wydobyć. Trzeba przypomnieć, że swego czasu Papież Pius XII wydał ekskomunikę na tych, którzy dobrowolnie wstąpili do partii marksistowskich. Wprawdzie dziś w Szwecji często i ateiści uważają się za członków Kościoła luterańskiego, ale to już jest skandynawska aberracja religijna.
    Żądanie liberałów, by Kościół bądź to popierał wszystkie partie na równi, bądź to by nie popierał żadnej, nawet dobrej i ratującej państwo, wynika wprost z założenia, że Kościół, zarówno hierarchia, jak i świeccy, nie ma żadnych praw publicznych, natomiast mają je jedynie ateiści publiczni lub tzw. neutraliści.

    Nieznajomość zła liberalizmu szkodzi
    Dlaczego trzeba mówić o teorii i praktyce liberalizmu także w Polsce? Podstawowym wymogiem jest prawda, która u nas bywa skrywana, jak kiedyś pełne oblicze bolszewizmu. Coraz częściej szlachetni, religijni, ale nieczujący potrzeby przeciwdziałania poprzestają na pozornie religijnym zdaniu: "prawda sama się obroni". Formuła ta może i ładnie brzmi, ale jest defetystyczna i nieprawdziwa. Obroni się sama tylko prawda Bożej Opatrzności, ale w historii ziemskiej wygrywa czasami, niestety, fałsz ludzki. Toteż na ziemi nie możemy jedynie czekać, że prawda sama się będzie zjawiała i trwała bez naszego udziału, prawdę trzeba nam tworzyć i walczyć o nią, a dopiero wtedy wygra prawda wieczna dla nas. W historii bardzo wiele wielkich prawd sponiewieranych, naruszonych, zakrytych nigdy się nie obroniło: najazdy, ludobójstwa, zbrodnie, grabieże, wysiedlenia... Nieszczęśliwym, niewinnym Żydom w holokauście nikt życia nie zwrócił... Setki tysięcy Polaków wywiezionych na nieludzką ziemię, a także ich potomkowie nie otrzymali żadnej prawdy o sobie, a chrześcijańscy prawosławni często do dziś nie pozwalają im nawet modlić się po katolicku i po polsku. Okrutni mordercy stalinowscy nie zostali nigdy osądzeni. Słowem, historia świata nie jest ciągiem sprawiedliwości i prawdy. Przez lata wojny i okupacji modliliśmy się o prawdziwą wolną Polskę, a przyszła nowa niewola i często zwycięża fałsz. Katolik nie może sycić się sloganami. Pełna prawda będzie nam dana "za darmo" dopiero niebie, a na ziemi musimy o nią walczyć, no i modlić się o pomoc Bożą. Człowiek po to ma rozum, wolną wolę i moce działania, żeby prawdę tworzyć, bronić jej i współpracować z Opatrznością Bożą.
    Postawa "niedziałania", tylko czekania na los, jest zasadą pradawnego taoizmu chińskiego i niektórych odłamów hinduizmu, a nie jest zasadą katolicką. Toteż Polacy, zwłaszcza katolicy, muszą miłość do prawdy obracać w potężny czyn. Inaczej będą zdrajcami samych siebie.
    I teraz przyszły czasy, kiedy musimy podjąć wielki czyn w obronie naszej prawdy: przed jakimiś zakrytymi dominacjami nad nami, przed niszczeniem Ojczyzny, przed ubóstwem milionów rodaków, przed głodem dzieci, przed niesłychanymi oszustwami i kłamstwami, przed przestępczymi ideologiami, przed zabijaniem dzieci, przed deprawacją młodzieży, przed utratą suwerenności...
    Należy oczywiście przyjąć to, co w liberalizmie jest dobre i słuszne, ale musimy zdecydowanie bronić się przed ogłupianiem nas i przed różnego rodzaju niedorzecznościami. Trzeba nam do tego przywódców. Przede wszystkim powinniśmy znać podstawowe założenia liberalizmu. Znajomości takiej często nie ma nawet nasza wierchówka, choć w dużej mierze nieraz ustępuje hasłom liberalistycznym. Na przykład wielu z nas sądziło, że liberałowie chcieli wielkiej wolności Polski. Tymczasem niemal każdy z nich, mówiąc o wolności, chciał jedynie wolności indywidualnej, własnej, a jednocześnie nie widział nic złego w pchaniu Ojczyzny w niewolę brukselską, czyli nie rozumiał wolności społecznej i narodowej, jak klasyczny egoista.
    Tezy i cele liberalne bywają często skrywane. Na przykład p. Łukasz Goczek atakuje w "Gazecie Wyborczej" (13 stycznia 2006 r.) plan powołania Centralnego Biura Antykorupcyjnego jako całkowicie nieskutecznego. A co proponuje w zamian? Proste, przejrzyste prawo i zaprowadzenie prawa oraz reguł gry ekonomicznej, gdzie decydują urzędnicy; mniej państwa to mniej korupcji. Oto w krótkiej wypowiedzi mamy całą filozofię liberalizmu. Przestępstwa społeczne i urzędnicze znikną w momencie ogłoszenia prawa ("państwo prawa"), no i w czasie zanikania państwa. W wypowiedzi liberała nie ma miejsca dla etyki, dla ustroju, dla kontekstu gospodarczego, nie ma problemu dobrej ani złej woli człowieka, tylko jest prawo papierowe jako wskazówka i prosta recepcja tego prawa przez aparaturę jednostki ludzkiej. Ukazuje się tu cała utopia liberalizmu, której jednak większość zdaje się nie zauważać.
    Kto chce dyskutować z liberałami, musi poznać główne założenia, tezy i całą konstrukcję myślową. Żałosne jest, kiedy ktoś pertraktuje z liberałami, a tych ich założeń i tez nie zna. Takie pertraktacje przypominają pewną dyskusję młodzieżową w mądrych i obiektywnych programach pana Pospieszalskiego. Raduje czystość intencji młodych polityków różnych orientacji, idealizm, optymizm, świeżość myśli, spontaniczność wypowiedzi, ale boli w gruncie rzeczy brak ujmowania samych podstaw problemów, wizji ogólnych i systemowych, płytkość widzenia i chwytanie się przeważnie spraw drobiazgowych i drugorzędnych. W sumie otrzymujemy raczej jakiś polityczny kogel-mogel bez wartości poznawczych. Widocznie uniwersytety polskie nie uczą myślenia głębokiego i filozoficznego, jakby na podobieństwo wyższych szkół amerykańskich.
    Często również reprezentanci kierunku liberalnego nie znają głównych założeń swego systemu, wydają się tylko wykonawcami czyichś dyrektyw. Widać to nieraz na tle sporów o tzw. prywatyzację, czyli sprzedaż zakładu zagranicznemu inwestorowi ze szkodą dla polskiego społeczeństwa, które ten zakład wypracowało. Strajkujący protestują, że tzw. inwestor stworzy im gorsze warunki, niż daje państwo polskie. Urzędnik odpowiada, że będzie uchwalony pakiet socjalny, którego gwarantem będzie państwo. Ale nie wie on chyba, że po latach państwo ma zaniknąć, a zakład będzie nietykalną własnością inwestora, zależną we wszystkim od niego samego. Strajkujący dowodzą, że nowy właściciel położy zakłady współpracujące i dostarczające surowców. Minister odpowiada, że inwestor będzie współpracował dalej z kooperantami i że nie będzie sprowadzał surowców ze swego kraju, tylko z Polski. Gołosłowny minister nie wie, że inwestor sprowadzi surowce stąd, gdzie będą najtańsze. Strajkujący mówią: wielu nas wyrzuci z pracy. Minister odpowiada: taka jest tendencja ogólnoświatowa, bo rozwija się technika. Minister zapewnia, że nowy inwestor będzie pracował dla nich, dla państwa i dla dobra wspólnego, tak samo jak inwestor polski, a zdaje się nie rozumieć, że dla właściwego liberała dobro wspólne i społeczne nie istnieje, liczy się tylko zysk jednostki. Chyba też nie rozumie, że liberał neokapitalista nie liczy się z żadną etyką społeczną, nie ma miłości społecznej i liczą się u niego tylko relacje finansowe. Prości Polacy wszystko to odczuwają jakoś intuicyjnie, ale nie mogą tego upublicznić, bo nie ma komunikacji między nimi a wyższymi politykami, a media są najczęściej bardzo prymitywne i dyletanckie, są tam przeważnie sprytni gracze słowni, ale nie ma wybitniejszych umysłów. Taki pat ciągle trwa, a jest on na rękę naszym wrogom i różnym pasożytom społecznym.

    Liberalizm a media katolickie
    Liberałowie stoją na gruncie wolności dla wszystkich, a dlaczego atakują i chętnie zniszczyliby media katolickie? Ano dlatego, że ich system nie jest ani poprawny, ani szczery. Przy tym liberalizm nie jest czymś neutralnym, lecz jest rodzajem ideologii - analogicznie do marksizmu - agresywnej, zdobywczej i imperialnej. Ostatecznie chce on zawładnąć drugim człowiekiem i życiem całego świata. Paradoksalnie zatem łączy się z globalizmem. Jest więc pewnym totalitaryzmem (por. Janusz Szostakowski). Taki zaś kierunek boi się, jak każda fałszywa ideologia, odmiennych mediów, zwłaszcza katolickich, które łączą wolność z prawdą, a nie z uwalnianiem się od prawdy, zwłaszcza trudnej i wymagającej.
    U nas widać to doskonale na przykładzie odnoszenia się liberałów, także niektórych wyższych duchownych, do niezależnych od politycznej poprawności mediów - Radia Maryja i TV TRWAM, które łamią monopol nowych "zdobywców świata". Jednocześnie także ateizujące ośrodki zagraniczne prą całą siłą w tym kierunku, żeby w "nowoczesnym organizmie" UE nie było "wrzodu" w postaci Polski w pełni polskiej, a co gorsza żywo katolickiej. Owych misjonarzy nowego ładu w świecie bardziej bolą polskie media dalekosiężne niż ich własne kryzysy i trudności gospodarczo-społeczne. Dyrygenci nowej pieśni europejskiej chcą uciszyć głos katolicki, który zakłóca harmonię chórów laickich. Do tych dyrygentów dołączają, niestety, także niektórzy duchowni polscy, którym brakuje zmysłu i kościelnego, i patriotycznego. Wyższe czynniki zakonne radziły im stworzyć po prostu własne media konkurencyjne, zamiast niszczyć już istniejące, ale w zacietrzewieniu to nie skutkuje. W rezultacie są u nas trzy postawy liberałów i socjalistów w stosunku do wspomnianych mediów: 1) wyrzucić z owych mediów tematykę doczesną; 2) oskarżać o błędy teologiczne i 3) nakłonić Episkopat do zniesienia mediów w ogóle. I trzeba zauważyć, że ataki te stale się nasilają. Sprawa jest trudna, bo jeśli liberałowie są w stanie zdezorganizować propolskie prace Sejmu i rządu, to cóż dopiero media kilku ubogich zakonników.
    1. Jedni liberałowie polscy tolerowaliby ogólne media katolickie i polskie, gdyby ograniczały się one wyłącznie do tematyki religijnej nadprzyrodzonej, np. o aniołach, o piekle, albo też gdyby odmawiały przez 24 godziny Różaniec. Natomiast nie tolerują oni poruszania, choćby tylko przez dzwoniących słuchaczy, kwestii doczesnych, dotyczących tego świata, głównie spraw społeczno-politycznych, ekonomicznych, kulturowych, historyczno-patriotycznych itd. Bowiem przez tę tematykę doczesną uszczuplają władzę i propagandę zdobywców świata. Niektórzy co bardziej podstępni chcą wmówić społeczeństwu, że problematykę społeczno-polityczną mogą poruszać wyłącznie biskupi, nie mogą zaś ani zakonnicy, ani prezbiterzy, ani katolicy świeccy.
    2. Druga grupa wrogów mediów ogólnopolskich, tzw. neokatolicy, atakują głównie tematykę religijną i teologiczną. Uważają oni ogólnie, że Kościół nie ma swojej nauki społecznej ani etyki społecznej, musi się opierać na naukach świeckich, a i prawdy religijne są niesoborowe, wsteczne, zbyt fideistyczne i - jak powiedział niedawno p. Jarosław Gowin, szef "Znaku", grający rolę apostoła Kościoła polskiego - fundamentalistyczne, czyli nieuwzględniające ani współczesnego świata, ani najnowszych prądów umysłowych. Są w Polsce całe ośrodki, które o tych mediach myślą tak samo. Ich reprezentantem jest choćby także KAI, która pisze raczej dla liberałów amerykańskich niż dla Polaków, dla katolików polskich.
    3. Trzeci odłam misjonarzy liberalizmu i zarazem globalizmu laickiego dąży do wyrzucenia charyzmatycznego ojca tych mediów, czyli ojca Tadeusza Rydzyka CSsR i do zlikwidowania jego mediów pod pozorem sanacji. Ich taktyka polega głównie na "napuszczaniu" biskupów na nieposłusznego, rzekomo, Ojca Dyrektora oraz na zbuntowanych zakonników i krnąbrny zakon. Ciekawe, że wrogowie żywego Kościoła najbardziej nienawidzą zakonów. Przywołuję tu taktykę marksistów. W latach 1952-1956 marksiści napierali mocno na KUL, żeby zgromadził u siebie wszystkich alumnów zakonnych z całego kraju, żeby w efekcie zmniejszyć liczbę tych alumnów, narzucić im powolnych sobie wykładowców niechętnych zakonom, żeby byli bardziej światli, no i bardziej posłuszni "postępowym" biskupom. Dziś zaś podobni wrogowie liczą, że Episkopat zniszczy te media lub "zreformuje", a oni osiągną dwa cele wraże: zniszczenie mediów katolickich ogólnopolskich i wpływowych oraz dokonanie rozłamu między Episkopatem a milionami słuchaczy i widzów, bo już dziś ludzie mają ogromny żal do tych księży biskupów, którzy atakują te media. Tymczasem media owe głoszą absolutnie poprawną naukę Kościoła, tak dogmatyczną, jak i społeczną, mają umowę z Episkopatem, słuchają jak ojca ordynariusza miejsca w Toruniu, słuchają władz zakonnych, posiadających swoją egzempcję, tzn. nie zależą bezpośrednio od Episkopatu, słuchają swoich władz najwyższych i mają poparcie Papieży. A i popierają ich miliony ludzi, którzy też - według Soboru - posiadają zmysł prawdziwej wiary. W rezultacie zatem ataki na owe media pokrywają się jakoś dziwnie z atakami na Kościół i na Polskę. A cała perfidia leży w tym, że ludzie atakujący najbrutalniej głoszą, że to oni niosą pełną wolność. Ostatnio próbuje się dokonać pewnego rodzaju schizmy między "Kościołem łagiewnickim", Kościołem miłosierdzia i wolności, a "Kościołem toruńskim", Kościołem wojującym i fundamentalistycznym. Przy tym pierwszy wiąże się z Platformą Obywatelską i z innymi liberałami, a drugi z PiS-em i różnymi innymi tradycjonalistami nacjonalistycznymi. Wobec tego doszedł jeszcze motyw walki nie tylko z samymi mediami, ale i z rządem propolskim, żeby przedstawić go światu jako nacjonalistyczny, antysemicki i antyeuropejski. Ataki na media katolickie ogólne wzmagają się jeszcze i z tego powodu, że odegrały one określoną rolę w wyborach parlamentarnych i prezydenckich, a mogą odegrać jeszcze większą w wyborach samorządowych i ewentualnie parlamentarnych przyszłych. I tu jaśnieje cała szlachetność liberałów i czystość ich gry.

    Poznawajcie ich po owocach
    Pełni liberałowie ciągną za sobą niewiele dobrego, a przeważnie bardzo wiele złego, jak jeźdźcy apokaliptyczni: walkę o władzę i pieniądz kosztem człowieka, degenerację moralną, rozprzężenie życia społecznego, wielką wrogość międzyludzką oraz totalny chaos prawny i duchowy. Wloką oni za sobą pewnego rodzaju osłabienie systemu odpornościowego w organizmie społecznym, brak miłości społecznej, poczucie niespełnienia, pewną demoralizację, zwłaszcza wśród młodzieży, wzrost przestępczości, lenistwo, rozluźnienie dyscypliny w szkołach, w wojsku, w szpitalach, w innych służbach, podatność na korupcję, odrzucanie autorytetu, utratę zmysłu ojczyźnianego i narodowego, obniżenie wartości rodziny, skrajny egoizm i inne. Ideologia liberalna pogłębia również nasz bałagan i chaos. W roku 1974 pytałem niektórych profesorów holenderskich, czy w Holandii jest jakieś charakterystyczne powiedzenie o Polakach. "Jest" - odpowiedzieli: "Chaos jak w polskim Sejmie". Chodziło tu o dawne czasy, a dziś pod wpływem liberalizmu będzie jeszcze gorzej.
    W rezultacie zachodni liberalizm neokapitalistyczny należy bez wątpienia do systemów bardzo złych, właściwie dekadenckich i pozbawionych ducha ludzkiego. Na jego miejsce trzeba rozwijać polski system personalizmu społecznego. Ale, niestety, jest to sprawa wielu ludzi i dalszej przyszłości. Personalizm ten nie miałby przynajmniej nierozsądnej fragmentaryczności w patrzeniu na człowieka, na życie społeczne i na świat.
    ks. prof. Czesław S. Bartnik

    Myślę, że ks. prof. Bartnik zrozumie zbożność intencjii.
  • @KasperG 16:34:17
    Definiowanie liberalizmu wspólnie z człekiem, dla którego liberalizm jest synonimem zła - nie ma sensu. Dla takich liberalizm jest jak diabeł: nie ma definicji tylko rogi, kopyta i wali mu z pyska.
    pozdrawiam
  • @ratus 16:53:34
    Zapraszam do dyskusji - zamiast ucieczki od Prawdy :)
  • @chess 16:56:26
    Zawsze jestem gotów do rzeczowej dyskusji, byle bym nie musiał przedzierać się przez kobylaste teksty, do czytania których trzeba przygotować kanapki.
    pozdrawiam
  • @chess 16:52:35
    Właśnie! "Jest on oczywiście wieloraki i wieloznaczny, a jego początki wystąpiły w tzw. libertynizmie jeszcze w starożytnych kulturach, gdzie również pojawiały się opozycyjne jednostki lub całe grupy występujące przeciwko klasie panującej lub/i przeciwko tradycji, prawom społecznym i religijnym w imię wolności, jak np. Gudea, Demokryt, Epikur, Euhemer, Lukrecjusz i liczni inni." Chodzi o libertynizm! Nie rozumiem tylko po co to mieszanie pojęć. Żaden liberał (dla jasności dodam - konserwatywny) nie występuje przeciwko hierarchii, tradycji czy przeciw naturalnym prawom!
  • Prośba do administratorów
    Bardzo proszę o rozważenie możliwości wyróżniania przez autora bloga wybranych komentarzy jako szczególnie wartych uwagi.

    W tym wypadku mamy przepiękną kolekcję komentarzy, które moim zdaniem zasługują na zebranie w oddzielnej zakładce z tytułem: "Ilustracja problemu"

    Czy system oceniania został zmieniony w sposób utrudniający nagminne stawianie 1 gwiazdki? Ocena tego tekstu (jeśli na nią spojrzeć przy uwzględnieniu praktyki jaka do tej pory utarła się na NE) skrajnie odbiega od jakości.
  • @ratus 16:59:31
    Czyli co - reagujesz na równoważniki zdań - aby czymś podobnym odpowiadać ? :)

    To nie ma nic wspólnego z dyskusją.
  • @KasperG 17:00:59
    Naprawdę ????? :)))))

    A kogo liberałowie ekonomiczni czytują do poduszki ? :)
  • Co to jest sprawiedliwość społeczna?
    Co to jest sprawiedliwość to wiemy wszyscy. A co to takiego sprawiedliwość społeczna? Jeśli jest to sprawiedliwość, to nie potrzebuje przymiotników. A jeśli to jest "inna sprawiedliwość", to znaczy, że nie jst sprawiedliwością. Sz. Autor ostatno czepia się liberalizmu ekonomicznego, miesza go z liberalizmem obyczajowym i najogólniej rozszarpał by na kawałki każedego, kto śmie Mu się przeciwstawić. Autor powinien wpierw zgłębić wiedzę na temam ekonomii w ogóle. A potem dowiedzieć się co to jest liberalizm ekonomiczny, gospodarka wolnorynkowa, swoboda wyboru przez konsumenta, WOLNOŚĆ JEDNOSTKI, do czego prowadzi nadmierny fiskalizm "państwa" etc. Póki co, nie można dyskutować z tym co Autor tutaj wypisuje. Ręce po prostu opadają... No, chyba, że jest to materiał propagandowy mający ośmieszyć "liberalizm".
  • @zły 17:15:05
    Ależ autor mówi o "liberalizmie" - który ma takie a nie inne podłoże filozoficzne :)

    Determinizm JKM, aby wyodrębnić "konserwatywny liberalizm" w kraju katolickim Polska jest niezwykle zabawny :)

    Jak nie powiedzieć, że zgodnie z "literaturą przedmiotu" - "konserwatywny liberalizm" to w istocie ordoliberalizm - a nie liberalizm zarania liberalizmu...

    To właśnie robi guru w muszce na nieświadomej pryszczaterii od 20 lat :)
  • @chess 17:20:57
    Jak nie powiedzieć, że zgodnie z "literaturą przedmiotu" - "konserwatywny liberalizm" to w istocie ordoliberalizm - a nie liberalizm zarania liberalizmu...

    Z literaturą przedmiotu to jest

    liberalizm-gospodarczy
    konserwatyzm- moralny

    Tego uczy młodzież,a tylko starczym ignorantom to nie wchodzi do tych zrusyfikowanych mózgów
  • @Robert.Grunholz 15:48:41
    "Niestety, ale na NE mamy ludzi, których z bólem można nazwać katolemingami :( Nie chcą oni Polski opartej na Tradycji i Ewangelii, tylko na Watykanie, choćby wydano z niego oświadczenie o zniesieniu celibatu, umożliwieniu brania ślubów przez pederastów i o wyświęcaniu na księży lesbijek."

    Czasem warto poczytać niemieckie gazety. Przypominam sobie przedruk na polski jakiegoś obszernego artykułu na temat chińskiego muru. Wniosek był dramatyczny dla 7 królestw - elita 6ciu z nich została zakatowana pracą na rzecz muru aby to zwycięskie 7'me mogło ustanowić elitę cesarstwa ponad 200 lat p.n.e.
    Od wieków to właśnie WATYKAN paniedzieju zatrzymywał w europie zapędy imperialne. Tylko papież mógł w imieniu chrześcijan wypowiedzieć wierność władzy królewskiej TYRANOWI. Dlatego i tylko dlatego do dziś w europie tyle narodów, języków i wolności, oraz co najważniejsze - unikanie stagnacji. Tylko konkurencja między królestwami doprowadziła europejskiej przewagi nad wszystkimi innymi kulturami świata. Choć 2000 lat temu to Chiny były centrum nauki, techniki i kultury całej ziemi - władza papieska stanowiła o potędze chrześcijaństwa.
    Tak że uprzejmie proszę się przeprosić z papistami bo widzę że niema Pan o tym zielonego pojęcia a stara się obrazić nie tylko katolików ale również historię europy.

    Jeszcze jedno. Obecny papież Franciszek powiedział:
    "kto nie modli się do Boga modli się do diabła"
    Jak więc to nazwać jak nie zerwaniem z tradycją? Kiedy w swojej notce zawarłem tą wypowiedź nikt nie zareagował, nikt nie zwrócił uwagi.
    Poza tym tradycja często stoi w sprzeczności z Biblią a w związku z tym pierwszeństwo jest kluczowe. Pan Robert raczył nie dość że obrócić kolejność to jeszcze uznać tym samym prawa talmudu i judaizmu rabinicznego.
    Oj nie ładnie Panie Robercie, nie ładnie.
  • @chess 17:04:35
    Bez skrajności.
    Lubię dyskutować z ludźmi inteligentnymi, a cechą takowych jest komunikatywność i umiejętność zawarcia myśli bez cytowania połowy internetu; także bez inwektyw i twierdzeń ex catedra.
    pozdrawiam
  • @liberalkonserwatywny 17:46:52
    Naprawdę - "młodzieńcze" ? :)

    Który to z myślicieli liberalnych sformułował koncepcję "konserwo - liberalizmu" ? W sensie "liberalizm gospodarczy" + "konserwatyzm moralny" - pytam o myślicieli - nie o człekokształtne ( JKM :)) ???

    Pytanie otwarte - do wszystkich dzieci korwina... :)
  • @ratus 17:48:07
    Faktycznie - można opierać się na własnych przemyśleniach...

    Skoro autorytet ks. prof. Bartnika jest za mały - to ratusie musisz naprawdę być kimś... Ja jestem zdecydowanie mniejszy.
  • @vortex 16:14:59
    "Odpowiedź na to pytanie jest taka sama, jak na pytanie dlaczego nigdzie na świcie kryminaliści nie dorobili się własnego państwa. "

    AUSTRALIA to państwo zbudowane na kryminalistach i przez kryminalistów. Dziś największa w świecie wolność gospodarcza, czego przykładem nasz główny inwestor NE. W Polsce nie miałby szans na rozwinięcie skrzydeł tak jak wśród potomków kryminalistów właśnie.
  • @KasperG 15:05:56
    „Liberalizm nie uznaje jakichś powinności bogatych wobec biednych, gdyż nikt nie odpowiada za złą sytuację swojego bliźniego jeśli sam jej nie spowodował”

    Generalnie jest to oś przewodnia liberalizmu. Trzeba jedynie odpowiedni nisko przesunąć odczuwanie swoich powinności i jesteśmy w domu.
    Przedsiębiorca nie odpowiada za biedę swojego pracownika, przecież wypłacił tysiaka. Jeżeli wyprowadzi podatki do „raju”, nie okradł państwa miał prawo do takiej optymalizacji. Jeżeli schodzi do szarej strefy działa, racjonalnie nie będzie pracował na tych nierobów.
    Nie przeszkadza mu to w utyskiwaniach na infrastrukturę, służbę zdrowia i edukację. Których z niewiadomych powodów nie chcą finansować krasnoludki.
    W jaki sposób liberałowie wyobrażają sobie utrzymanie infrastruktury. Na resorty siłowe i obsługę długu to może starczy z VAT-u. Szkoły i szpitale to wiadomo opłacamy z gotóweczki, skąd ją wziąć to już problem samych zainteresowanych.
  • @prawi co wiec 10:41:41
    "Autor.
    Tytuł ma sugerować , że już Pan nie będzie pisał na ten temat....?

    Oby."

    Popieram
  • @vortex 16:41:09
    złodzieje posługują się różną retoryką dla osiągnięcia celu, liberalną również. Mam wrażenie, że niniejsza dyskusja winna dotyczyć założeń teoretycznych liberalizmu rzekomo prowadzących na manowce. A co ma do tego sprawność organów ścigania przestępstw poselsko-gospodarczych to zupełnie inna dyskusja.
    Moje obserwacje są natomiast takie, że państwo jest właśnie głównym dostarczycielem okazji do rozwinięcia pomysłowości i inicjatywy.
  • "sprawiedliwość społeczna" HEHEHEHEHE...
    Wreszcie - „nie kradnę”. Naprawdę? Przecież socjalizm, zarówno ten „realny”, jak i ten „kulturowy” forsowali kosztem milionów ofiar, propagowali i nadal propagują przede wszystkim ateiści. Tymczasem socjalizm jest kradzieżą i to w dodatku zuchwałą. Wyobraźmy sobie, że do bogatszego obywatela przychodzi jakiś uboższy i wymierzając weń pistolet żąda, by ten natychmiast podzielił się z nim majątkiem. Takie zachowanie uznalibyśmy za rabunek, opisany w kodeksie karnym jako przestępstwo. Jeśli jednak taki rabuś nie dokonuje rabunku osobiście, tylko wynajmie sobie w charakterze specjalisty od mokrej roboty państwowego urzędnika, to socjaliści uznają, iż nie tylko nie jest to przestępstwo, ale nawet rodzaj sprawiedliwości, zwany „sprawiedliwością społeczną”. Tymczasem „sprawiedliwość społeczna”, to taki sam trick semantyczny, jak „płód”. Tak samo, jak „płód” jest człowiekiem, tak samo „sprawiedliwość społeczna” jest tylko inną nazwą rabunku - bo cóż to za różnica, gdy rabunku nie dokonuje podżegacz, a wynajęty specjalista? Żadnej różnicy w tym nie ma - jest tylko pozór różnicy i na tym łgarstwie ateiści propagujący socjalizm próbują wykazać, że nie kradną, ani nie propagują kradzieży. Ale jakże „nie kradną”, kiedy właśnie kradną, a nawet - kradzież zuchwałą propagują? Od takich łgarzy lepiej trzymać się z daleka.

    W dodatku, chociaż przedstawiają się jako „racjonaliści”, próbują wmówić nam, że zachowują się nieracjonalnie. Bo - powiedzmy sobie szczerze - jeśli Boga nie ma, to dlaczegóż właściwie nie kraść? Dlaczego nie zabijać? W takim przypadku zarówno złodziejstwo, jak i zbrodnia, to zachowania jak najbardziej racjonalne. Inaczej w przypadku ludzi wierzących w Boga. Oni jako mordercy i złodzieje zachowywaliby się nieracjonalnie, podczas gdy ateiści - racjonalnie jak najbardziej. Zatem nie tylko są łgarzami, ale w dodatku - tchórzliwymi, bo nie potrafią zdobyć się na odwagę działania z otwartą przyłbicą. Od takich tchórzliwych czy tylko niechby nawet obłudnych łgarzy naprawdę lepiej trzymać się z daleka.

    Stanisław Michalkiewicz
    (O ATEISTACH!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!)
    http://www.sadistic.pl/stanislaw-michalkiewicz-o-billboardach-ateistow-vt138177.htm?highlight=atheist&start=0
  • @norwid 17:54:30
    „. Dziś największa w świecie wolność gospodarcza”
    JKM przedstawiał Australijską służbę zdrowia jako rozpasanie biurokracji i wyrzucania pieniędzy w błoto. Niestety zdarzyła się „awaria” i raczej nie da się tekstu odzyskać. A może ktoś zapisał?

    Jak na raj WR stopień opodatkowania i redystrybucji przez budżet jest stosunkowo wysoki
    http://en.wikipedia.org/wiki/Government_spending
  • @chess 17:50:55
    Powtarzam z dopisaniem konkretnym, może teraz chociaż to zrozumiesz i nie będziesz zadawał głupich pytań

    Tego uczy JKM młodzież,a tylko starczym ignorantom to nie wchodzi do tych zrusyfikowanych mózgów.
  • @norwid 18:06:35
    Panie Norwid...

    Brnie Pan w sidełka zastawione dziecięcą ręką liberałów pokroju Mikke :)

    Chce Pan definicji "sprawiedliwości społecznej" ? :)

    W kontrapunkcie do "sprawiedliwości" ?....

    Panie Norwid - Pan się zastanowi... Jaki sens ma pojęcie "sprawiedliwości" bez istnienia "społeczeństwa"...
    I ma Pan odpowiedź na zabawę językową deisty Mikke :)))
  • @liberalkonserwatywny 18:09:20
    Czyli - odsiewając ziarno od plew - rozumieć mam, iż "koserwatywny liberalizm" jest autorstwa li tylko JKM ? :)

    Prosżę o odpowiedź w tej niezmiernie istotnej kwestii ( dla dzieci korwina :))...
  • @Cezary Bialik 18:07:19
    Swoją opinie o Australii opieram na wywodach z nczas.com niejakiego "gruby jasiu AU" oraz mojego kuzyna który tam pracował kilka lat. Ze względu na tęsknotę wrócił do Europy.
    Nie badałem danych statystycznych, a jedynie oparłem się na subiektywnych odczuciach innych ludzi. Relatywnie do Europy właśnie czy USA czas wymagany do stabilizacji dla młodego człowieka jest krótszy. Dlatego właśnie taka a nie inna opina bez względu na obecne biurokratyczne rozdęcie tego kraju Commonwealthu.

    Choć uwaga celna - nie zakwestionował Pan faktu ze Australię budowali przestępcy GB
  • @Cezary Bialik 17:55:59
    Tak, jeśli pracownik wykonał pracę zasługującą na 1000 zł wynagrodzenia to pracodawca ma mu wypłacić 2000? Dlaczego? Co za bzdura. Praca podlega zasadzie popytu i podaży i pracodawca kupuje od pracownika jego pracę i wycenia ją, pracownik ma możliwość zmiany pracodawcy jeśli wycena mu się nie podoba. Tu żadnego problemu nie ma.
  • @norwid 18:42:24
    No właśnie Norwidzie - bez jaj proszę :)

    To, że liberał coś tam o sprawiedliwości bąka - to nie znaczy, że ma na myśli sprawiedliwość... Prawda ? :)

    Albo dajmy na to wolność... Czy ustawowo zagwarantować wolność satanizmu ( kult zła ) ? No jak tam ? :)

    Ps Na razie to zabawy słowne. A za zabawami stoją całe systemy filozoficzne - i liberalizm ma się nijak do Kościoła.
  • @KasperG 18:42:45
    Panie Kasper...

    Pan kupuje pracę, pracę człowieka czy człowieka ? :)
  • @norwid 18:36:22
    "Choć uwaga celna - nie zakwestionował Pan faktu ze Australię budowali przestępcy GB"

    Ja zakwestionuję.
    Primo że tylko początkowo dominowali więźniowie (do 1858 roku zesłano tam około 160 tys. osób). Od połowy XIX wieku ruszyło na dużą skalę normalne osadnictwo.
    A sekundo. To przecież była część Korony Brytyjskiej, i nie ci kryminaliści zbudowali Australię, jako państwo. Oni budowali infrastrukturę niezbędną do życia, gonieni przez angielskich strażników.
  • @chess 18:48:46
    1. Imiona się odmienia.
    2. Napisałem wyraźnie, że kupuje się od pracownika jego pracę.
  • @KasperG 19:15:48
    Brawo Panie Kasper-liberał :)

    Kupuje Pan "pracę"... Jak kawałek drzewa na opał. Gdy ma Pan do wyboru drewno za 10 i 20 zł ( tej samej jakości ) - wybierze Pan racjonalnie to za 10 zł ?

    Nieprawdaż ? :)
  • Pan Wawro chichocze...
    Szanowny Autor teraz zapewne chichocze czytając te komentarze do jego prowokatorskiego wpisu. Nie pierwszego zreszta na temat "liberalizmu". Autorowi miesza się wszystko, a swojej niecheci do wolnosci gospodarczej i wolnego rynku nawet nie stara się skrywać. Przypomina to ów niesławny spot reklamowy PiS z karetka pogotowia w roli głównej. To jest juz poniżej... Szanowni komentatorzy a także szanowny Autorze, zapraszm do codziennej oglądalności zegara długu publicznego "naszego" państwa. Codzienne oglądanie dynamicznie zmieniajacych się cyferek pokazujących wielkość zdłużenia, może wielu, a przede wszystkim Autorowi, otworzy oczy na ekonomię, o której raczej maja niewilkie pojęcie.
    http://www.zegardlugu.pl/
  • @vortex 18:53:25
    "Oni budowali infrastrukturę niezbędną do życia, gonieni przez angielskich strażników."

    HEHEHEHEHE

    na wyspie nie potrzebowali strażników

    HEHEHEHEHE

    mogli się powyrzynać i szlus!!!
  • @zły 19:26:27
    Pan jest diametralnie zindoktrynowany...

    ZAWSZE istniały ograniczenia rynku ( różnorakie - biurokratyczne, geograficzne, kulturowe itd. )... Zawsze w historii ludzkości.

    NIGDY nie było ( i nie będzie ) "wolnego rynku".

    ISTNIEJE od NIEPAMIĘTNYCH CZASÓW RYNEK - od mądrej współpracy Polaków zależy, czy wygrają na tym "rynku"...

    Ps Panie Wawro - ależ to orka na ugorze :)
  • @norwid 19:29:04
    TO jest zawsze alternatywą dla znoju wypędzonych z Raju...

    Tyle, że za cenę wiecznego potępienia.
  • @norwid 19:29:04
    Zazwyczaj więźniowie nie potrzebują strażników, ale oni są.
  • @
    1) Do komentarzy wyrażających nadzieję, że więcej na ten temat nie napiszę: trudno tu uniknąć skojarzenia z powiedzeniem 'nadzieja matka głupich'.

    2) Rechoczącym ze sprawiedliwości społecznej polecam wypowiedź polityk, który zdaje się dla liberałów jest ikoną: http://netsociety.nowyekran.pl/post/60148,w-obronie-sprawiedliwosci-spolecznej-3
    (można też przeczytać pozostałe dwa teksty cyklu: http://netsociety.nowyekran.pl/tag/7258,sprawiedliwosc-spoleczna).
  • @chess 19:33:50
    Wolny rynek w swojej istocie najbardziej zbliżonej z definicją istnieje w takich mocarstwach jak państwa 3 świata .
  • @chess 19:33:50
    "od mądrej współpracy Polaków zależy, czy wygrają na tym "rynku"..."

    Mądrej współpracy też do końca nigdy nie było, bo nawet jak nasi przodkowie zgodnie ganiali mamuta, to przy jego podziale były już różnice zdań.
    Najlepiej nie liczyć na "zgodną współpracę" lecz na przestrzeganie jasnych reguł.
    pozdrawiam
  • @pasmail 19:43:38
    Wdrukowane - zwycięskie znaczy się :)
  • Ludzi mozna podzielić na
    Porządnych i na liberałów
  • @ratus 19:43:43
    Panie ratus - tu mnie Pan zaskoczył...

    Czy mógłby Pan przedstawić materiały źródłowe odnośnie "POLAKÓW GANIAJĄCYCH MAMUTA w RÓŻNICY ZDAŃ"...

    Byłbym wdzięczny - bo są mi nieznane... Może powstały w wyobraźni ? Kto wie :)

    Ps Panie ratus - Pan ma "śleporwony na oczach"... W końcu Kosćiół to 2000 lat historii. Smith raptem wiek XVIII... Co było przedtem ? Jaka jest możliwość transpozycji ? :)
  • @norwid 18:36:22
    "Choć uwaga celna - nie zakwestionował Pan faktu ze Australię budowali przestępcy GB"

    Jak to mówią z prawdą historyczną nie ma co dyskutować, choć można ją naginać co widać dosyć często.
    Więźniowie niewolnicy czy aby na pewno różnica jest taka duża? Jak potoczyły losy Australii się to nie wiem.
  • @norwid 19:48:38
    "...takie rozwodzenie się w temacie pobocznym poza meritum artykułu można potraktować jako delete przez autora..."

    Dokładnie, panie Norwid. Aby Pan to zrozumiał w stosunku do własnej osoby :)
  • @KasperG 18:42:45
    "Tak, jeśli pracownik wykonał pracę zasługującą na 1000 zł wynagrodzenia to pracodawca ma mu wypłacić 2000"

    Szczerzże powiedziawszy ocena ile zarobił pracownik zależy od widzimisię pracodawcy. I z przepłacaniem w sektorze prywatnym raczej problemu nie ma :)
    Polski pracownik wyrabia około 50 % amerykańskiej normy czy tyle zarabia? Jeżeli przyjrzymy się ile płacą MiŚ-e to wychodzi, że dostaje jakieś 25-30% już z zusami srusami.
  • @chess 19:58:50
    Nie powinno być zaskoczenia, drogi Watsonie. Pewne wnioski można wyciągnąć przez dedukcję obserwując innych naczelnych
    pozdrawiam
  • @ratus 20:15:46
    Być może dla liberała :)

    Katolicy i chrześcijanie są zwolennikami kreacjonizmu :)
  • @Jerzy Wawro 19:40:21
    To JA!, to JA!! to JA!!! rechoczę ze sprawiedliwości społecznej. Owszem mogę przeczytać mądre teksty sugerowane przez autora, ale zainteresowałem się powyższym tekstem nie z powodu kuriozalnej efemerydy zwanej tu sprawiedliwością społeczną ale ze wstępu powyższego tekstu. Dotyczy on bowiem rechotania jakie uskutecznia cyniczne gallux, ale dałem sobie spokój w dolewaniu oliwy do ognia.
    cyt:
    "Przeciwieństwem mądrości jest więc działanie bezrefleksyjne i egoistyczne. Taka głupota może się przejawiać w formie pychy, pogardy lub egocentryzmu. Głupota nie jest więc jakąś drobną ułomnością. To jest absolutnie najgorsza przypadłość ludzkości. Bez niej zło nie mogłoby przyjmować zorganizowanych form."

    dokładnie tak jak autor to rozumiem i rozciągam na całe społeczeństwo, a nie wyłącznie polityków i sfer władzy.
    Poza tym Panie Jurku - jest jeszcze jedna kwestia której albo Pan nie przebadał, albo zignorował tezy np. blogera Wojtasa. Nie można wymagać od WSZYSTKICH czy od większości zachowań do których zdolni są bramini w Indiach. Nie wszyscy bowiem mogą zostać mędrcami, nauczycielami, kapłanami i nie wszyscy dojrzewają społecznie. Ta najwyższa klasa kapłańska to wyżyny nieosiągalne dla jednostki nie zdolnej do postrzegania zbiorowości jako organizmu w czasie i przestrzeni. Stąd rodzą się jakieś niepotrzebne dysonanse poznawcze i próba tłumaczenia rzeczy zdawałoby się prostych, lecz niezrozumiałych dla wielu. W konsekwencji kłamstwo rodzi kłamstwo i ani Konfucjusz nie naprawi słów ani Chrystus nie naprawi ducha.
    Stosuje Pan retorykę jakiej używałem na NE 3 lata temu. Może utkwiło Panu w pamięci coś z moich pierwszych tekstów, a może po prostu przeczytał Pan książkę E KvL "Ślepy Tor" gdzie jak byk na pierwszych kartach opisane jest pojęcie "idiota"
    Cieszy to że rośnie świadomość innych blogerów, buduje się tym sposobem tak społeczeństwo jak i samoświadomość. To rzecz unikalna i godna szacunku. I co by nie pisać w Polsce nie kto inny jak tandem JKM i Michalkiewicz zapoczątkował to kształcenie narodu.
    Pozdrawiam
  • @norwid 20:23:17
    Zwany norwidem ( nie mający z tym mianem nic wspólnego - WIEM ) - hinduizm jest rasizmem kastowym... A Konfucjusza można zaśmiać :)

    Ps I tyle - dwa zdania odnośnie wodolejstwa New Age :) Prawda zetuś ? :)
    Uśmiechnięty zadowolony ? Albo "tabliczki "ouji" ? :)
  • @chess 19:20:35
    A Pan nie? Istnieje też możliwość, ze tartakowi nie oplaca sie sprzedać drzewa poniżej 20. Rynek reguluje cene.
  • @KasperG 20:32:00
    I dochodzimy do sedna, cny Panie Kasprze...

    Chyba nawet Pan nie zauważył :)

    Kolejna encykliki papieskie - żeby Pana nie kłopotać - jedynie Leon XIII i "Rerum novarum" ( 1890 r.) - i liberalizm już jest dziełem złego...

    Ps Encyklik papieskich potępiających liberalizm jest cale mnóstwo...

    :)
  • @norwid 20:46:00
    Samoświadomość zbiorowości w czasie i przestrzeni... Trochę czytałem podobnych bzdur :)

    No to teraz nazwiska zetuś - pośmiejmy się "wraz" :)))
  • Liberalizm jest filozofią całkowicie i
    świadomie odrzucającą Boga i stawianiem w Jego miejsce ułomnego człowieka.Z tego prostego wyjaśnienia widać,że jest to system wrogi Polsce i jej obywatelom.
  • @chess 20:51:03
    za wszystkie komentarze niech posłuży jeden zetusia

    szach mat ;DDDDDDDDDDDDD

    http://www.youtube.com/watch?v=wfpL6_0OBuA
  • @norwid 21:57:52
    Zetuś - zawiodłeś - na twoje szczęście ( bo konieczne służby byłyby w drodze :))...

    Na pytanie o nazwiska - pokazujesz ludzką kozę... No jakżeby inaczej :)

    Ps Szanowni Pańtwo - na "norwida" - a dla mnie zetusia ( skądinąd znanego ) uwagi nie zwracajcie... To w najlepszym razie człek głupi - alternatywą jest zawłaszczenie nie z tego świata...

    Ale skoro zetuś propaguje hinduizm czy inny shit - to na kundalini jest raczej otwarty...
  • @Jerzy Wawro 19:40:21
    "1) Do komentarzy wyrażających nadzieję, że więcej na ten temat nie napiszę: trudno tu uniknąć skojarzenia z powiedzeniem 'nadzieja matka głupich'."

    Trzeba było nie sugerować tego w tytule i nie rozbudzać płonnych nadziei.
    Szkoda.
    Ten tekst to jakaś koszmarna pomyłka. Pomylił Pan mądrość (którą można utożsamiać z dobrem/moralnością ) z inteligencją.
    Ludzie źli mogą być inteligentni, a twórcy największych zbrodniczych systemów na pewno byli inteligentni. W końcu czyż szatan nie jest inteligentny, sprytny, przebiegły? Nie nazwiemy go mądrym ale inteligentnym jak najbardziej.
  • @prawi co wiec 22:48:53
    "...Ludzie źli mogą być inteligentni, a twórcy największych zbrodniczych systemów na pewno byli inteligentni. W końcu czyż szatan nie jest inteligentny, sprytny, przebiegły? Nie nazwiemy go mądrym ale inteligentnym jak najbardziej...."

    I jeśli to Pana "punkt G" - chętnie podejmę rozmowę Panie "prawie co wie" :)
  • @chess 22:19:46
    komentatorze chess . przeczytałem kilka wypowiedzi pańskich i uważam ,że z duchem chrześcijańskim nie mają nic a nic wspólnego. pełne pogardy, kpiny ...jam grzesznik i nie śmiem pouczać innych, ale miej Pan miarę.
    Krytykujesz ideologię liberalizmu z pozycji Katolika, zachowuj się więc jak na Katolika przystało.
  • @prawi co wiec 22:57:27
    Haa...

    Czyżbym czuł "delikatną nutę wyższości" :)))

    Chce Pan porozmawiać o autorze reformacji - Lutrze ( co to KK krytykował a sam był poziomu bydlęcia... ) ?

    Ad meritum cny Panie -ad meritum... Nie ad personam... Dopiero wtedy można zacząć rozmawiać.

    Ps Tylko nie próbuj śladem Lutra... Bo oskubię jak gęś :)
  • @chess 22:52:19
    no i masz. pisałem komentarz powyżej nie znając jeszcze zaczepki w moim kierunku, tylko czytając dyskusje z innymi komentatorami.
    To tyle . rozmowy nie podejmę ani o punkcie "G" ani na żaden inny temat. Panu potrzeba wyciszenia.
  • @prawi co wiec 23:03:20
    Widzi Pan....

    Gdybym Pana "twórczości" nie znał - mógłbym się nabrać...

    Ale znam Pana wcześniejszą twórczość - i moje komenty pod tym wpisem są w tej perspektywie niezwykle wyważone.

    I nie interesuje mnie Pana zdanie :) Bo Szatan przybiera sobie różnych pomocników...

    Ps Ale gdyby chciał Pan udowodnić, iż rzeczywiście ma Pan rację... Poczekam - jak Chrystus mówił...
  • @chess 16:35:29
    Katolików powinien uświadamiać w zakresie liberalizmu (tego rozumianego tradycyjnie) Stanisław Michalkiewicz, a nie Pan Wawro. Tam logika, rzeczowość, lapidarność. A tutaj naginanie do założonej tezy. Katolikom socjalistom zwracam uwagę na X przykazanie. Oczekiwanie, że komuś się zabierze bo ma więcej, aby dać nam, nie jest zgodne nawet z dekalogiem. Sprawiedliwość społeczna nie jest pojęciem chrześcijańskim, ja osobiście nie wiem co ma oznaczać, w przeciwieństwie do zwykłej sprawiedliwości. Sprawiedliwość społeczna, rozumiana jako wyrównywanie różnic, to wymysł pewno marksistów, na pewno nie jest chrześcijański.
  • @torquemada2 23:09:26
    Widać nie czytał Pan ani mojego wcześniejszego komentu - drwiącego z różnicowania sprawiedliwości - ani nie zna Pan doktryny KK.

    Takie jak widać czasy - że o doktrynie KK ( światowemu przełożeniu słów Syna Bożego ) informuje mason i deista w jednej osobie :)))
  • @Bibrus 21:08:54
    Jestem liberałem i wierzę w Boga. Patrz Pan, co za dziwna sprawa...
  • @chess 23:03:16
    "Ad meritum cny Panie -ad meritum... Nie ad personam... Dopiero wtedy można zacząć rozmawiać. "

    żądasz od kogoś -zachowuj sam. to w kontekście grubiańskiego przekręcenia mojego nicka. I o czym tu dalej pisać?
  • Referendum o odwołanie (rotacyjne) liberalów
    http://www.wiadomosci24.pl/artykul/referendum_jeleniogorskie_266061.html
  • @KasperG 23:24:43
    No...

    A jaka denominacja Panie Kacprze ?

    Bo katolik to raczej nie... :)))
  • @chess 23:14:28
    Nie kapuję, kto jest ten mason?
  • @torquemada2 23:27:24
    To "pokapuj" kolego...

    Mniej dwóch panów M. - a więcej encyklik papieskich.

    Chyba że encykliki znaczą dla ciebie mniej od tekstów dwóch grafomanów...
    A na to to już nic nie poradzę :)
  • @prawi co wiec 23:26:25
    O niczym Panie "nie wiem nic -alem prawico-wiec" :)

    Bo Pan w istocie nie wie nic :)
  • Jerzy Wawro, H. Połcik Zaniechanie przez AWS (1996-1997) korekty Karty AWS (Rozdział IV, punkt 5), tj. przyjęcia dodatkowej....
    zasady dotyczącej wyłaniania kandydatów na listę AWS do Parlamentu RP, najprawdopodobniej wyjaśnia "brak 58 głosów wybranych z listy AWS" do odrzucenia weta prezydenta, dot. ustawy o Prokuratorii Generalnej.

    Proponowana korekta Karty AWS dotyczyła uzupełnienia oświadczenia o treść: „ że nie byli i nie są współpracownikami lub pracownikami służb specjalnych obcego wywiadu w tym wywiadu gospodarczego” gdyż wersja pierwotna uwzględniła wyłącznie deklarację o czas przeszły i tylko o współpracę i działalność w służbach specjalnych PRL i WSI.

    Marian Antosz
    synapsa@plaszczyznawyborcza.pl
  • Bardzo dobry tekst ! Jak zwykle pojawiają się rozbijacze i inni...
    co to starają się rozmyć dobro informacji...
  • @KasperG 23:24:43
    > Jestem liberałem i wierzę w Boga. Patrz Pan, co za dziwna sprawa...

    "Nie każdy, który Mi mówi: Panie, Panie!, wejdzie do królestwa niebieskiego"[Mt 7:2]. Proszę się nad tym zastanowić.
  • @prawi co wiec 22:48:53
    Użycie przymiotnika "koszmarny" potwierdza, że tekst osiągnął swój cel. Bo przecież nie można liczyć, że głupki od razu zmądrzeją.
  • @Chess
    Powołujesz się na encykliki papieskie, choć ich nie rozumiesz.
    A dlaczego nie powołasz się na Biblię? Boisz się przypowieści o talentach?
    Znasz dzieła scholastyków z Hiszpanii? Wątpię.
    I znowu powtórzę. Chcrześcijanin musi być wolnorynkowcem, bo to wynika z samej istoty naszej religii. A boi się tego obibok i nieudacznik.
  • @chess 18:20:09
    Widzę ,że jesteś człowiekiem zakompleksionym.Jak jakąś myśl nie powie twój Guru, to dla Ciebie takiej myśli nie ma .Nie wiem ,czy pierwszy tą sentencje podał JKM ,czy Ja,czy może ktoś inny.Dla mnie to nie ma znaczenia uznaje tą definicje za właściwą moim poglądom i ją propaguje.
    Bo Ja NIE JESTEM ZAKOMPLEKSIONY .
    Pracuj nad Sobą,zacznij czytać książki myślicieli wolnorynkowych ,skończ z MARKSEM TO MOŻE BĘDZIE MOŻNA Z TOBĄ PODYSKUTOWAĆ.
  • @Jerzy Wawro 05:23:09
    Kto by się rozgniewał na brata swego ,ten już stanie przed sądem. A gdyby powiedział na swego brata „ głupcze”, będzie odpowiadał przed Sanchedrynem.

    A GDYBY POWIEDZIAŁ BEZBOŻNIKU CZAKA GO KARA OGNIA PIEKIELNEGO.

    Ale wiadomo że przedstawiciele cywilizacji „miłośći” ( zaczerpnięte od autora:) mają specjalne przywileje
    Mi wystarczy jak przedstawiciele miłości będą strzegli tego
    NIE BĘDZIESZ PORZĄDAŁ DOMU BLIŹNIEGO SWEGO, ANI JEGO WOŁU.......ANI RZADNEJ RZECZY KTÓRA JEGO JEST.
    I dalej mogą sobie za swoje pieniądze budować co chcą nawet socjalizm narodowy z ludzką twarzą. Nie jestem jakimś przeklętym jajogłowym co wie lepiej jak bliźni powinien rozporządzać swoim majątkiem.
  • komentarze
    Nie mam czasu czytać całej dyskusji, ale moją uwagę zwróciły dwa ostatnie komentarze. Jakże typowe dla liberałów:
    1) "Powołujesz się na encykliki papieskie, choć ich nie rozumiesz...."
    2) "Widzę ,że jesteś człowiekiem zakompleksionym..."

    Cieszę się z takiego przebiegu dyskusji, bo gdyby ktoś miał choćby najmniejsze wątpliwości, co do prawdziwości postawionych przeze mnie tez, to czytając takie komentarze z pewnością się ich pozbędzie (pod warunkiem oczywiście, że sam nie jest idiotą).
  • @Skanderbeg 06:08:31
    Za każdym rogiem scholastyk z Salamanki.
    Uzasadnianie liberalizmu ich przemyśleniami, przypomina rozpaczliwe chwytanie się każdej nitki myśli która udowodni iż Kościół popiera liberalizm tylko o tym „zapomniał”
    Coś na kształt wyciągania wniosków o przemyśle w Polsce na podstawie PESA lub Solarisa.
  • @prolet 08:44:48
    Mój poprzedni komentarz nie dotyczy Pana, tylko tych, którzy wypowiadali się przed Panem.
    Pański głos jest jak najbardziej merytoryczny i celny. Sam się nad tym zastanawiałem pisząc swój komentarz.

    Jednak w innym miejscu Chrystus mówi o napominaniu grzeszników, a nawet o potępianiu.
    Cytowane słowa są fragmentem nauczania na temat gniewu. Gdy pisałem swój tekst, nie kierował mną gniew ani prywata, ale troska o dobro wspólne.
  • @Cezary Bialik
    A co? Za trudni scholastycyc do zrozumienia? Przypowieść o talentach też za trudna? Bo nie odniosłeś się do meritum. Za glupi pewnie jesteś nieudaczny socjalisto. Trudnych tekstów mam tobie nie polecać??
    Na jakim urzędzie pracujesz złodzieju. Bo zmuszasz mnie do utrzymywania siebie, a ja na głupka nie chcę płacić. Ty jesteś zwolennikiem bandytyzmy ala janosik. Ja uczciwej pracy i wolności.
  • @Jerzy Wawro 15:08:28
    1. Bóg dął nam liberalizm gospodarczy dając nam wolną wolę. Drugą ręką odebrał nam liberalizm obyczajowy. Dla jasności przekazu dobrze jest używać jasno zdefiniowanych pojęć. Stosowanie rozmytych pojęć prowadzi na manowce intelektualne co widać we wszystkich pańskich tekstach.

    2. Liberalizm gospodarczy realizuje wolę Boga a liberalizm obyczajowy jest wbrew Bogu. Jeśli sprawiedliwość społeczna oznacza przymusowe odebranie komuś własności żeby ją dać komuś innemu to nie ma to nic wspólnego ze sprawiedliwością. To jest zwykły rozbój realizowany na co dzień przez obecne rządy.

    3. Ten tekst jest stekiem bzdur i przekłamań wykazanych przez innych komentatorów. Tusk realizuje liberalizm złodzieja - jak ukradłem to już jest święta własność. Inteligentny Wawro tego nie widzi???

    4. Czyli likwidujemy składki ZUS ale instytucję zostawiamy - po co??? W normalnych gospodarkach kapitały emerytalne napędzają gospodarkę i powodują pomnażanie tychże kapitałów. ZUS wyłącznie je marnuje a poza tym nie jest instytucją kapitałową. Żadnych ubezpieczeń społecznych - każdy sam buduje swoją emeryturę. Państwowe emerytury wyłącznie dla urzędników państwowych jeśli będą słabo wynagradzani z zakazem działalności gospodarczej w czasie pełnienia funkcji państwowych. Państwowy podatek osobisty, parę stałych podatków lokalnych i swoboda samorządów nakładania i likwidowania podatków lokalnych. To jest cel. Po drodze MUSZĄ wystąpić modele przejściowe nie sprzeczne ze "sprawiedliwością społeczną" czyli kompromisami koniecznymi do osiągnięcia celu bez gwałtownych zmian. Liberalizm rozumiany jako wolność gospodarcza nie jest żadnym zbrodniczym systemem ponieważ opiera się na zminimalizowanym wpływie państwa na ludzi. Dlatego stawianie go w jednym szeregu z totalitaryzmami to bezczelne kłamstwo i nadużycie.
  • scholastycy z Salamanki
    Odszukałem opracowanie prof. Kwaśnickiego:
    http://kwasnicki.prawo.uni.wroc.pl/todownload/HMLKwasnicki.pdf
    Myślę, że w nim poglądy scholastyków są przedstawione bardzo dobrze. Mamy w nich elementy myślenia ekonomicznego, wolny rynek, własność prywatną. Czyli elementy, które po prostu współcześnie tworzą kapitalizm i ich utożsamianie z liberalizmem jest bezpodstawne.
    W kwestii wolności autor przytacza cytat: „Wolność jest nasza, tak bardzo
    niekwestionowanie nasza, że z pomocą daru Boga, w naszej możliwości leży uniknięcie wszelkich grzechów moralnych i osiągnięcie życia wiecznego. Wolność należy do synów Boga”
    Nie ma w tym niczego poza powszechnie znaną nauką Kościoła na temat wolnej woli. Nie żadnych odniesień do indywidualizmu, bez którego trudno mówić o liberalizmie. Dalej analizując "wątki liberalne" w Kościele, Kwaśnicki chwali anabaptystów: "Głosili oni także równość i wspólnotę dóbr".
    Próbowałem kiedyś podjąć dyskusję z W. Kwaśnickim na temat stosunku KK do liberalizmu, ale najwyraźniej nie był w stanie odnieść się do moich argumentów. Czytając jego książkę rozumiem dlaczego.
  • @korwinista 10:45:16
    Odrzucam stanowczo pogląd, że w domu mamy kierować się chrześcijańskim przykazaniem miłości, a w pracy wolno nam być s...synem.
  • @Ywzan Zeb 15:35:00
    Drugie zdanie wstępu powinno się wyryć gwoździem w mózgach zwolenników "sprawiedliwości społecznej na gruncie chrześcijańskim".
  • @Maciej H 17:02:10
    Jakość komentarzy znacznie przewyższa tekst więc oceny tekstu są nieadekwatne do komentarzy. Proste i logiczne.
  • @chess 18:47:22
    Urzekające... Ustawowo zagwarantować wolność... A Sahara jest kolejnym oceanem.
  • Jak tych korwinistów czytam, to zaczynam nienawidzić wolności.
    Dokładnie tak.
    Bo jak to ma być samowolka, awanturnictwo, każdy robi co chce - to ja dziękuję.
    Bardzo, bardzo dawno temu za komuny robiłem trochę w kopalni pod ziemią. O różnych rzeczach żeśmy gadali, ale nigdy o wolności. To ciekawe. Ale węgiel żeśmy kopali w miarę bezpiecznie dla nas. Bezpiecznie, bo były bardzo twarde reguły, i jakoś chłopski syn z Podlasia je rozumiał. Każdy odpowiadał za siebie i za każdego i musiał myśleć o innych. Nie było żadnego indywidualizmu, to była gra zespołowa.
    Ale czy może to zrozumieć jakiś nędzny brydżysta, filolog czy filozof? A pewnego punktu widzenia to durnie, nie rozumiejący podstaw naszego życia. A tą podstawą jest kooperacja ludzi we wspólnotach społecznych, wspólnotach które narzucają zasady gry. A nie każdy robi co mu się podoba bo wolny. To niech wreszcie taką wzorcową wspólnotę wolnych założą na jakiejś wyspie. Później pogadamy. Pewnie się szybko wymordują albo wymrą z głodu. Albo ... stworzą hierarchię opartą o zasady, czyli znów będą bez wolności, ale żywi.
  • @torquemada2 23:09:26
    "Katolików powinien uświadamiać w zakresie liberalizmu (tego rozumianego tradycyjnie) Stanisław Michalkiewicz, a nie Pan Wawro. Tam logika, rzeczowość, lapidarność. "

    Słusznie. Tylko , że mędrki nie trawią Michalkiewicza, bo mówi zbyt prosto. Mędrek nie byłby sobą, gdyby nie rozdzielał włosa na czworo. Dla mędrka świat nie jest czarno-biały tylko w całej palecie szarości. Dlatego też ulubionym powiedzeniem mędrka jest " nie ma prostych rozwiązań !"
    A to nieprawda. Chrystus każe nam wybierać "tak-tak, nie-nie." Skoro tak każe , to znaczy że wybór jest prosty i rozwiązania też są proste.
    Dobro- miłosierdzie względem bliźniego.
    Zło-zinstytucjonalizowana przymusowa "pomoc społeczna".

    Właśnie Michalkiewicz doskonale wyjaśnia , dlaczego to drugie to zło.
  • @Jerzy Wawro 10:47:00
    I w domu i w pracy mamy się kierować miłością i szacunkiem do drugiego człowieka. Brak miłości i szacunku w pracy dla drugiego człowieka nie ma nic wspólnego z wolnością gospodarczą. Wolność, w tym wolność gospodarcza, to poszanowanie wolności i godności drugiego człowieka. Jeśli ktoś odbiera mi pod przymusem owoce moje pracy to nie mam wolności. Zauważ, że Chrystus w przypowieści o robotnikach w winnicy wyraźnie wskazał, że pracodawca może dowolnie kształtować płace byle nie naruszał praw nabytych - tyle samo zapłacił robotnikom zatrudnionym rano co i pod wieczór. Nie obniżył zapłaty robotnikom pracującym dłużej żeby zapłacić tym co pracowali krócej.
  • @Skanderbeg 09:47:04
    Typowa reakcja liberała przyciśnij go do ściany a rzuca bluzgami jak KB-AK.
    Jasnowidzenie to cecha immanentna, wynika to prawdopodobnie z tego, iż miejscem rekrutacji są salony wróżbiarskie.

    Powtórzę po raz kolejny aby prawdziwi liberałowie nie trudzili się już odpowiedziami na moje dyrdymały.
    Jestem sowieckim agentem GRU pracującym dla Mosadu który został oddelegowany do UB. Tam zajmowałem się budową zrębów ZUS pod kątem optymalizacji dla potrzeb US.
  • @prawi co wiec 12:19:22
    > "Katolików powinien uświadamiać w zakresie liberalizmu [...] Stanisław Michalkiewicz, a nie Pan Wawro."

    Zapomniał Pan dodać, że w kwestii tego gospodarczego, bo obyczajowym liberalizmem, to oczywiście powinien nas uświadamiać Palikot, no nie? W końcu absolwent KUL ma kompetencje.
    I jak tu nie uważać Was za idiotów.....
  • @korwinista 12:32:35
    Czy jest jakiś sposób, na uświadomienie Panu, że liberałowie nie mają monopolu na wolność?
    Myślę, że to tak samo daremne, jak kiedyś było daremnym uświadamianie komunistom, że nie mają monopolu na sprawiedliwość. Ale pytam dla formalności.....
  • @vortex 12:00:23
    W górnictwie to bardzo "naoczne". Ale tak jest w większości dziedzin ludzkiej aktywności. Nawet informatyka - gdy wykracza poza działalność hakerów, musi być grą zespołową, której reguły trudno zredukować do sumy korzyści i strat.
  • Ja tam na teologii się nie znam.
    Ale było coś o:
    bogatych i uchu igielnym
    wdowim groszu
    synu marnotrawnym
    i takie tam różne.
    Czy bogactwo jest czyś złym ?
    Samo pytanie jest głupie jeżeli jest stawiane na ulubionej przez Ultima Thule bezludnej wyspie. Bo mogłoby zniechęcić do pracy.
    Zasadne jednak staje się gdy na tej samej wyspie dwóch kolesi ustawia się aby trzech pozostałych walnąć w rogi dzięki „dobrowolnym” umowom.
    Zwolennicy WR prawią o nim jak o mitycznym „Państwie” Platona. Wyimaginowali sobie jakiś byt oderwany od rzeczywistości i chcą go zmaterializować.
    Podobnież Grecja opycha wysepki aby spłacić zadłużenie wobec niemieckich banków które zostały „zaskoczone” niewypłacalnością Grecji. Biorąc pod uwagę autorytarność wypowiedzi w sprawach prowadzenia biznesu tutejszych liberałów są tytanami przedsiębiorczości dla których taki zakup to pryszcz.
    Zamiast marnować czas na nas maluczkich wprowadźcie w życie swój ideał. Klimat tam sprzyjający więc koszty ogrzewania i odśnieżania wam odpadną, tania afrykańska siła robocza pod ręką . Nawet Cypr nie będzie wam potrzebny bo nie będzie podatków, do takiego raju koncerny pchać się będą drzwiami o oknami. Rząd utrzymacie z samych opłat portowych i lotniskowych.
    Więc do dzieła.

    PS.
    Oświadczam, że nie roszczę sobie żadnych praw autorskich, gotów jestem potwierdzić to u notariusza
  • @Jerzy Wawro 12:57:37
    Ktoś mówił o jakimś monopolu na wolność??? My chcemy tylko tyle wolności ile dał nam WSZYSTKIM Bóg. Nic ponad to.
  • @norwid 17:54:30
    Kolejne kłamstwo, tymi złodziejami zesłanymi z Anglii do kolonii karnej w Australii, zarządzała i pilnowała angielska arystokracja.

    Australia została założona na ich ciężkiej niewolniczej pracy, na której zarabiali krocie ich zarządcy. Proszę nie pisać kłamstw.

    p.s.

    A tekst autora, tak jak i komentarze pana Grunholza oceniam na piątkę.

    I jeszcze jedno, uważam że nie można prowadzić dyskusji z ludźmi, którzy z Jezusa Chrystusa w imię ich idei, czynią dzisiaj konserwatywnego liberała (nie wiem w ogóle jak można łączyć te dwa określenia w jedno?) lub libertarianina. :)))))))))
  • @KasperG 23:24:43
    Komuniści i naziści też wierzyli w boga, tak jak żydostwo pracujące w UB. :)))))))) Po ich śmierci chowano ich martwe ciała w pełnym obrządku katolickim albo w judaistycznym. :))))
  • @Paweł Tonderski 13:26:32
    A dziś Wawro, Tonderski, Wojtas itp. nazywają liberałów złodziejami i chcą nam tu zrobić kolonię karną. Wyszło szydło z worka.
  • @Jerzy Wawro 09:00:29
    Spoko, zdefiniowany jako liberał więc nie musi się Pan powstrzymywać. Ja nic wcześniej nie komentowałem a zabrałem głos bo czuję przez Pana obrażany pośrednio. Nawet nie czytałem artykułu tylko przeleciałem komentarze w nadziei że się zorientuję o co chodzi, ale to nie działa. Dla robotnika art za długi to RAZ. Jestem na swoim ( i z Warszawy żeby dolać oliwy do Pana uprzedzeń) więc w sobotę czasem długo pracuję to DWA.
    TRZY – skoro kiedyś nie zrozumiałem Pana wyjaśnienia że Chiński komunista już nie jest komunistą, natomiast polski liberał wprowadzający prawa antywolnościowe dalej pozostaje liberałem, jak również nie zrozumiałem Pana autorskiego podziału na: socjalistów liberałów i normalnego człowieka (wtedy się dowiedziałem że jestem za aborcją:) z powodu jakiejś wolności - już wiem że nigdy Pana nie zrozumiem więc raczej nie czytam.

    Za zabawne uznaję tylko to że

    prześladuje Pan Korwina a nie ma na scenie politycznej poza nim nikogo kto by spełniała Pana dwa postulaty LIKWIDACJA ZUS
    I SZEROKIEJ AUTONOMI DLA REGIONÓW ze szczególnym pozostawieniu Warszawy samej sobie:)
  • @Jerzy Wawro 12:55:21
    pewnie w zacietrzewieniu nie zauważył Pan ,że to nie moje słowa. ale mniejsza o to, bo zgodziłem się w końcu z ich autorem.
    Nt libertynizmu tez oczywiście warto posłuchać Michalkiewicza. polecam.
  • @prolet 13:49:02
    Co się stanie z majątkiem ruchomym i nieruchomym stanowiącym o majątku ZUS-u, na który składały się miliony Polaków przez wiele pokoleń, po tym gdy oszalali liberałowie od dywersanta Korwina go zlikwidują?

    OFE są prywatne, czy pieniądze Polaków, których zmuszono do tego, aby ich jakaś część pieniędzy przekazywano i wędrowało na konta Otwartych Funduszy Emerytalnych są tam dobrze zarządzane, tak aby na starość im dzięki ich pieniądzom zapewnić dostatnią starość?

    Dlaczego tych pieniędzy znajdujących się w drugim filarze nie można dziedziczyć i nie można wyjść z tego filara?

    Dlaczego moimi własnymi pieniędzmi zarządzają prywatne firmy i nie dosyć tego nakazują to mi pod przymusem, tak jak milionom Polaków pod groźbą kar administracyjnych i karno skarbowych?

    ZUS-u nie trzeba likwidować tylko trzeba zmienić zarządzających ZUS-em, tak jak i cały polskojęzyczny rząd i parlament w Polsce, które okupują nasz kraj od dekad.

    Czy pan KORWIN był zwolennikiem utworzenia OFE w Polsce czy nie?
  • @prolet 13:49:02
    Rzeczywiście to zabawne. Autor krytykuje idee konserwatywno-liberalną, a sam definiuje siebie z niemiecka ordoliberałem.

    mamy więc takie stopniowanie liberałów. są liberałowie porządni i łajdacy.
    Proponuję dla J.Wawro zaszczytny tytuł Oberliberała.
    Tak ładnie z niemiecka, żeby się cieszył.
  • @prawi co wiec 14:25:36
    Pan myli niemiecki "Ordnung" z "austriackim" żydłackim liberalizmem, ale u państwa liberałów pomylenia pojęciowe to reguła. :))))
  • @Paweł Tonderski 14:30:01
    a niczego nie mylę. stwierdzam tylko ,że wg Autora liberalizm jest dobry w zależności od tego jaki przedrostek mu towarzyszy. A o "austriackim żydłackim liberalizmie" u takiego np. F.von Hayeka , Wawro wypowiadał się całkiem życzliwie.
  • @prawi co wiec 14:36:16
    I to ma jakiś związek, pańskim zdaniem ze słowiańskim egalitaryzmem opartym na chrześcijaństwie?!
  • @Paweł Tonderski 14:16:26
    A co się dzieje z niepotrzebnymi rzeczami?

    Takich informacji należy szukać na własną rękę i oceniać samemu.

    Bo rząd solidaruchów sobie tak wymyślił, nie liberałowie od JKMa.

    Bo rząd sobie tak wymyślił i ustanowił takie represje a nie liberałowie od JKMa.

    Czyli idee Lenina są dobre tylko ludzie je wypaczyli... Trzeba ich tylko wymienić i będzie dobrze. "A rękę podniesioną na władzę odrąbiemy..."

    OFE reklamowane były pierwotnie jako korzystające z pełni praw własnościowych oprócz dobrowolności. Było to rewolucyjne na tamte czasy i dające nadzieję na zmiany w dobrym kierunku więc JKM mógł wyrazić jakieś umiarkowane zadowolenie z tego powodu. Jeśli masz jakieś "kompromaty" na JKMa w tej sprawie to nie zadawaj głupich pytań tylko wal argumentami po łbach.
  • @korwinista 14:51:23
    Nie wiesz, co się stanie?

    Ci którzy posiadają kapitał ten majątek przejmą za bezcen, a Polacy zostaną w swoich rękach z niczym. Tak wygląda liberalny żydowski wolny handel w Polsce. :)))))))
  • @Paweł Tonderski 14:30:01
    Z niemiecka ordoliberał to liberał konserwatywny. ~prawi co wiec nigdzie nie użył słowa ordnung w stosunku do ~Wawro. Wśród nieliberałów mylenie pojęć robi się przysłowiowe.
  • @prawi co wiec 14:36:16
    Bo ten liberalizm żyda Mises-a, zdaniem pana był dobry lub jest nadal lepszy od słowiańskiego i chrześcijańskiego szlacheckiego egalitaryzmu opartego całkowicie na polskości?

    Kto na żydowskim liberalizmie najbardziej skorzystał, nawet na tym "dobrym" lub lepszym Mises-a, a kto na nim stracił? Kto obecnie na nim się dorabia na naszej krwawicy, a kto na nim staje się z dnia na dzień coraz biedniejszy i niemający na własność nawet swojej własnej ziemi w swoim własnym państwie, z którego jest rugowany stanowiąc w nim nadal większość?

    p.s.

    Właśnie dzięki liberalizmowi gospodarczemu stworzono RPA i Australię, tak jak i Nową Zelandię, Singapur, Hong Kong i inne tego typu kolonie. :))))) Bojąc się o to, że te kraje dawne kolonie zostaną utracone bezpowrotnie przez Koronę Brytyjską. Ale tam. tak jak i obecnie w Polsce o tym, kto się bogacił, i kto stawał na szczycie piramidy, decydował kapitał początkowy oraz własność ziemska oraz przewaga militarna, a nie żaden wolny handel, bo taki nigdy tak naprawdę nie istniał.

    Wolny handel do narzędzie w rękach Anglosasów, którzy wykorzystywali go do opanowania, a tak naprawdę do podtrzymania swoich wpływów w swoich dawnym terytoriach zamorskich, inaczej koloniach zamorskich. :)))))

    A jak już nie mogli dalej korzystać z narzędzia "wolnego handlu", to wywoływali wojny, przykład wojen burskich. :)))))))

    Chociaż RPA (Kraj Przylądkowy) do Wojen Burskich ( z Burami) była wolnym krajem, jednak stworzonym na niewolnictwie autochtonów. A Mises gdy trwały wojny burskie siusiał jeszcze do nocnika. :))))))

    Tam też stworzono pierwsze na świecie obozy koncentracyjne, a to wszystko działo się w miejscu, gdzie obowiązywała liberalna wolnorynkowa gospodarka, dzięki której bogacili się tylko ci uprzywilejowani nieliczni na niewolniczej pracy większości, dopóki Angielska Korona nie upomniała się o swoje. :))))))))

    p.s.

    Czy odpowie pan na moje uprzednie pytanie?

    Czym różni się w Polsce OFE od ZUS-u? I czy Korwin była za OFE?

    Moim zdaniem różnią się tylko tym,
    że jedne ubezpieczenia są rękach prywatnych a drugie w rękach państwowych, jednak jedno i drugie jest źle zarządzane, ale nie dla tych którzy zarządzają, bo to oni z tego czerpią odpowiednie profity i zyski, ale dla ludzi, którzy odprowadzają tam swoje pieniądze i to pod przymusem.

    Dla nich zarządzanie ich pieniędzmi jest dla nich niekorzystne, ale to nie stanowi o tym, aby ZUS zlikwidować. :))))))))

    Znowu chcecie aby żydostwo i komuchy na polskim majątku się jeszcze bardziej wzmocnili i wzbogacili i po raz kolejny uwłaszczyli?!

    Jaki z tego wniosek?

    Niczego nie trzeba likwidować, tylko zmienić zarządzanie i tyle w temacie. :)))))))
  • @prolet 13:49:02
    No i wszystko wróciło do normy.
    Powinien Pan sobie podać rękę z Hartmanem - jego też katolicki światopogląd obraża.
  • @Jerzy Wawro 15:17:56
    a ten koment. nawet mnie rozbawił bo w poprzedniej odpowiedzi właśnie miałem napisać że obraża mnie wrzucanie do jednego worka z Hartmanem, ale uznałem że wprost to nie wynika więc przesadzę i skasowałem. A JEDNAK NIEPOTRZEBNIE:))
  • @Paweł Tonderski 15:11:10
    odpowiem ale późnym wieczorem. teraz pędzę pod Jaszczury....:-))
  • @Paweł Tonderski 14:16:26
    Gdyby Pan czytywał Najwyższy Czas nie zadał by Pan tych pytań. UPR ze Stanisławem Michalkiewiczem i Janusz Korwin Mikke byli jedynym mi znanym wtedy środowiskiem krytykującym zmuszanie obywateli do przelewania forsy na jakieś prywatne konta. Po pierwsze wolność zawierania umów również z ZUS-em, ale wtedy chodziło o OFE. Korwin dodawał zakaz reklamowania się OFE jako przejadanie pieniędzy przyszłych emerytów. Jedyne środowisko krzyczące wtedy że pieniądze z prywatyzowanego majątku w 40 – 60% powinny być przeznaczane na fundusz emerytalny ponieważ RAZ to CI ludzie wypracowali ten majątek
    DWA trzeba zabezpieczyć wypłaty emerytur.

    ZMIANA zarządzających bo co? Jeszcze ktoś nie zarobił i potrzebuje trochę publicznych pieniędzy? Przyjdą nowi lepsi patrioci pewnie nadludzie.
    Ja nie chcę jeszcze dłużej pracować na nowych dorobkiewiczów.
  • @Paweł Tonderski 14:49:59
    Słowiański egalitaryzm na chrześcijaństwie...??? Co było pierwsze? Jakjo czy kura? To taka moda wśród waszego towarzystwa, tworzenie coraz to nowszych, bełkotliwych zbitek słowno-pojęciowych?
  • @Paweł Tonderski 15:04:21
    Porównaj sobie wartość majątku ZUSu i chociażby PKB. Te kilka czy kilkanaście miliardów majątku ZUSu to pryszcz przy całkowitym majątku kraju. Nawet wobec majątku SP. Niech sobie kupią budynki i stare komputery i się udławią. Już widzę te hordy kapitalistów bez napletków jak lecą topić kasę w bezużytecznych budowlach i złomie elektronicznym. Poza tym podczas likwidacji instytucji nowoczesne i przestronne budynki można przekazać samorządom na potrzeby społeczności lokalnych, ile by tam mogło się pomieścić domów kultury, stowarzyszeń charytatywnych itp. W ten sposób wiele prywatnych budynków "niemożliwych do reprywatyzacji" nagle by mogło wrócić do właścicieli po wyprowadzce struktur samorządowych.

    Likwidację majątku należało by przeprowadzić na jawnych licytacjach z zastrzeżeniem "pierwokupu" dla osób, które mają wierzytelności od państwa czyli głównie dla bezprawnie wywłaszczonych. Sprzedaż mogła by dojść do skutku tylko wtedy gdyby żaden wywłaszczony nie wyraził chęci przejęcia nieruchomości w ramach rekompensaty. Taki mechanizm zabezpiecza przed zawyżaniem i zaniżaniem wartości nieruchomości na licytacji przez wystawiającego i licytującego. Przede wszystkim nie ma kopertowego, w obu znaczeniach, przetargu.
  • @korwinista 16:25:14
    Wie pan ile jest oddziałów ZUS-u w samej Warszawie, i jaka jest wartość rynkowa ziemi na której te budynki stoją? Oczywiście zdaniem pana na kontach ZUS-u, nie ma zgromadzonych żadnych pieniędzy, bo tak panu mówią w reżymowej telewizji oraz tak panu mówi sami Korwin?
  • Buuaa hahahahah
    „Likwidację majątku należało by przeprowadzić na jawnych licytacjach z zastrzeżeniem "pierwokupu" dla osób, które mają wierzytelności od państwa czyli głównie dla bezprawnie wywłaszczonych”

    W Łodzi parę dni temu kilku takich „pokrzywdzonych” wzięto na wikt państwa.
    Tak to teoria mija się z praktyką, jak to u liberałów
  • @Cezary Bialik 17:09:03
    Pajac jesteś. Wzięto na wikt bo państwo im nie oddało zagrabionego majątku.

    Jeśli się mylę to dokładnie napisz co to znaczy "pokrzywdzony" w/g ciebie. Mam rozumieć, że uważasz że nie należy oddawać wywłaszczonym majątku nawet w innych nieruchomościach niż wywłaszczone?

    Wykażę wobec niekumatego trochę dobrej woli i wytłumaczę co znaczy "pierwokupu" - to jest możliwość objęcia nieruchomości bez zapłaty w ramach rozliczenia odszkodowania. Jeśli nie wywnioskowałeś tego z tekstu toś wyjątkowo tępy. Nie chcę sugerować że celowo przekłamujesz mój komentarz.

    Jeśli natomiast chodzi o jakąś grupkę oszustów wziętych na wikt państwa to szyderstwo jest nie na miejscu bo mechanizm opisany powyżej NIE JEST JESZCZE STOSOWANY i nijak nie można było stosować jakichś przestępczych metod żeby go omijać. Na 100% chodzi o zmowę oszustów z urzędnikami i prawnikami czyli "przetargi kopertowe" i wyłudzenia. Aby przejąc majątek w/g mojego sposobu wywłaszczony musiał by mieć sądowe prawo do odszkodowania co wyraźnie napisałem "dla osób, które mają wierzytelności od państwa".
  • @Paweł Tonderski 16:46:27
    A wiesz ile państwo jest winne wywłaszczonym i Zabużanom? O konta ZUSu proszę pytać byłego prezesa p. Gwiazdowskiego. Domyślam się, że jeżeli rokrocznie z budżetu dokładane jest 70mldów to raczej hula po nich wiatr a po likwidacji przymusowych składek może się tam odkładać co najwyżej kurz. A jeśli są tam jakiekolwiek pieniądze nie z FUS ani z budżetu to jest to godne najwyższego zainteresowania. Jakaś nowa afera FOZZ?
  • @Paweł Tonderski 15:11:10
    "Czym różni się w Polsce OFE od ZUS-u? I czy Korwin była za OFE?"

    Co do głównej zasady nie różnią się wiele. W obydwu przypadkach istnieje przymus płacenia składek. I w obydwu przypadkach o losach tych składek decyduje Rząd. Składki z OFE jak widać można również znacjonalizować , i przejąć jako zobowiązania....więc to de facto to samo.
    W związku z powyższym ani JKM ani St.Michalkiewicz nie mogli być zwolennikami tej tzw. "reformy". Po prostu nic się nie zmieniło. Do tego w sprawie OFE programowo kłamano od początku, więc wiele osób zostało oszukanych. Nie chodzi o zapowiedzi wczasów pod palmami dla emerytów , bo to wiadomo-reklama-pic na wodę....tylko głównie o to ,że składki miały być na indywidualnych kontach , poza łapą fiskusa i co najważniejsze dziedziczone. Wszystko okazało się kłamstwem.
    Ale najważniejsze to to ,że od początku wiadomo było, że ubezpieczony w OFE NIE JEST WŁAŚCICIELEM TYCH SKŁADEK.

    Postulat- likwidacja przymusu ubezpieczeń .
  • polecam tytułem uzupełnienia
    http://www.ipipan.waw.pl/~korona/arcana_27_ost_cz.pdf
  • @Paweł Tonderski 13:26:32
    "AUSTRALIA to państwo zbudowane na kryminalistach i przez kryminalistów. Dziś największa w świecie wolność gospodarcza, czego przykładem nasz główny inwestor NE. W Polsce nie miałby szans na rozwinięcie skrzydeł tak jak wśród potomków kryminalistów właśnie."

    gdzie tu kłamstwo? Czy pisałem że nie było tam nikogo więcej? Czy może przeczytałeś to u innych i twierdzisz że to moje słowa HĘ?
    Nawet w swojej zagorzałej krytyce i szafowaniu kłamstwem trzeba mieć umiar.

    "W 1913 roku Lenin dziwił się: "jakiż to dziwny rodzaj gospodarki kapitalistycznej, w której przedstawiciele klasy robotniczej zdominowali obie izby parlamentu, a mimo to, system kapitalistyczny wciąż pozostał niezagrożony".

    http://antykorupcja.edu.pl/index.php?mnu=128&id=1100&page=1

    ja zaś uważam że nie można budować państwa na ekskluzywnych ideach wygodnych jedynie dla garstki nieidiotów. Zostaną ze swoimi maniakalnymi poglądami w gąszczu indywidualizmów bez szans na cokolwiek.
  • kilka uzupełnień/sprostowań
    1. Hayek i Austriacy - są ważni, bo traktowali ekonomię jako naukę o ludzkim działaniu. Ale ich koncepcja była zbyt uboga, bo nie obejmowała działania człowieka we wspólnocie. Stąd słabość, która prowadziła ich w objęcia liberalizmu. Stąd nie docenianie roli państwa w kształtowaniu ładu gospodarczego.
    2. Ordoliberalizm to nie jest żaden liberalny konserwatyzm czy konserwatywny liberalizm (coś takiego nie istnieje, bo to sprzeczność sama w sobie). Kluczowa jest tu odpowiedzialność - w sensie ostrożności działania, a nie odpowiedzialności prawnej. Konserwatysta nigdy nie zgodzi się na eksperymenty społeczne w imię ideologii. Dlatego na gruncie konserwatyzmu tacy dranie jak Friedman czy Balcerowicz nie mieliby czego szukać. Dlatego mam wątpliwości, czy Hayek'a można uznać za liberała, bo on był takim eksperymentom przeciwny.
    Friedman przynajmniej nie był kompletnym debilem i przyznał rację Stiglitzowi w kwestii prywatyzacji (dobre: nie miałem racji, a Polacy i Rosjanie - cóż - sorry). O Balcerowiczu powiedzieć nie można. Był jest i pozostanie debilem.
    3. Oczywiście, że liberałowie chcą likwidacji ZUS - wraz z ubezpieczeniami społecznymi w ogóle. To jeden z eksperymentów społecznych o których wspominam.
  • @Jerzy Wawro 21:05:15
    jedna poprawka. liberałowie nie postulują likwidacji ubezpieczeń w ogóle ( choć to zwykły hazard) tylko przymusu ubezpieczeń.
  • @Jerzy Wawro 21:05:15
    Panie Jerzy

    Jestem właśnie po występie pana JKM w Młodzież kontra. Jak zwykle zupełny groch z kapustą.

    Jednak - świeżo po lekturze zlinkowanego przez Pana artykułu o totalitaryzmie liberalizmu - zwróciłem uwagę na charakterystyczną wypowiedź JKM o rządach Pinocheta - brzmiała ona tak "dla wrogów wolności nie ma wolności"...

    Pozdrawiam
  • @Jerzy Wawro 21:05:15
    >Oczywiście, że liberałowie chcą likwidacji ZUS - wraz z ubezpieczeniami
    >społecznymi w ogóle. To jeden z eksperymentów społecznych o których
    >wspominam.

    Chcę jedynie zauważyć że ZUS to nie jest nic innego jak eksperyment społeczny. Jasne - prowadzony od dłuższego czasu, ale raczej nieudany. A wszystko wskazuje na to że tragiczny w skutkach, które będziemy odczuwać przez najbliższych kilkadziesiąt lat. Dlatego należy go zlikwidować. Co nie znaczy że należy to robić bezmyślnie.

    To ironiczne, że postulaty likwidacji nieudanych eksperymentów społecznych nazywa się eksperymentem społecznym.
  • @Jerzy Wawro 21:05:15
    "Konserwatysta nigdy nie zgodzi się na eksperymenty społeczne w imię ideologii."

    Proszę przerobić redukcje paragwajskie. Na ich temat jakieś 10 lat temu nczas.com rozgrzany był do czerwoności. Dlaczego to państwo jezuickie trwające tak długo jak długo polska nie istniała na mapach świata umarło? Czy było to wyłącznie powodem chciwości plantatorów portugalskich i hiszpańskich? - Ależ właśnie że nie! Indianie sami odchodzili ze wspólnot znudzeni redystrybucją mienia czyli eksperymentem stosowanym w izraelu jako kibuce. Tak więc jak najbardziej konserwatyści eksperymentują, ale robią to z poszanowaniem godności człowieka, czego nieda sie powiedzieć o ludziach radzieckich.
    Jest pewna konkluzja z redukcji paragwajskich - to perspektywa współczesnego papieża nazwanego h.. za krytykę LEWICOWYCH księży.
    Łatwo jest dostrzegać co widać gołym okiem (jak owi księża) ale nie łatwo zauważyć że to co widzimy jest zupełnie inne niż widzimy. Tak właśnie w pewnym sensie Łągiewka obalił Newtona co potwierdzili naukowcy z AGH, ale świat rządzi się prawem ciągłości. Dlatego budowanie teorii na kłamstwach rodzi patologię niezdolną do samo naprawy. Konieczny jest powrót do pierwocin.
  • @pmad 21:52:54
    Proponuję jednak poczytać Hayek'a, a nie tylko o nim pisać.
  • @pmad 21:52:54
    słusznie. to tylko powrót do normalności lub jak kto woli kontrrewolucja.
  • @chess 21:31:55
    > "dla wrogów wolności nie ma wolności"

    No tak - w zasadzie nic nowego.
    Teraz wystarczy z tym zestawić: "nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj".
  • @norwid 22:17:31
    Kiedy ja piszę o wspólnocie, to nie mam na myśli kibuca, tylko społeczeństwo, w którym każdy ma swoje miejsce i które zapewnia wszystkim minimum bezpieczeństwa (w tym ekonomicznego).
    To niestety nie jest możliwe bez przezwyciężenia liberalizmu.
  • @korwinista 18:44:33
    To liberał Gwiazdowski pracował na państwowej etatystycznej posadce? Czemuż to, zarządzał czymś co chce obecnie zlikwidować i oddać w żydowskie oraz komunistyczne prywatne ręce?

    p.s.

    Wiem, sam należę do rodziny warszawskich dekretowców, wywłaszczonych ze swojego majątku dekretami Stalina nazwanymi bierutowskimi. :))))))
  • @pmad 21:52:54
    PANIE, POLSKI zus ISTNIAŁ W POLSCE NA DŁUGO PRZED KOMUNą I SOCJALISTAMI. :)))))))

    Tylko potem do zarządzania nim wzięli się najpierw socjaliści potem komuniści a na koniec liberałowie gospodarczy. :)))))))
  • @Jerzy Wawro 22:48:47
    "tylko społeczeństwo, w którym każdy ma swoje miejsce i które zapewnia wszystkim minimum bezpieczeństwa (w tym ekonomicznego)."

    Wypisz wymaluj społeczeństwo żyjące między Argentyną i Brazylia gdzie produkowano statki o większej łącznej wyporności niż ówczesna Wielka Brytania, która już stawała się potęgą morską. Zasady jezuickie były jasne i przejrzyste, egalitarne na wzór wspólnot esseńskich. To bezpieczeństwo przyciągało tubylców, potem gwarancja zapewnienia potrzeb egzystencjalnych. Nauczyli się oni od zakonników uprawy roli i szacunku dla Kościoła. Lecz własność i wolność jednostki stała się powodem licznych ucieczek ze wspólnot, a w ostateczności upadku państwa jezuickiego.

    Kibuce zaś były traktowane jako zło konieczne dla osadników bez środków do życia. Nie były celem ale etapem budowy państwa.
  • @Jerzy Wawro 22:37:11
    Dziękuję za merytoryczne odniesienie się do tego co napisałem w komentarzu.
  • @norwid 23:12:51
    Pan nie dostrzega różnicy w kibucach zorganizowanych na styl komunistycznych stalinowskich sowchozów i kołchozów ze wspólnotami chrześcijańskimi pracującymi na rzecz danego społeczeństwa, wyznającego przy tym chrześcijański Dekalog i kierujący się w swoim życiu dobrem całej wspólnoty?
  • @Paweł Tonderski 23:01:36
    Komentujesz sprawy ekonomiczne a nie wiesz podstawowych rzeczy o wybitnych współczesnych ekonomistach polskich... Ręce opadają.

    ad PS. To po cholerę pierzysz jak potłuczony? Czy źle przewidziałem, że odzyskałbyś nieruchomości gdyby instytucje państwowe i samorządowe przenieść do budynków zlikwidowanego ZUSu? Czy nie przyjął byś innych nieruchomości po ZUSie w ramach rekompensat? Popełniam gdzieś błąd w przywracaniu sprawiedliwości?

    Nie rozumiem tej zapiekłości tam gdzie mamy zbieżne cele. Tak bardzo kochasz pokręconego ~Wawro, że jesteś w stanie zaprzeczyć własnym doświadczeniom i celom żeby tylko próbować dokopać wolnorynkowcom? Jakie szkoły tak ci zwichrowały rozum...
  • @korwinista 23:24:39
    Polskość a nie żydłacki liberalizm.

    Proszę się tak nie irytować, pański sposób myślenia jest na wskroś żydowski i judaistyczny, dlatego pan mojego sposobu pojmowania pewnych spraw niestety, ale obawiam się, że nigdy nie pojmie. :)

    Wy liberałowie macie przeflancowane umysły na żydowski liberalizm, i dla was wspólnota narodowa, czy praca na rzecz całego narodu nie mieści się w waszych umysłach, ponieważ nie rozumiecie tego, że Polak powinien traktować innych Polaków będących i żyjących w danej społeczności na takich samych prawach ustalonych przez większość za równych sobie.

    Dla was to socjalizm albo komunizm, albo narodowy socjalizm, a przecież właśnie z tego wzięła się kiedyś Wielka szlachecka Polska od morza do morza. :))))))

    Niestety wy się życiem stadnym Polaków i Słowian brzydzicie, ponieważ macie umysły przepojone judaizmem, syjonizmem i żydostwem, dla was hierarchia i życie w upodleniu i w niezgodzie z polskim porządkiem jest zupełnie czymś naturalnym i zgodnym z waszym pojmowaniem obecnej rzeczywistości, żyjecie jak niewolnicy w systemie, który czyni z was niewolników, jednak uważacie się za wolnych i dążycie po trupach do jeszcze większego zniewolenia narodu, z którym się tak naprawdę nie utożsamiacie, kreując przez cały czas żydowski liberalizm, który z Polską, Polakami i polskością nie ma nic wspólnego.
  • @Paweł Tonderski 23:04:47
    Proszę, z łaski swojej, oszczędzać caps-lock.

    To że ZUS powstał przed komuną, nie oznacza że był i jest dobrym pomysłem.

    >Tylko potem do zarządzania nim wzięli się najpierw socjaliści potem
    >komuniści a na koniec liberałowie gospodarczy. :)))))))

    Dlatego naiwnością jest sądzić że przez 40 lat ciułania (zwłaszcza w demokracji) na emeryturę nie zdarzy się "kryzys", który "zmusi rząd" do sięgnięcia po łatwą kasę i oskubania staruszków. Jak ktoś chce być "rezerwą na czarną godzinę" dla tego, czy innego "rządu ekspertów" - droga wolna. Ja jednak wolałbym się w takie eksperymenty nie angażować.
  • @pmad 23:38:52
    Tu prawa czatów drogi panie nie obowiązują. :))))))
  • @Paweł Tonderski 23:23:16
    Kibuce znam z opowiadań znajomych którzy tam żyli i budowali wspólnoty a jakże również chrześcijańskie!!!

    Pierwszy kibuc powstał w 1910r. do komuny było jeszcze daleko, proszę nie ściemniać.

    parę cytatów z wiki:
    - Indywidualizm był traktowany jako defekt moralny. Tolerowane były sformalizowane związki małżeńskie
    - O ile w 1920 roku zatrudnienie kobiet wynosiło 50%, o tyle po 30 latach pracowało już jedynie 12% kobiet, reszta zajmowała się wychowaniem dzieci, edukacją i usługami.
    - Badacze przypisywali tę zmianę podejściu młodych pokoleń, urodzonych w kibucach, które nie podzielało ideologicznego zaangażowania ich założycieli w egalitaryzm.
    - Zmiana podejścia w stosunku do rodziny jest tym bardziej zdumiewająca, że nie był to bunt pokolenia wychowanego w tradycyjny sposób tylko pokolenia kobiet urodzonych w kibucach i wychowanych w skrajnie feministycznym środowisku, które prowadziło zinstytucjonalizowaną kontrrewolucję wobec kobiecości
    - Givat Haviva sponsoruje Żydowsko-Arabskie Centrum dla Pokoju, które założono w 1963. Jest to najważniejsza izraelska instytucja działająca na rzecz poprawy stosunków arabsko-żydowskich i budująca pomosty pomiędzy Izraelem a arabskimi sąsiadami[5]

    Pan Paweł by tak wszystkich do jednego wora.
  • @Paweł Tonderski 23:37:06
    I znów zamiast konkretów jakieś ogólniki i bezpodstawne dyskredytowanie oponenta.

    Wytłumacz co to jest żydowski wolny rynek i gdzie on wyklucza współpracę w obrębie narodu. Czyżby uczciwość w stosunkach gospodarczych powodowała rozbijanie społeczeństwa??? Przeczytałeś chociaż "Ustrój społeczny średniowiecza" linkowany powyżej?

    Z resztą nie trudź się... Z takimi typami rozmowa prowadzi tylko na manowce intelektualne. Ciągle się daję nabrać na moją wiarę w intelekt innych ludzi a potem takie rozczarowania...
  • @korwinista 00:15:50
    Chyba pan żartuje, ja w pana komentarzach nigdy nie dostrzegłem nawet grama konkretów, a specjalnością waszej kasty z braku argumentów względem waszych oponentów w dyskusjach jest najczęściej i zazwyczaj jarmarczny język i słowa wywodzące się wprost z patologii społecznej oraz próby zastraszania, wyzwiska, cenzura i banowanie. :)

    Niestety, potwierdza pan moje obawy, wy liberałowie nie rozumiecie tego, że liberalizm w swojej istocie jest antypolski i antychrześcijański, który powoduje niszczenie polskiej tożsamości, obyczajów, kultury i tego wszystkiego, dzięki czemu kiedyś stanowiliśmy o tym, że jako naród byliśmy potęgą i Wielką Polską?!

    Pan nie rozumie tego, że nas POLAKÓW z judaizowano i wprowadzono w Polsce hierarchiczność na styl kibuców i rządzenia w stylu tego, co obowiązywało u żydów rabinicznych a potem u komunistów, gdzie nikt sobie nie jest i nie był równy, i gdzie Rabin i jeden żydowski król albo KAPŁAN stoi na czele ich królestwa i wspólnoty, i że w ich wspólnotach byli zawsze niewolnicy, traktowani przez nich jak zwierzęta, których traktowano odmiennie od niewolników wywodzących się z ich narodu żydowskiego?

    A najgorsze jest to,że wy liberałowie tych, którzy walczą i przeciwstawiają się liberalizmowi nazywacie komunistami, a od niedawna narodowymi socjalistami, nie zdając sobie sprawy z tego, że liberalizm w swej istocie jest przesycony komunizmem, bolszewizmem, syjonizmem, zamordyzmem, lichwą, bezprawiem, złodziejstwem i życiem w niezgodzie z polskim i chrześcijańskim porządkiem, ale także liberalizm jest oparty na nieszczęściu, zubożeniu i doprowadzania do systemowej biedy całych nacji i narodów?!
  • @norwid 00:14:24
    To nie ja ściemniam, proszę poczytać o pierwszej międzynarodówce, ale także o ruchach rewolucyjnych, anarchistycznych i wywrotowych działających już wtedy w całej Europie, ale także w Stanach Zjednoczonych.

    Pan ma w zasadzie zerowe pojęcie o tym, w jaki sposób opanowano Australię i do czego Anglosasom posłużył żydowski liberalizm, jako narzędzie ich polityki na obcych RYNKACH, ale także o kibucach wie pan bardzo mało, chociaż wydaje się panu, że wie pan o nich wiele.

    Wszystko co było w kibucach, potem wprowadzono w państwie bolszewików i w Związku Sowieckim, jednak wraz z emigracją żydów z Rosji do Izraela, ówczesnej Palestyny, wprowadzano poprawki, które pochodziły z bolszewickiej Rosji. :)))

    Żydostwo zawsze było na czele wszelkich rewolucji i postępu, tak jak obecnie jest na czele ruchów homoseksualnych, multikulturowych, oni zawsze byli na czele i w awangardzie światowego i internacjonalistycznego postępu, działali na szkodę innych narodów i wiar, dynastii zwłaszcza chrześcijański a przede wszystkim katolickich, jednak trzymali się kurczowo swojej tradycji, wychowania i wiary...

    Australia to zdaniem szanownego pana wolny kraj, w którym obowiązuje liberalizm gospodarczy? Przecież w Australii na wszystko trzeba mieć odpowiednie pozwolenie, to pan nazywa tą wolnością?!

    Australia to kraj od dekad rządzony przez socjalistów, liberałów i masonerię, która od zawsze przenikała się z żydostwem...

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
2930     

ULUBIENI AUTORZY

więcej