WKOPI.PL Poniżej przedstawiamy kopię sfotografowanej strony internetowej http://wiadomosci.onet.pl/swiat/minister-kultury-rosji-bedziemy-kontynuowac-inicjatywe-pomnika-jencow/yjxnn przez WKOPI.PL. Kopia przedstawia stan strony na 2014-10-14 21:30:54 CEST z pominięciem treści ładowanych dynamicznie przy każdym wyświetleniu danej strony internetowej. Aktualnie strona może wyglądać zupełnie inaczej.

| START | Fotografia poniższej strony | Zrób zdjęcie strony internetowej | Szukaj | Zgłoś naruszenie zasad | Regulamin | Kontakt |
 



Korzystając z serwisu wkopi.pl akceptujesz postanowienia regulaminu.
Minister kultury Rosji: będziemy kontynuować inicjatywę pomnika jeńców - Wiadomości
dzisiaj 19:12

Minister kultury Rosji: będziemy kontynuować inicjatywę pomnika jeńców

Minister kultury Rosji Władimir Medinski zapowiedział kontynuowanie przedstawionej przez Rosyjskie Towarzystwo Wojskowo-Historyczne inicjatywy dotyczącej budowy w Krakowie pomnika jeńców bolszewickich z wojny lat 1919-21.

Poleć
Udostępnij
12
Skomentuj
Wizualizacja pomnika, który miałby stanąć w Krakowie Foto: mkrf.ru

Wcześniej pomysł budowy pomnika, o którym poinformowały tydzień temu rosyjskie media, szef polskiego MSZ Grzegorz Schetyna określił jako "oczywistą prowokację". Skrytykował go też prezydent Krakowa.

Medinski, który jest również przewodniczącym Rosyjskiego Towarzystwa Wojskowo-Historycznego (ros. RWIO), skrytykował reakcję polskich władz.

- Reakcja ta jest świetną ilustracją do starego rosyjskiego przysłowia, mówiącego, że "na złodzieju czapka gore" - oświadczył szef resortu kultury Federacji Rosyjskiej w wypowiedzi dla rosyjskiej telewizji państwowej Kanał 1.

Medinski oznajmił, że "polskie władze, gdy uważnie przestudiują dokumenty, będą musiały przyznać, że piękne zasady rycerskiego prowadzenia wojny w tamtych latach zostały przez Polskę - delikatnie mówiąc - złamane". - Świadectwem tego są dziesiątki tysięcy czerwonoarmistów, którzy w nieludzkich warunkach zginęli w polskich obozach dla jeńców wojennych - podkreślił.

Minister zapowiedział, że strona rosyjska będzie "kontynuować inicjatywę ze zbiórką pieniędzy". - Będziemy też prosić polskie władze o zbudowanie pomnika naszym ofiarom ku przestrodze dla polityków i potomnych - oświadczył.

Kontrowersyjny pomnik stanie w Krakowie? Schetyna: to prowokacja

W ubiegłym tygodniu media w Rosji - tenże Kanał 1 i wielkonakładowa "Komsomolskaja Prawda" - poinformowały o rozpoczęciu przez RWIO zbiórki pieniędzy na budowę w Polsce pomnika jeńców bolszewickich z wojny rosyjsko-polskiej lat 1919-21. Pomnik miałby stanąć na Cmentarzu Rakowickim w Krakowie.

"Komsomolskaja Prawda" zacytowała przedstawiciela Rosyjskiego Towarzystwo Wojskowo-Historyczne Jurija Nikiforowa, który oznajmił, że w Polsce sprawa bolszewickich jeńców z wojny lat 1919-21 jest "bardzo upolityczniona". Zarzucił również stronie polskiej zaniżanie liczby ofiar. Nikiforow porównał sprawę czerwonoarmistów poległych wówczas w Polsce do zbrodni katyńskiej, mówiąc, że "w Katyniu zabito 4 tys. polskich obywateli, a w Polsce - dziesiątki tysięcy rosyjskich".

Szef MSZ Grzegorz Schetyna ocenił publikację "Komsomolskiej Prawdy" jako "oczywistą prowokację". MSZ opublikowało też dokumenty dot. jeńców radzieckich w Polsce w latach 1919–1921, pochodzące z archiwum Międzynarodowego Komitetu Czerwonego Krzyża w Genewie; z dokumentów tych wynika jednoznacznie, że w Polsce nie było celowej eksterminacji jeńców Armii Czerwonej.

"W prezentowanych dokumentach znajdują się informacje potwierdzające ustalenia historyków, mówiące o wysokiej śmiertelności, spowodowanej trudną sytuacją gospodarczą państwa polskiego i panującymi epidemiami. Tym samym upublicznione dokumenty stanowią kolejny dowód na nieprawdziwość formułowanych zarzutów o celowej eksterminacji jeńców radzieckich" - podali historycy MSZ z resortowego Wydziału Wiedzy Historycznej.

Badacze przypomnieli, że sprawa jeńców radzieckich w Polsce wzbudziła zainteresowanie zarówno Czerwonego Krzyża, jak i Komisji Epidemiologicznej Ligi Narodów. Przedstawiciele tych instytucji wizytowali obozy, w których przetrzymywano jeńców radzieckich i opisywali w raportach panujące w nich warunki i problemy, z jakimi zmagały się władze polskie.

Prezydent Krakowa Jacek Majchrowski ze swej strony oświadczył, że Cmentarz Rakowicki nie jest najlepszym miejscem na tego typu inicjatywy.

Media cytowały też wypowiedź Majchrowskiego, komentującego pomysł pomnika: "Mamy do czynienia z najeźdźcami. Nie widzimy powodów do stawiania im pomników. Podobnie, jak nie czcimy pomnikami najeźdźców z Wehrmachtu, tak samo nie będziemy czcić pomnikami najeźdźców bolszewickich".

Zadaniem RWIO jest badanie i propagowanie historii wojskowej Rosji, a także dbanie o związane z nią pomniki. Powstało ono w marcu 2013 roku na mocy wydanego w grudniu 2012 roku dekretu prezydenta FR Władimira Putina. W zamyśle Kremla jest ono kontynuatorem Carskiego Rosyjskiego Towarzystwa Wojskowo-Historycznego, które istniało w latach 1907-14.

W wyniku wojny polsko-bolszewickiej w latach 1919–1921 do niewoli trafili żołnierze walczący po obydwu stronach frontu. Naukowcy szacują, że w chwili zawieszenia działań wojennych (pod koniec 1920 r.) w Polsce znajdowało się około 80–85 tys. jeńców bolszewickich. Większość z nich znalazła się tam po bitwie warszawskiej z sierpnia 1920 r. Natomiast liczbę polskich żołnierzy ujętych przez wojska bolszewickie szacuje się na ok. 60 tys. osób.

Obie strony konfliktu dążyły do wzajemnej wymiany jeńców. Poza porozumieniem z 6 września 1920 r., w lutym 1921 r. zawarto układ o repatriacji zakładników, jeńców i repatriantów. W efekcie do października 1921 r. większość radzieckich żołnierzy została zwolniona z obozów jenieckich i przekazana do Rosji.

Tragicznym aspektem była wysoka śmiertelność jeńców spowodowana głównie epidemiami panującymi w zniszczonej wojną Polsce. Kwestia ta - jak przypomina MSZ - była przedmiotem badań, opartych na bogatym materiale źródłowym, prowadzonych przez polskich i rosyjskich historyków. Według polskich ocen liczba zmarłych w całym okresie działania obozów wyniosła ok. 16–17 tys.

Historycy rosyjscy szacują zaś liczbę ofiar na 18–20 tys. W latach 90., po oficjalnym potwierdzeniu przez władze radzieckie odpowiedzialności ZSRR za zbrodnię katyńską z 1940 r., część rosyjskich dziennikarzy i publicystów sformułowała zarzut masowej eksterminacji jeńców radzieckich. Celem tego typu działań propagandowych była relatywizacja wspomnianej zbrodni katyńskiej.

(RZ)

Poleć
Udostępnij
12
Tematy:
Twoim zdaniem
Czy pomnik poświęcony jeńcom bolszewickim powinien stanąć w Krakowie?
Tak

13 %

Nie

87 %

Tak
Nie udało się dodać załącznika.
Nie udało się dodać więcej załączników, usuń któryś z już dodanych.
Poczekaj chwilę - trwa dodawanie załączników.

Komentarz został wysłany.

Przepraszamy Twój komentarz nie może zostać wysłany

Wkrótce pojawi się w serwisie. Zachęcamy do dalszej dyskusji. Wystąpił błąd i nie można zapisać komentarza.
Napisz komentarz...

 
Brak zdjęcia














Wpisz, jak chcesz się przedstawić
lub zaloguj się

Brak zdjęcia
Brak zdjęcia ~lkjhgfdsa Użytkownik anonimowy
~lkjhgfdsa :
Brak zdjęcia ~lkjhgfdsa Użytkownik anonimowy
Putin jest z krwi i kości bolszewikiem, kontynuatorem linii, która zaczęła się od rzezi zwanej rewoltą październikową, prowadziła przez Sołowki, GUŁag, Wielki Głód, czystki drugiej połowy lat 30-tych, wspólne z nazistami wywołanie II wojny światowej, przeszło 60 milionów zamordowanych na terenie samych Sowietów, nie licząc państw podbitych (samych Polaków przeszło 1,5 mln ofiar), aż do dzisiaj. W bliźniaczym tandemie komunizm - nazizm, komunizm był zawsze siłą pierwotną wiodącą tak w idiotyzmie teoryjek, jak i w skali zbrodni i zniszczenia.

Putin czerpie z "dokonań" ludobójców takich, jak Lenin i Stalin, po linii służbowej takich, jak Jagoda, Jeżow czy Beria, a także "bohaterów" w rodzaju Żukowa, który wymyślił i na szeroką skale wprowadził "rozminowanie przez atak piechoty".

Hitler na tle "przywódców radzieckich" był uczniakiem, podobnie jak Goebbels na tle "wydziałów prawdy" Łubianki i Chodynki. Warto też zwrócić uwagę, że w dzisiejszych Niemczech pomników Hitlera nie uświadczysz, neonaziści stanowią ścigany prawem margines marginesu, o pogrobowcach Służby Bezpieczeństwa SS u władzy nie wspominając, tymczasem Rosja usiana jest pomnikami Pomnikami ludobójcy Lenina, różne formy komunistycznej zarazy, od Ziuganowa, przez Żyrinowskiego do ferajny Putina, stanowią przygniatająca większość tamtejszej "sceny politycznej", a u władzy znajdują się pogrobowcy NKWD.

Dopóki to się nie zmieni, w postaci totalnego upadku i rozpadu obecnego rosyjskiego państwa (na kształt upadku Sowietów), Rosja pozostanie, niestety, krajem bandyckim, jakim były i Sowiety.
autor: Stary Grzyb
dzisiaj 19:21 | ocena: 73%
Liczba głosów:572
73%
26%
| odpowiedzi: 108
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
Brak zdjęcia
Brak zdjęcia ~asd Użytkownik anonimowy
~asd
Brak zdjęcia ~asd Użytkownik anonimowy
do ~lkjhgfdsa:
Brak zdjęcia ~lkjhgfdsa Użytkownik anonimowy
dzisiaj 19:21 użytkownik ~lkjhgfdsa napisał:
Putin jest z krwi i kości bolszewikiem, kontynuatorem linii, która zaczęła się od rzezi zwanej rewoltą październikową, prowadziła przez Sołowki, GUŁag, Wielki Głód, czystki drugiej połowy lat 30-tych, wspólne z nazistami wywołanie II wojny światowej, prze
Rosja to państwo faszystowskie. Panuje tam tak zwany ruszyzm: jest to mieszanina rasistowskich idei o przewodniej roli czystej krwi (sic!) Słowian w historii świata, o przyszłej roli Imperium Słowiańskiego - Trzeciego Rzymu, o wyższości kultury prawosławnej nad Zgniłym Zachodem, o tym, że należy zwalczać Żydów, Niemców, Polaków, muzułmanów, Azjatów itp. - innymi słowy są to bzdury rodem z periodyków niesławnej Czarnej Sotni z początku XX wieku. Rosją jak zawsze rządzi car - Putin, ma swoich bojarów - oligarchów, wszystko opiera się o Cerkiew. Podstawą władzy jest armia i propaganda strasząca Rosjan, że są twierdzą dobra w świecie zła. Smutne ale prawdziwe
dzisiaj 19:24 | ocena: 64%
Liczba głosów:471
64%
35%
| odpowiedzi: 65
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
Brak zdjęcia
Brak zdjęcia ~Jak to było z jeńcami Użytkownik anonimowy
~Jak to było z jeńcami
Brak zdjęcia ~Jak to było z jeńcami Użytkownik anonimowy
do ~XXX:
Brak zdjęcia ~XXX Użytkownik anonimowy
dzisiaj 19:46 użytkownik ~XXX napisał:
najpierw zgodnie z liczba ofiar i pierwszeństwem większej tragedii nad mniejsza należy postawić na Placu Czerwonym pomniki pomordowanym przez Sowietów - żołnierzom w Katyniu, wszystkim deportowanym Sybir, rozstrzeliwanym i mordowanym przez Sowieckie władz
inisterstwo Spraw Zagranicznych upubliczniło dokumenty przechowywane w genewskim archiwum Międzynarodowego Komitetu Czerwonego Krzyża. Dotyczą one losu sowieckich jeńców wojennych w Polsce z lat 1919-1921. To reakcja na prowokacyjne żądania Rosji w sprawie budowy na cmentarzu Rakowickim w Krakowie pomnika jeńców bolszewickich.

„Komsomolskaja Prawda” poinformowała o rozpoczęciu zbiórki pieniędzy na ten cel. To zresztą temat podnoszony od kilku lat przez prokremlowskie media i reżimowych historyków. Reakcja strony rosyjskiej to odpowiedź na dochodzące od wielu lat do świadomości międzynarodowej opinii publicznej informacje na temat sowieckich zbrodni ludobójstwa, m.in. w Katyniu, i braku rozliczenia z nimi.

Moskiewska propaganda zaczęła powielać nieprawdziwe informacje na temat m.in. rzekomej zagłady bolszewików.

Dokumenty ujawnione przez MSZ potwierdzają znany fakt, że główną przyczyną wysokiej śmiertelność jeńców były przede wszystkim epidemie panujące w zniszczonej wojną Polsce. Kwestia ta była przedmiotem badań opartych na bogatym materiale źródłowym, prowadzonych przez polskich i rosyjskich historyków. Według polskich ocen, liczba zmarłych w całym okresie działania obozów wyniosła ok. 16-17 tysięcy. Historycy rosyjscy szacują zaś liczbę ofiar na 18-20 tysięcy.

Materiały archiwalne zawierają m.in. porozumienie w sprawie łagodzenia sytuacji ofiar wojny, podpisane we wrześniu 1920 r. przez Towarzystwa Czerwonego Krzyża Polski i Rosyjskiej Socjalistycznej Federacyjnej Republiki Radzieckiej, a także list szefa Komisji Epidemiologicznej Ligi Narodów do Sekretarza Komitetu MCK z grudnia 1920 r., dotyczący współdziałania obu organizacji w sferze pomocy dla rosyjskich więźniów wojennych w Polsce.

Historycy MSZ zwracają uwagę, że cechą charakterystyczną udostępnionych dokumentów jest ich wysoka wiarygodność. Nie są to bowiem sprawozdania przygotowane przez jedną ze stron konfliktu, ale dokumenty wytworzone przez pracowników organizacji międzynarodowych.

Publikacja to za mało

Zdaniem dr. Wojciecha Muszyńskiego, redaktora naczelnego pisma historycznego „Glaukopis”, publikacja resortu to jednak nieskuteczna odpowiedź na sowieckie kłamstwa na temat jeńców bolszewickich. Chodzi mu oczywiście nie o jakość tych materiałów, ale o brak profesjonalizmu polskiego MSZ.

– Sprawa ta jest już znana od ładnych paru lat. Sowieci grają nią, żeby relatywizować ludobójstwo w Katyniu, a nikomu w MSZ nie przyszło do głowy podjąć decyzję, aby dać polskim historykom grant na napisanie poważnej monografii historycznej na ten temat. Taka praca powinna powstać już dawno w oparciu właśnie o ujawnione obecnie dokumenty – podkreśla Muszyński.

Zaznacza, że taka publikacja historyczna powinna mieć również rosyjską, niemiecką i angielską wersję językową. – Przecież tu nie chodzi o „przepisywanie na nowo historii”, bo tym zajmują się ludzie Władimira Putina, ale o napisanie historycznej prawdy. Radosław Sikorski, który szefował MSZ przez siedem ostatnich lat, doskonale wie, jak powinno być to profesjonalnie zrobione –dodaje historyk.

W ocenie Muszyńskiego, opublikowanie tych dokumentów niczego nie zamyka, a wręcz przeciwnie –otwiera pole do dyskusji, nowych rosyjskich spekulacji i robienia Polsce czarnego PR-u na całym świecie. –W tych okolicznościach brak oficjalnej polskiej monografii naukowej o jeńcach bolszewickich z 1920 r., firmowanej przez czynniki rządowe, to kolejny dowód lekceważenia przez aktualną ekipę rządzącą interesu i prestiżu Polski – uważa Muszyński.

Były wiceminister spraw zagranicznych Krzysztof Szczerski (PiS) przyznaje, że dokumenty nie są niczym nowym, ale podkreśla, że czas publikacji jest wyjątkowy. –Mamy do czynienia z sytuacją nadzwyczajną, ponieważ strona rosyjska podniosła temat z pomnikiem. Wcześniej taka reakcja nie była potrzebna, ponieważ zarzuty propagandowe były tak absurdalne, że aż trudno było z nimi dyskutować. Teraz jednak temat ten został podniesiony w takich kręgach, że należy na nie reagować. Tak sobie w każdym razie tłumaczę tę reakcję MSZ i publikacje tych archiwaliów na stronie internetowej ministerstwa – podkreśla Szczerski.

Co mówią dokumenty?

Sprawa jeńców zainteresowała przedstawicieli Czerwonego Krzyża i Komisji Epidemiologicznej Ligi Narodów. Przedstawiciele obydwu instytucji wizytowali obozy, w których przetrzymywano Sowietów. W przekazywanych raportach opisywali panujące w nich warunki i problemy, z jakimi musiały zmagać się władze w Warszawie.

MSZ opublikowało m.in. raport Luciena Brunela, sekretarza Misji Międzynarodowego Komitetu Czerwonego Krzyża w Genewie, z jego pobytu w Polsce 15 listopada 1920 roku. Stwierdzono w nim, że w dwóch głównych obozach dla jeńców wojennych w Polsce, w których wcześniej przebywało 130 tys. osób, pozostaje nadal ok. 60 tys. osób. Według opinii autora raportu, wyżywienie jeńców, choć niewystarczające, nie różniło się od wyżywienia żołnierzy polskich. Brunel wskazywał także na problemy epidemiologiczne, podkreślając, że „liczba chorych rośnie każdego dnia, szpital dysponujący tylko 1,3 tys. miejscami nie jest w stanie przyjmować wszystkich chorych na dyzenterię i tyfus”.

Do raportu załączono Instrukcję dla Luciena Brunela, sekretarza Misji Międzynarodowego Komitetu Czerwonego Krzyża w Genewie, udającego się z polecenia MCK do Warszawy, gdzie we współpracy z delegatem – asystentem MCR w Polsce, Victorem Gloorem, miał za zadanie zbadać m.in. kwestie związane z sytuacją sierot i jeńców wojennych.

Inny materiał to tekst porozumienia z 6 września 1920 r. w sprawie łagodzenia sytuacji ofiar wojny, podpisany w Berlinie przez przedstawicieli Polskiego Towarzystwa Czerwonego Krzyża i Towarzystwa Czerwonego Krzyża Rosyjskiej Socjalistycznej Federacyjnej Republiki Radzieckiej. Przewidywało ono procedury dotyczące wymiany jeńców wojennych i ludności cywilnej pomiędzy obydwoma stronami konfliktu wojennego.

Dokument nr 4 to z kolei List szefa Komisji Epidemiologicznej Ligi Narodów Fredericka Normana White’a do Sekretarza Komitetu Międzynarodowego Czerwonego Krzyża z 11 grudnia 1920 r., dotyczący współdziałania obu organizacji w sferze pomocy dla więźniów wojennych w Polsce, którzy – zgodnie z intencją władz polskich – ze względu swój stan zdrowia powinni być jak najszybciej repatriowani.

W wyniku wojny polsko-bolszewickiej w chwili zawieszenia broni pod koniec 1920 r. w Polsce znajdowało się około 80-85 tys. jeńców bolszewickich. Większość z nich znalazła się tam po zwycięskiej Bitwie Warszawskiej z sierpnia 1920 roku. Z kolei według ocen historyków liczbę polskich żołnierzy ujętych przez wojska bolszewickie szacuje się na 60 tysięcy. Obie strony konfliktu dążyły więc do wzajemnej wymiany jeńców. W tym celu podpisano porozumienie, a kilka miesięcy potem zawarto układ o repatriacji zakładników i jeńców. Na mocy obydwu porozumień do października 1921 r. większość sowieckich żołnierzy została zwolniona z obozów jenieckich i przekazana do Rosji.
dzisiaj 20:10 | ocena: 85%
Liczba głosów:7
85%
14%
| odpowiedzi: 1
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
Brak zdjęcia
Brak zdjęcia ~trololo Użytkownik anonimowy
~trololo :
Brak zdjęcia ~trololo Użytkownik anonimowy
Projekt Noworosji został zamknięty. Putin polecił, by 17,6 tys. żołnierzy wróciło do swoich stałych baz. Można wypuścić powietrze i pokusić się o krótkie podsumowanie. Wypada okropnie. Żaden z celów wyznaczonych przez Putina nie został zrealizowany.


1. Putin chciał umocnić więzy Ukrainy z Rosją. Zależało mu, by wstąpiła do Związku Celnego. Rezultat jest odwrotny od zamierzonego. Ukraina opowiedziała się za zachodnim wektorem rozwoju, nigdy już nie wróci na prorosyjską orbitę.

2. Zależało mu na neutralnym statusie Ukrainy. Chciał, by nie uczestniczyła w wojskowych blokach. Pod tym względem pełna katastrofa. Widać wyraźnie, iż Ukraina pozostanie na lata ściśle związana z NATO. Odbywają się wspólne ćwiczenia wojskowe Ukraina-NATO. Wspólnie z Sojuszem omawiane są kwestie współpracy techniczno-wojskowej.

3. Putinowi zależało, by społeczeństwo ukraińskie okazywało mu szacunek. Wychował sobie wroga. Na lata pozostanie w pamięci „Putin-Hu..ło”.

4. Chciał zbudować Nowowrosję od Doniecka, do Odessy. Teraz musi się zadowolić małym kawałkiem obwodów Donieckiego i Ługańskiego.

5. Marzył mu się prowadzący przez Mariupol korytarz w kierunku Krymu. Doprowadził do powstania ruchu oporu i wykopania okopów. Te ostatnie w Mariupolu ryli miejscowi Rosjanie, by nie przepuścić okupanta.

6. Chciał, by wszystko potoczyło się jak na Krymie, bez jednego wystrzału. Skończyło się 4 tysiącami ofiar z obu stron.

7. Nie chciał zaszkodzić rosyjskiej gospodarce. Ale skutkiem jego działań jest ucieczka kapitału, ponad 100 miliardów dolarów. Innym następstwem jest spadek wartości rubla, do 40 za dolar (dewaluacja ponad 20%) i dwucyfrowy wzrost cen żywności. W gospodarce zapanował całkowity zastój, nie ma mowy o innowacjach i inwestycjach.

8. Chciał zdobyć uznanie i poparcie ze strony zwolenników imperium i nacjonalistów (w rodzaju Girkina i „Sputnika i Pogromu” – nacjonalistyczny portal internetowy – „Media-w-Rosji”). Sprowokował ich rozdrażnienie, teraz nazywają go zdrajcą.

9. Chciał w dalszym ciągu cieszyć się uznaniem na arenie międzynarodowej. Został wyrzutkiem. Rosję wyrzucono z grupy 8 najbardziej rozwiniętych państw. Przestano go zapraszać dokądkolwiek. Jego kumpli obłożono sankcjami. Nie chce się z nim kontaktować nikt, oprócz Łukaszenki i Nazarbajewa. Ale i oni popierają jedność Ukrainy i domagają się pieniędzy. Szczególne sukcesy odnotował na swoim koncie Aleksander Grigoriewicz Łukaszenka, najpierw z budżetu Rosji przekazano mu 3,5 mld dolarów, potem oświadczył, iż Rosję należałoby podzielić między Kazachstan i Mongolię.

10. Jedyne pragnienie Putina, jakie udało się zrealizować, to wysoki wzrost wskaźnika jego popularności. Pomogła imperialistyczna histeria i cyniczne kłamstwa aparatu propagandowego. Ale społeczeństwo zorientuje się szybko, iż ceny wzrosły, a dochody nie. Nie da się dłużej zwalać wszystkiego na Obamę.


Tak udało mu się wszystkich ograć. W pierwszej kolejności samą Rosję
31 minut temu | ocena: 84%
Liczba głosów:13
84%
15%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
Brak zdjęcia
Brak zdjęcia ~XXX Użytkownik anonimowy
~XXX :
Brak zdjęcia ~XXX Użytkownik anonimowy
najpierw zgodnie z liczba ofiar i pierwszeństwem większej tragedii nad mniejsza należy postawić na Placu Czerwonym pomniki pomordowanym przez Sowietów - żołnierzom w Katyniu, wszystkim deportowanym Sybir, rozstrzeliwanym i mordowanym przez Sowieckie władze, wszystkim ofiarom czystek po wkroczeniu Armii Czerwonej na tereny Rzeczpospolitej - Polska powinna to postawić jako warunek niezbędny do postawienia pomnika czerwonoarmistów- najpierw muszą stanąć pomniki pomordowanych przez Sowietów
dzisiaj 19:46 | ocena: 80%
Liczba głosów:203
80%
19%
| odpowiedzi: 5
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
Brak zdjęcia
Brak zdjęcia ~liberał Użytkownik anonimowy
~liberał
Brak zdjęcia ~liberał Użytkownik anonimowy
do ~Cwi von Hawryluk:
Brak zdjęcia ~Cwi von Hawryluk Użytkownik anonimowy
dzisiaj 19:43 użytkownik ~Cwi von Hawryluk napisał:
No to że Rosja chce, to jeszcze nie znaczy, że pomnik ten powstanie. W Polsce należałoby przeprowadzić wielki przegląd pomników. Jeżeli chodzi o Związek Radziecki, to nie mam nic przeciwko zwykłym żołnierzom radzieckim, którzy ginęli tysiącami w czasie ra
Uważam że musimy być bardzo czujni , bo to jak Rosja interpretują sprawę jeńców z czasów wojny Polsko-Bolszewickiej, jest dowodem na to, że o poprawie stosunków z Rosją , jak na razie powinniśmy zapomnieć . Nie jest to objaw dobrej woli, wręcz przeciwnie, jest to akt wrogi i powinniśmy mieć się na baczności, Musimy pamiętać o tym, że ideologie tworzone w Rosji walczyły i to w bezwzględny sposób z ludźmi. I będzie trwało do czasu puki władze nie wprowadzą mechanizmów motywacyjnych w gospodarce dla Narodu Rosyjskiego naszych Braci Słowian.
dzisiaj 19:54 | ocena: 78%
Liczba głosów:19
78%
21%
| odpowiedzi: 2
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
Brak zdjęcia
Brak zdjęcia ~Mariusz Użytkownik anonimowy
~Mariusz :
Brak zdjęcia ~Mariusz Użytkownik anonimowy
Wy sobie mozecie chciec!!
My chcemy wrak samolotu,reszte dokumentow Katynskich i jakby grochem o sciane.Zadac mozecie sobie u siebie-u nas juz od dawna mozecie tylko prosic!!Czyzbyscie zapomnieli ze my juz nie jestesmy wasza republika a komunizm to slowo ktorego znaczenia,mlodzi ludzie musza szukac w googlach!!-w przeciwienstwie do waszego zacofanego politycznie,mentalnie i intelektualnie kraju.Zreszta po co ja sie tu produkuje-paszli won.
dzisiaj 19:45 | ocena: 77%
Liczba głosów:200
77%
23%
| odpowiedzi: 5
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
Brak zdjęcia
Brak zdjęcia ~koko$ Użytkownik anonimowy
~koko$ :
Brak zdjęcia ~koko$ Użytkownik anonimowy
Przypominam że ci jeńcy to byli najezdzcy bolszewiccy, którzy napadli na Polskę, tylko dostali łupnia pod Warszawą.
Proponuję się zgodzić na ten pomnik ale pod warunkiem że polacy postawią w Moskwie na Placu Czerwonym pomnik ku czci pomordowanyh przez bolszewików polaków, tych którzy zginęli w łagrach, rozstrzelanych w Katyniu...
Rosja coraz bezczelniej sobie poczyna i ma niezaprzeczalny dar zrażania do siebie swoich sąsiadów.
dzisiaj 19:56 | ocena: 77%
Liczba głosów:93
77%
22%
| odpowiedzi: 4
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
Brak zdjęcia
Brak zdjęcia ~Cwi von Hawryluk Użytkownik anonimowy
~Cwi von Hawryluk :
Brak zdjęcia ~Cwi von Hawryluk Użytkownik anonimowy
No to że Rosja chce, to jeszcze nie znaczy, że pomnik ten powstanie. W Polsce należałoby przeprowadzić wielki przegląd pomników. Jeżeli chodzi o Związek Radziecki, to nie mam nic przeciwko zwykłym żołnierzom radzieckim, którzy ginęli tysiącami w czasie radzieckiej ofensywy na Berlin. Pomniki NKWD nie wchodzą w rachubę i należałoby je sprezentować Rosjanom/Gruzinom/Ukraińcom czy Żydom. Jest jeszcze sprawa pomników upamiętniających zbrodniarzy z UPA. Pomniki takie zdobią nie tylko Ukrainę ale również i Polskę. Hańbą jest to, że zbrodnicza formacja, która zaszlachtowała ponad 100 tysięcy Polaków, posiada pomniki w kraju swoich ofiar.
dzisiaj 19:43 | ocena: 53%
Liczba głosów:384
46%
53%
| odpowiedzi: 23
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
Brak zdjęcia
Brak zdjęcia ~cycu Użytkownik anonimowy
~cycu :
Brak zdjęcia ~cycu Użytkownik anonimowy
a kto zapraszał bolszewików do Polski???? a dlaczego Polska nie występuje o wzniesienie pomnika ludobójstwa Stalina na polskich oficerach w Katyniu czy Ostaszkowie na Placu Czerwonym? albo Ukraina pomnika zagłodzonych przez Stalina milionów Ukraińców, najlepiej przed wjazdem na Kreml, żeby przypominał korzenie komunizmu!!!!
dzisiaj 19:42 | ocena: 75%
Liczba głosów:162
75%
24%
| odpowiedzi: 8
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:

Z ostatniej chwili


Blogi publicystyczne

Piotr Makarewicz
Piotr Makarewicz
Cezary Gabryjączyk
Cezary Gabryjączyk
PSL Samorząd
PSL Samorząd
Jerzy Wysocki
Jerzy Wysocki